Podsumujmy:
1. Rosja zaatakowała Ukrainę żeby wyplenić tam banderyzm
2. Polska pomogła Ukrainie
3. Ukraina narzygała na Polskę i zrobiła zwrot na Niemcy
4. Ukraina rozwinęła państwowy kult bandery żeby udowodnić że Rosja ma rację.
5. Polska w końcu zareagowała. Najlżej jak się dało, symbolicznie.
6. Ukraińcy się zesrali
7. Rosjanie postanowili rozegrać Polaków, co było oczywiste, i Koalicja 13 grudnia weszka w to jak dzik w żołędzie bo bardziej nienawidzą Prezydenta niż mają jakiekolwiek minimalne poczucie interesu narodowego
7. Koalicja 13 grudnia, kafiry, Matczaki i Silniczki się zesrały
W bonusie cały świat się dowiedział co wydarzyło się na Wołyniu.
Maski opadły. Kto głosuje na koalicję 13 grudnia ten kurwa ruska i szmata niemiecka.
🚨🇵🇱🇺🇦 POLOGNE–UKRAINE : VARSOVIE REFUSE DE SACRIFIER SA MÉMOIRE À L’ALLIANCE
Le président polonais Karol Nawrocki a retiré à Volodymyr Zelensky l’ordre de l’Aigle blanc, la plus haute distinction polonaise.
En cause : la décision de Kyiv de donner à une unité militaire le nom de « Héros de l’UPA », l’Armée insurrectionnelle ukrainienne, tenue en Pologne pour responsable des massacres de dizaines de milliers de civils polonais durant la Seconde Guerre mondiale.
Zelensky a depuis rendu sa décoration. Plusieurs responsables ukrainiens ont fait de même. La crise diplomatique est désormais ouverte. ⚠️
Mais derrière la bataille des médailles se joue une question bien plus profonde :
➡️ Une alliance militaire exige-t-elle l’effacement de la mémoire nationale ?
Depuis 2022, la Pologne constitue l’un des principaux soutiens politiques, militaires et logistiques de l’Ukraine. Elle a accueilli des réfugiés, livré des armes et transformé son territoire en profondeur stratégique pour Kyiv.
En retour, Varsovie demande une chose élémentaire : que la mémoire des victimes polonaises ne soit pas piétinée au nom du nationalisme ukrainien.
➡️ Pourquoi Kyiv glorifie-t-elle une organisation aussi profondément associée aux massacres de Polonais ?
➡️ Pourquoi toute objection polonaise est-elle immédiatement présentée comme un « cadeau à Moscou » ?
➡️ L’urgence de la guerre autorise-t-elle à réécrire l’histoire et à imposer le silence aux alliés ?
➡️ Une coopération durable peut-elle reposer sur le déni des blessures historiques de l’autre ?
Le calcul de Nawrocki est politiquement cohérent, mais stratégiquement risqué.
La Russie exploitera naturellement toute fracture entre Varsovie et Kyiv. Mais cet argument ne peut pas devenir un instrument de chantage destiné à interdire aux Polonais de défendre leur mémoire. 🇵🇱
La ligne réaliste est claire :
➡️ continuer à soutenir l’indépendance ukrainienne face à la puissance russe ;
➡️ exiger l’ouverture des archives et la poursuite des exhumations ;
➡️ refuser toute glorification officielle des mouvements impliqués dans les massacres de civils polonais ;
➡️ bâtir l’alliance sur la vérité plutôt que sur une amnésie imposée.
Soutenir l’Ukraine ne signifie pas adopter son récit national.
Être allié ne signifie pas renoncer à sa dignité.
Et aucune nécessité géopolitique ne devrait obliger un peuple à oublier ses morts.
La Pologne vient de rappeler une vérité simple : une alliance sérieuse se construit sur le respect mutuel, pas sur l’effacement de l’Histoire. 🇵🇱⚔️🇺🇦
À méditer.
