Nie rozumiem, jak można później się obrażać, że jest się nazywanym przez innych polityków “wetomatem”.
K. Nawrocki - 10 miesięcy - 34 weta
A. Kwaśniewski - 10 lat - 35 wet
Rubio: Nigdy nie widziałem, jak Trump zasypia.
Lieu: Zamierzam pokazać ci wideo, które pokazuje, że właśnie skłamałeś przed Kongresem. Oto wideo, na którym on śpi, podczas gdy ty przemawiasz.
Pozamiatane 🚜
Zakładniczka @PatrykJaki - jak 22 miesiące w areszcie chorej adwokatki miały wygrać jakiemu wybory.
Historia Aliny Dłużewskiej to jeden z najbardziej bulwersujących przykładów cynicznego wykorzystania aparatu państwa do prywatnych celów politycznych Patryka Jakiego. To opowieść o tym, jak 78-letnia, ciężko chora adwokatka z diagnozą onkologiczną została na niemal dwa lata zamknięta w areszcie tymczasowym, bez żadnego prawomocnego wyroku, wyłącznie po to, by wzmocnić kampanię wyborczą Jakiego i zniszczyć przeciwników politycznych.
W 2017 roku Patryk Jaki stał się głównym architektem i beneficjentem brutalnej politycznej nagonki na warszawski Ratusz. Jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej ds. Reprywatyzacji, świadomie zamienił instytucję państwową w narzędzie własnej promocji. Posiedzenia komisji były transmitowane jak tanie reality show, a Jaki regularnie urządzał konferencje prasowe, w których kreował się na „pogromcę reprywatyzacyjnej mafii”. Wszystko po to, by zbudować sobie wizerunek twardego antykorupcyjnego wojownika przed startem w wyborach na prezydenta Warszawy.
Cała operacja miała jeden cel: wynieść Patryka Jakiego na szczyt. Afera reprywatyzacyjna nie była walką o prawdę, była paliwem do jego kampanii. Jaki nie tylko o tym wiedział, ale był jej centralnym ogniwem.
Podczas gdy Jaki grał w mediach rolę szlachetnego krzyżowca, prokuratura Zbigniewa Ziobry wykonywała brudną robotę. Zatrzymania, spektakularne aresztowania i selektywne przecieki były idealnie zsynchronizowane z kalendarzem politycznym Patryka Jakiego. Kluczowym elementem tej machiny był Jakub Rudnicki, zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami. Aby go złamać i wymusić zeznania obciążające przełożonych, Patryk Jaki i podległa mu prokuratura postanowili uderzyć w jego matkę.
30 stycznia 2017 roku 78-letnia, schorowana Alina Dłużewska została zatrzymana i osadzona w areszcie. Kobieta z zaawansowaną chorobą onkologiczną, w podeszłym wieku, stała się zakładniczką politycznej ambicji Patryka Jakiego. Spędziła w nim 22 miesiące. Przerzucano ją między zakładami, ignorowano jej stan zdrowia, a areszt przedłużano na podstawie absurdalnie ogólnikowych uzasadnień.
To był podły i wyrachowany krok - areszt wydobywczy - klasyczna metoda stosowana po to, by złamać syna i zmusić go do zeznań przydatnych w kampanii Jakiego.
W listopadzie 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Alinę Dłużewską i niemal wszystkich oskarżonych w głównym procesie reprywatyzacyjnym. Prokuratura nie udowodniła zarzutów. Podobnie jak w wielu wątkach dotyczących jej syna Jakuba Rudnickiego, kolejne uniewinnienia i miażdżące uzasadnienia sądów.
To, co Patryk Jaki przez lata prezentował jako „wielką aferę”, okazało się polityczną mistyfikacją. Zostało zbudowane na ludzkiej krzywdzie.
Dziś ci sami politycy, w tym środowisko Patryka Jakiego, krzyczą o „torturach”, „represjach” i „nadużyciach państwa”, gdy ich ludzie trafiają pod lupę. Tymczasem to właśnie oni, pod wodzą Jakiego i Ziobry, zrobili z polskiego państwa maszynkę do niszczenia ludzi dla politycznego zysku.
Aresztowanie ciężko chorej 78-latki na prawie dwa lata, tylko po to, by jej syn „pękł” i pomógł w kampanii Patryka Jakiego, to nie jest „błąd systemu”. To jest esencja cynizmu i bezwzględności tego układu.
Historia Aliny Dłużewskiej pozostaje trwałym, haniebnym świadectwem tego, czym naprawdę była „dobra zmiana” i kim jest Patryk Jaki.
.@Arlukowicz: Warto podać do informacji publicznej, że zwracamy się jako europosłowie do przewodniczącej PE o wyjaśnienie, jak to się dzieje, że żona p. Ziobry, która jest formalnie asystentką kilku europosłów, powinna być codziennie w pracy, a my widzieliśmy ją i w Budapeszcie i rozumiem, że jest z p. Ziobro w Stanach Zjednoczonych. #PolsatNews
PDT właśnie uruchomił polityczny zegar przed wyborami. Zapowiedź „Wielkiego Marszu Patriotów” na dzień 4 czerwca 2027 roku nie jest przypadkową datą. Jak rozumiem, Premier dał sobie rok na uporządkowanie rozliczeń, sprawy przeliczenia głosów, własnego zaplecza, odbudowę emocji po stronie wyborców i pokazanie, że stawką będzie nie tylko władza, ale kierunek państwa.
