@YPiotr@Robert_Migas woonerfu nie bedzie, plac hallera to obiecany od 2010 chyba, plac kina praha bez obiecywanych nawet terminow, okrzei remontuja bez dojscia do kladki
Już dawno nie widziałem tak dużego nalotu chrabąszcza majowego. Niebo aż wibruje od pracy ich skrzydeł. A te jak zwykle, lecą po zmroku do światła, rozbijają się o okna i rano widzimy efekt tej aktywności na chodnikach, ulicach itd.
Kiedyś chrabąszcz ten miał u nas swoją nazwę "gryczannik". Mądrość ludowa powiązała aktywność chrabąszcza z dobrym czasem na siew gryki. Jak to zwykle bywa z mądrością ludową, jest w tym bardzo dużo precyzji i uzasadnień naukowych, choć nie tylko chodzi o sam termin siewu, który pokrywa się z aktywnością tych kamikadze.
Okazuje się, że jest tu także bardzo silne powiązanie i zależność pomiędzy pędrakami chrabąszcza a właściwościami samej gryki.
Owady składają jaja w ziemi, pędrak żywi się korzeniami roślin przez nawet kilka lat. Za jego sprawą dokonuje się sporo szkód w uprawach. Tymczasem gryka a właściwie jej korzenie wytwarzają taninę, która jest toksyczna dla pędraków. Roślina ta jest bardzo pożytecznym regulatorem fitosanitarnym. Dlatego dobrze mieć ją jeśli nie w płonie głównym, to przynajmniej w formie międzyplonów.
No i tak to już bywa z tą mądrością ludową, że jest swoistą nauką obraną w powiedzenia, które są efektem ciągłości mądrości pokoleń. Mądrości, która jest wynikiem obserwacji i współżycia z przyrodą. To przyroda wyznaczała kalendarz prac na wsi. Dziś rolnicy, czy ogrodnicy to jedna ostatnich grup zawodowych, która wciąż żyje kalendarzem biologicznym, ktory wyznacza codzienny rytm.