#Pologne #Ukraine #Zelensky #Nawrocki #UPA #Volhynie #Histoire #Mémoire #Europe #Souveraineté #Géopolitique #Realpolitik #LeDiplomateMedia
Decyzja Prezydenta @NawrockiKn o odebraniu @ZelenskyyUa Orderu Orła Białego oraz fala zwracania polskich odznaczeń przez ukraińską wierchuszkę uwypukliła kilka gorzkich prawd, które coraz szerzej dostrzega nie tylko polskie społeczeństwo, ale także opinia międzynarodowa:
1. Ukraińcy i Rosjanie to dwie strony tego samego medalu. Oba narody należą do tego samego, wschodniosłowiańskiego kręgu kulturowego. Tam, gdzie my widzimy gest dobrej woli i pomocy, oni dostrzegają jedynie słabość, którą można wykorzystać. Traktowanie Polski po latach ogromnego wsparcia jest tego najlepszym dowodem.
2. Zasada „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem” to niebezpieczna iluzja. Fakt, że Ukraina walczy z Rosją – jednym z największych historycznych wrogów Polski – nie czyni jej automatycznie naszym sojusznikiem ani przyjacielem. Przypomnijmy: Związek Radziecki też był wrogiem III Rzeszy. Czy ktokolwiek uważa dziś, że Stalin był przez to naszym przyjacielem? (pytanie retoryczne)
3. Ukraińska polityka wobec sojuszników jest skrajnie transakcyjna i pozbawiona wdzięczności. W relacjach z Polską ma ona charakter wręcz pasożytniczy. Kijów ma nieskończone oczekiwania i żądania, ale nie oferuje prawie nic w zamian. Mimo miliardów złotych polskiego wsparcia, władze ukraińskie prócz kilku wyjątków, nadal utrudniają ekshumacje i godne pochówki dziesiątek tysięcy polskich ofiar OUN-UPA.
4. Ukraina coraz głębiej pogrąża się w kulturowej i ideologicznej nazyfikacji. Zbrodniarze i ideolodzy ukraińskiego integralnego nacjonalizmu są wynoszeni na ołtarze – stawia się im pomniki, nadaje imiona jednostkom wojskowym i gloryfikuje ich w oficjalnym przekazie. W ukraińskiej armii powszechnie pojawiają się symbole III Rzeszy: swastyki, Totenkopf, hitlerowskie orły czy runy SS.
Oczywiście Ukraińcy jako suwerenny naród mają pełne prawo do własnych wyborów historycznych i politycznych. Muszą jednak liczyć się z konsekwencjami tych decyzji.
Polska z kolei ma moralny i państwowy obowiązek reagować na nie adekwatnie i symetrycznie. Jeżeli Ukraina nie zrewiduje swojego stosunku do zbrodniczej spuścizny OUN-UPA oraz gloryfikacji integralnego nacjonalizmu, będzie się coraz bardziej oddalać od standardów cywilizacji europejskiej. W konsekwencji musi zacząć poważnie liczyć się z międzynarodową izolacją.
Wyobraźmy sobie hipotetycznie, co by się stało, gdyby Niemcy nazwali jeden z centralnych placów Berlina imieniem Adolfa Hitlera lub wystawili mu pomnik. Światowa reakcja byłaby natychmiastowa i miażdżąca. Dlaczego wobec Ukrainy miałyby obowiązywać inne standardy?
@dziki_zachod@AnnaMyPrecious1 UK nie radzi sobie z depotracjami tylko dlatego, że nie chce sobie radzić.
Natomiast karanie w tym i podobnych przypadkach, to systemowe wybijanie z głów rdzennym mieszkańcom organizowania się i brania spraw we własne ręce, bo mogą się w końcu zorganizować przeciw władzy.