Pomnik Tadeusza Mazowieckiego będzie przyczynkiem do większej opowieści o ciągłości III RP, odpowiedzialności i patriotyzmie przeciwstawionym patoprawicowej szurii. A zaproszenie byłych premierów, w tym Jarosława Kaczyńskiego, to polityczna pułapka — odmowa będzie silnym komunikatem.
🇺🇸 Kongres Stanów Zjednoczonych oficjalnie wypowiedział posłuszeństwo Donaldowi Trumpowi, odbierając mu uprawnienia wojenne i przepychając pakiet dla Ukrainy wbrew jego woli.
Wygląda na to że przerażeni Republikanie masowo już uciekają z tonącego okrętu przed listopadowymi wyborami.
Co dokładnie się wydarzyło?
Izba Reprezentantów (kontrolowana przez Republikanów!) przegłosowała rezolucję zakazującą Trumpowi prowadzenia wojny bez zgody parlamentu.
Mało tego! I to jest absolutny nokaut dla polityki Trumpa. Kongresmeni skrzyknęli się ponad podziałami i za pomocą specjalnej procedury (omijając lojalnego wobec Trumpa Spikera) przegłosowali pchnięcie do przodu pakietu dla Ukrainy: ponad 1 miliard USD na obronę, 8 miliardów USD w pożyczkach i nowe sankcje na Rosję.
Dzisiaj byłem Policji i złożyłem formalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (https://t.co/pcd9LgL5zG. art. 190a KK oraz
art. 18 § 2 KK w związku z art. 267 KK (nakłanianie do bezprawnego uzyskania informacji)
Pamiętacie ten polityczny serial grozy? Alarm u Jarosława Kaczyńskiego, alarm u Tomasza Sakiewicza, alarm u Sławomira Cenckiewicza, alarm w Republice. Były oskarżenia, były teorie spiskowe, były opowieści o prześladowaniach i "reżimie".
A dziś? Zatrzymani są już kolejni podejrzani. Najpierw trzech, potem pięciu, a obecnie już sześć osób. Są areszty, są zarzuty, jest nawet znany warszawski adwokat.
I co? Gdzie ten wielki spisek rządu? Gdzie te polityczne prześladowania? Jak na razie zamiast tajnej operacji Tuska mamy grupę ludzi, którzy najwyraźniej uznali fałszywe alarmy za hobby.
Teraz kolejny alarm, tym razem w jednostce wojskowej. Czekamy już tylko na ekspertów z prawicowych mediów, którzy ogłoszą, że za wszystkim stoi Tusk, Merkel, Soros, reptilianie i pewnie jeszcze Elvis Presley.
Problem z propagandą jest taki, że wcześniej czy później wpadają policja, prokuratura i... fakty. A te są wyjątkowo brutalne dla autorów politycznych bajek...
- Racjonalna Polska
Nigdy naćpany, pseudokatolicki bandzior „dojnej zmiany”, nacjonalista, antypolski promotor złodziejstwa i bezprawia, chaosu w państwie i nacjonalista Kaczyńskiego czy Brauna nie będzie moim prezydentem. Na dodatek niepoliczony, bezprawnie narzucony, wadliwie powołany, a mimo to butny, skrajnie upolityczniony i podły.
Dlaczego?
Bo jestem polskim oficerem. W stanie spoczynku, więc bez przeszkód poddańczych.
Przysięgałem służyć Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży Konstytucji i jej demokratycznych wartości, które rozwijają społeczeństwo obywatelskie i umacniają Polskę na świecie.
Nie akceptuję i zwalczam dostępnymi, pokojowymi sposobami partyjno-mafijne kibolstwo schowane za religią, bijatyki, wojenki z każdego powodu, agresję, tworzących podziały, szczujących na innych rodaków i ich odmienność, obcą propagandę, ochronę przestępców przed sprawiedliwością, okłamywanie i okradanie Polaków.
Nigdy nie zaakceptuję blokowania pracy rządu, parlamentu i praworządności, osłabiania polskiej armii, wetowania wszystkiego, co ważne.
Widzę, że wielu to rozumie i czyni podobnie. Mam więc nadzieję, że w końcu będzie nas zdecydowanie więcej, aby skutecznie rozgonić tę brudną i antypolską pielgrzymkę straceńców z moralnego dna, która prowadzi nas z krzyżami i orłami na skraj przepaści, do kolejnej narodowej zguby.
Adam Mazguła
#PrawdąWOczy #WPoczuciuOdpowiedzialności #TarczaWolnościSłowa #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
Szef BBN zamiast radośnie pouczać wszystkich, powinien dla odmiany pouczyć własnych ludzi, że wizerunek żołnierzy sił specjalnych jest chroniony.
Takie abecadło... Widać nie dla niektórych.
Wygrana z J. Kaczyńskim.
Mowa końcowa @Dorota_Brejza#Pegasus i czym jest „znikoma szkodliwość” kłamstw szerzonych przez JK podczas posiedzenia komisji śledczej
#BronimyPrawdy
Serdeczne wiadomości od prawdziwych mężczyzn i przykładnych Polaków. Pod nazwiskiem, że ślubną fotografią, z żoną u boku i flagą oczywiście. Taki mamy klimat.
A to tylko malutkie przykłady.
- Dlaczego pan głosował na Karola Nawrockiego?
- Się nie pierdoli. Jak kibol. Tak, jak ja.
Jak opisać sowiecki mental części społeczeństwa, żeby tych ludzi nie obrazić?