Pierwsze konflikty w Team mental...
Na łazarskim rejonie nie jest kolorowo.
Przypominam Team Mental to:
Konsacz - Shlatan - Czekolad - Syzyfek - Kaseko.
#XayooCUP
Nieuchronnie zbliża się zima, a więc też czas, w którym wielu z nas dokarmia ptaki. Tradycyjnie sikorkom wiesza się słoninkę, ale i w naturze same ją sobie potrafią załatwić - lokalnie nauczyły się bowiem... napadać na kolonie hibernujących nietoperzy i wydziobywać im mózgi! 1/7
REŻIM Kaczyńskiego? Doniesienia z PUTINOWSKIEJ Polski?
Tytuł książki autorstwa @PutinizmPolski zdaje się zwiastować histeryczną retorykę. A jednak nie jest to opowieść o Kaczorze Dyktatorze, który rucha kota, ani nie są to wydrukowane tłity Tomasza Lisa. To solidna lektura podbudowana głębokim riserczem.
Autor udokumentował proces erozji demokracji zaaranżowany przez PiS. Nudne i abstrakcyjne tematy, takie jak upolitycznianie sądów, prokuratury, Trybunału Konstytucyjnego, łamanie praworządności - opisał w sposób tyleż drobiazgowy, co atrakcyjny. Nie jest to więc nużąca prawnicza rozprawka, tylko potoczysta opowieść o pełzającym autorytaryzmie. Opowieść wyrozumiała dla prostaczka, który nie wie, po co mu ta cała praworządność, skoro jej sobie do gara nie włoży. Sokołowski cierpliwie tłumaczy.
Poza rozbrajaniem systemowych bezpieczników autor opisuje także inne tematy. Infiltracja środowiska PiS-u przez fundamentalistów z Ordo Iuris. Pisowskie imperium medialne - jak wielu "niezależnych" dziennikarzy de facto siedzi w kieszeni pisowskich polityków, zwłaszcza pewnego senatora od SKOK-ów; jak wiele "niezależnych" gazet zipie wyłącznie dzięki kroplówce w postaci reklam ze SSP, reklam zupełnie nieadekwatnych do nakładu czasopisma. Jak partia sekuje każdą grupę społeczną, która odważy się podnieść głowę - już to ustami pisowskich funkcjonariuszy medialnych, już to pałkami usłużnych policjantów.
Rzeczy nienowe dla zawziętych obserwatorów polityki, a jednak zebrane w jednym miejscu w formie wygodnej pigułki informacyjnej.
Częste porównania do putinowskiej Rosji mogą nam się wydać nazbyt efekciarskie. I pewnie trochę są. Choć proces zawłaszczania instytucji państwa było podobny w obu krajach, choć antywesternizm sączony przez TVP niewiele się różni od propagandy płynącej z Russia Today, to jednak Kaczyński nie częstował opozycjonistów herbatą z polonem. Trafniejszym punktem odniesienia byłyby orbanowskie Węgry, nieskrywany wzór dla Naczelnika. No ale to tylko poetyka i marketing; fakty, która autor przytacza, są prawdziwe.
Sokołowski napisał książkę przed wyborami i jego prawdopodobną intencją było to, aby wpłynąć na wynik wyborów. Mamy już po wyborach. Czy książka zatem stała się nieaktualna?
Nie, nadal warto ją przeczytać.
Niedługo zaczną się rządy nowej koalicji. Jak każde rządy - nie będą one wolne od afer. Łatwo będzie zatracić proporcje i dojść do wniosku, że wszyscy politycy to taka sama banda.
Sokołowski leczy nas z tego symetryzmu. Ośmiorniczki za parę stówek to nie to samo, co zmarnowanie 70 mln zł na niezgodne z prawem wybory. Kłamstwa na temat obietnic wyborczych to nie to samo, co budowanie całej polityki na kłamstwie, czego koronnym przykładem była mitologia zamachu smoleńskiego. Ta książka będzie stanowić przypomnienie, że PiS to nie jest normalna demokratyczna partia.
I sam ją za jakiś czas przeczytam znowu.
Dad sees a car in a restaurant parking lot that looks like his old one, which he had to sell to support the family. He gets emotional, sharing stories, and then the daughter surprises him by handing him the keys. ❤️🚗