W sprawie Wołynia od trzydziestu lat zawsze słyszymy, że to nie jest odpowiedni moment. Kiedy Ukraina budowała swoją państwowość po rozpadzie ZSRR, nie był to odpowiedni moment. Kiedy trwała Pomarańczowa Rewolucja, nie był to odpowiedni moment. Kiedy był Majdan, również nie. Kiedy Rosja zajęła Krym, mieliśmy milczeć w imię solidarności. Kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna, znów usłyszeliśmy, że nie wolno poruszać trudnych tematów. Teraz słyszymy, że trzeba poczekać do odbudowy Ukrainy. A potem zapewne usłyszymy, że trzeba poczekać jeszcze trochę, bo sytuacja międzynarodowa jest zbyt delikatna.
Tylko jeśli przez trzy dekady nie znaleziono właściwego momentu na uczciwe zmierzenie się z historią, to warto zadać pytanie, czy taki moment w ogóle miał nadejść. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że problem nie leży w czasie, lecz w braku woli jego rozwiązania ze strony Ukrainy, czego dowodem jest miałki list Zełenskiego do naszego prezydent.
Polska przez lata okazywała Ukrainie ogromne wsparcie. I słusznie, bo rosyjska agresja zasługuje na potępienie. Jednak przyjaźń między narodami nie polega na przemilczaniu spraw trudnych. Prawdziwi partnerzy potrafią mówić sobie także rzeczy niewygodne.
Co więcej, od Polaków często oczekuje się bezwarunkowego zrozumienia dla ukraińskiej wrażliwości historycznej. Tymczasem nikt nie wymaga od nas, abyśmy akceptowali każdą decyzję władz w Kijowie czy każdą interpretację historii. Można wspierać Ukrainę w walce z rosyjską agresją, a jednocześnie domagać się prawdy o Wołyniu i banderowskich ludobójcach.
Niektórzy mówią, że takie działania osłabią Ukrainę. Ale czy naprawdę szacunek dla ofiar jest większym problemem niż utrata przez Ukrainę, Krymu bez walki w 2014 roku? Czy większym problemem jest polska pamięć historyczna niż wieloletnie podziały wewnętrzne Ukrainy, które wykorzystywała i wykorzystuje Rosja? Trudno oprzeć się wrażeniu, że od Polski wymaga się więcej wyrzeczeń niż od wielu innych partnerów Ukrainy.
Pamięć o Wołyniu nie jest wymierzona przeciwko współczesnym Ukraińcom. Jest wyrazem szacunku dla pomordowanych i próbą zamknięcia niezagojonej rany. A ran nie leczy się przez ich ukrywanie. Im dłużej odkłada się prawdę na później, tym bardziej wraca ona ze zdwojoną siłą. Ju�� dziś widać, że wielu Polaków odwraca się od banderowskich władz Ukrainy i Ukraińców. Sami do tego doprowadzili i sami poniosą tego konsekwencje."
za Albert Łyjak
@PetrenkoAndryi Spadaj ze swoimi mądrościami. Jesteście narodem bez honoru i pasożytami . Żerujecie na emocjach i korzystacie z wojny. Jak Żydzi w getcie do 1942. Tylu samochodów luksusowych w Polsce na ukraińskich rejestracjach w życiu na oczy nie widziałem jak w czasie tej wojny.
Polacy, proszę, przeczytajcie to. Powiem to jako Ukrainiec!
Polska absolutnie błędnie postąpiła w stosunku do Zełenskiego, początkowo przyznając mu Order Orła Białego.
Złota zasada — nie wiąż się z nieadekwatnymi ludźmi. Zełenski, któremu teraz odebrano order, oraz jego otoczenie, które demonstracyjnie rezygnuje z orderów w geście solidarności — od początku nie zrobili niczego, aby te ordery zasłużyć.
Przyznanie orderu Zełenskiemu było wyłącznie polityczną koniunkturą i nikt na tym świecie nie będzie w stanie podać konkretnego przykładu działań, które Zełenski podjął, a które kwalifikowałyby się do wymagań dla otrzymania Orderu Orła Białego.
Zełenski i jego zespół:
1. Po dojściu do władzy rozwinęli na Ukrainie potworną korupcję, znacznie przewyższając pod względem skali i cynizmu swoich poprzedników.
2. Publicznie kategorycznie zaprzeczali prawdopodobieństwu inwazji Rosji — wprowadzali ludzi w błąd, wystawiając cywilów na śmierć i nie przygotowując armii. „Możemy zwiększyć armię dwa-trzy razy, ale wtedy na przykład nie będziemy mogli budować dróg” — oświadczył Ze 18 lutego 2022 roku.
3. Zełenski i jego zespół ignorowali ostrzeżenie USA z stycznia 2022 roku, że Rosja wejdzie przez Białoruś i ruszy na Hostomel, w wyniku czego wiemy, co wydarzyło się w Buczy i innych miastach obwodu kijowskiego.
4. Zełenski i jego zespół rozminowali Czonhar na krótko przed inwazją Rosji — uruchomili marszrutki na Krym (istnieje reportaż Wereszczuk na ten temat) — absolutnie nieadekwatne działania w obliczu informacji o planowanej inwazji.
5. Zełenski usunął z dowództwa SZU wszystkich, którzy mogli „zacienić jego popularność” i mianował szarych wykonawców, pod którymi Ukraina przez wszystkie te lata traci terytoria z każdym dniem.
6. Gubiąc armię w swoich szalonych decyzjach wojskowych (Sołedary, Bachmuty itp.) — Zełenski wydał rozkaz TCC łapania cywilów na ulicy, którzy nie mają żadnego przeszkolenia wojskowego, i rzucania ich do nowych kotłów. Zawodowej armii nie ma — zawodowi wojskowi zginęli, teraz na froncie są to porwani na ulicy cywile.
7. Zełenski za pomocą SBU rozwinął pełnoskalową kampanię prześladowań, aresztowań i osadzania w więzieniach tych, którzy publicznie krytykują go w mediach i internecie. Najpierw Zełenski brał na dużą skalę — zamknął talk-show, zmusił do milczenia znanych prowadzących, zamknął kanały telewizyjne. Potem zabrał się za zwykłych blogerów z małą widownią. SBU systematycznie przychodzi do zwykłych ludzi, którzy krytykują ZE i zakłada im sprawy karne (niedawno samotna matka otrzymała 5 lat więzienia za krytykę Ze).
8. Zełenski i jego zespół zamknęli wyjazd z Ukrainy dla mężczyzn bez prawnych podstaw — Konstytucja wprost mówi, że wyjazd może być ograniczony wyłącznie ustawą Ukrainy. Zrobiono to po to, aby w trybie ręcznym wypuszczać za granicę swoich przyjaciół i potrzebnych propagandystów, formalnie nie łamiąc prawa, ale pozostałych trzymać jako zakładników.
9. Zełenski stworzył dla swojego otoczenia i lojalnych ludzi system fikcyjnego rezerwowania — na przykład blogerzy, którzy chwalą politykę ZE, są fikcyjnie zatrudnieni w jakichś przedsiębiorstwach, rzekomo są „zastrzeżeni” — chociaż faktycznie pracują na YouTube, kręcąc filmy z pochwałami ZE, co tworzy nierówność — gdy zwykli robotnicy idą na front, a potrzebni ludzie unikają ryzyka śmierci.
10. Zełenski sam systematycznie wprowadza sankcje przeciwko obywatelom Ukrainy, którzy w ogóle nie są powiązani z Rosją, jedynie za sam fakt krytyki jego osobiście, jego otoczenia i jego polityki. Tymi sankcjami Zełenski nie tylko blokuje konta ludzi, prawo do dysponowania majątkiem, prowadzenia mediów na Ukrainie, ale także dożywotnio pozbawia państwowych odznaczeń — z powodu utraty którego w Polsce jest teraz tak zdenerwowany.
Polsko — to dla was lekcja — nie przyznawajcie orderów przestępcom politycznym, żeby potem nie było skandali przy anulowaniu takich orderów. - Ukraiński dziennikarz Rostyslav Shaposhnikov