@KonradNiznik_ Konfederacja Korony... jakie to wszystko przewidywalne... zapewne za chwilę dołączycie do patriarchatu moskiewskiego i zjednoczycie się z prawdziwym katechonem
Kandydatka Lewicy przeszła na islam i założyła „tajny” meczet!
Założycielką quasi-meczetu w Krakowie jest Kamila Dudkiewicz, która dokonała konwersji na islam. W 2023 r. kandydowała do Sejmu z listy Lewicy.
Miało być "centrum kultury". Działa tam meczet, a mieszkańców oszukano❗
Historia z krakowskiego osiedla Podwawelskiego to podręcznikowy przykład tego, jak omija się sprzeciw mieszkańców wobec islamizacji. W lutym pojawiła się informacja, że fundacja Al-Fadżr chce uruchomić w bloku przy ulicy Dworskiej 1 nowe miejsce dla społeczności muzułmańskiej. Mieszkańcy protestowali. Uspokajano ich, że to będzie zwykłe, otwarte centrum kultury, do którego każdy może wejść.
Okazało się, że to nieprawda.
Działacze Ruchu Narodowego @michkostrzynski oraz @Justyna_Sak prowadzili od lutego swoiste śledztwo. Opublikowane ostatnio nagrania pokazują regularne modlitwy muzułmanów w tym lokalu. Gdy autor próbował nagrywać, dwaj mężczyźni usiłowali mu to uniemożliwić. Innymi słowy, miejsce, które miało być "przestrzenią integracji i kultury", funkcjonuje jako faktyczny meczet, ewentualna V kolumna islamu w Polsce. Mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd co do tego, co powstaje pod ich oknami.
Rodzą siepytania:
◾ Dlaczego mieszkańcom mówiono o "centrum kultury", skoro odbywają się tam regularne modlitwy
◾ Czy sposób użytkowania lokalu jest zgodny z jego przeznaczeniem
◾ Skąd pochodzą pieniądze fundacji, w tym anonimowe wpłaty ze zbiórek
◾ Dlaczego lokal umieszczono na parterze bloku, w środku gęsto zaludnionego osiedla
Konfederacja już w lutym złożyła zawiadomienie do ABW, wnioskując o sprawdzenie źródeł finansowania fundacji.. Bo pytanie o pieniądze płynące na takie inwestycje jest pytaniem o bezpieczeństwo państwa.
Metoda "najpierw centrum kultury, potem meczety, potem islamskie dzielnice" jest znana z wielu miast Europy Zachodniej. I wszędzie kończyła się tak samo.
STOP ISLAMIZACJI!
Kancelaria premiera Morawieckiego przelała publiczne środki na prywatny rachunek, a następnie zaakceptowała sprawozdanie z wycieczki, w którym nie ma dowodów, że do niej doszło. Wypoczynek dla dzieci z Górskiego Karabachu miała zorganizować fundacja Miłosza Manasterskiego, komentatora Republiki. Rachunki się nie zgadzają, zdjęć nie ma, bo skradziono laptopa, jest za to nieopłacona faktura za „romantyczny weekend” w Bukowinie Tatrzańskiej.
Pisze najlepszy polski specjalista ds. Miłosza Manasterskiego @p_figurski.
Chirurgia jednego dnia w warszawskim Szpitalu Południowym. Szybko, sprawnie i na @NFZ_GOV_PL.
Badajcie się, chodźcie z własnej inicjatywy do lekarza.
Lepiej pójść zawczasu niż trafić niespodziewanie na SOR lub OIOM.
To all correspondents trying to understand the Polish-Ukrainian dispute over OUN-UPA symbols: a brief compendium.
This is not an “old Eastern European quarrel.” This is about genocide, unburied victims, and present-day political decisions that cross a moral line.
In 2022, Poles showed what real solidarity means. We opened our homes, cities, schools, train stations, and hearts to millions of Ukrainians fleeing Russian aggression. Many of us, myself included, volunteered to help people escaping war.
We did not do it for a reward. We did not ask for payment, gratitude, or political concessions. We did it out of compassion, decency, and the belief that Ukraine was defending itself against Russian imperialism.
But many Poles believed one thing would now be obvious: that the people and organizations responsible for murdering Polish civilians would not be elevated again as public symbols, military traditions, or objects of state honor.
That is why OUN-UPA symbolism hurts so deeply.
OUN and UPA are not abstract “resistance symbols” to Poles. They are associated with the organized murder of Polish civilians in Volhynia and Eastern Galicia: women, children, the elderly, entire villages, people killed because they were Polish.
The Volhynia massacres were genocide.
For decades, Polish families have asked for something basic: exhumations, graves, crosses, names, and the right to bury their dead with dignity. Not revenge. Not humiliation of Ukraine. Just truth and burial. Only now, very slowly, are the first decisions and works beginning.
So when contemporary Ukrainian leaders honor figures connected with the OUN tradition, or when modern Ukrainian units inherit UPA traditions, Poles do not hear a nuanced lecture about anti-Soviet resistance. They see the symbols of those who murdered their relatives placed back on banners.
This is happening now, after 2022, after Poland helped millions of Ukrainians, after one of the greatest acts of civilian solidarity in modern Europe.
The issue is not that Poles want to weaken Ukraine. We do not equate Ukraine with Russia. We do not deny Ukraine’s right to defend itself. Poland has been one of Ukraine’s strongest supporters, militarily, politically, socially, and morally.
But support for Ukraine against Russian aggression cannot require silence about the murder of Polish civilians. Solidarity cannot mean pretending that symbols associated with ethnic cleansing and genocide are harmless, “complicated,” or merely “historical.”
A democratic Ukraine deserves support precisely because it is not Russia. And because it is not Russia, it should be able to face historical truth, respect the victims, and understand why its neighbors cannot be expected to celebrate those responsible for their suffering.
The essential point is this:
Polish anger over OUN-UPA symbols is not anti-Ukrainian.
It is anti-genocide.
Anti-amnesia.
Pro-truth.
Poland stood with Ukraine when it mattered most. But solidarity cannot mean silence when the symbols of those who murdered our families are placed back on banners.
Spread it out.
Bardzo mądre słowa prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego dot. decyzji Zełenskiego i „Bohaterów UPA”:
“Jest bardzo poważny i bardzo dobry powód, dla którego Polacy nie stawiają w Suwałkach, Augistowie, Puńsku, czy gdziekolwiek indziej pomników gen. Lucjana Żeligowskiego i żadna jednostka Wojska Polskiego nie nosi jego imienia i powodem tym nie jest zła w Polsce opinia o tym generale ani odmawianie mu autentycznych zasług bojowych dla niepodległości Polski. Jest nim rozsądek polityczny i łatwość przewidzenia, jaki miałoby skutek dla relacji polsko-litewskich, gdybyśmy te pomniki postawili i nadali takiego patrona jakiejś jednostce Wojska Polskiego. To, że tego nie czynimy nie wynika także ze strachu przed Litwą. Wynika z mądrości - chcemy z Litwinami żyć w przyjaźni i rozumiemy jaki oręż włożylibyśmy Moskalom do ręki, gdybyśmy czynili inaczej. Wymóg, by Ukraińcy wykazali się podobnym rozsądkiem nie jest wygórowany”.
• St. Padre Pio says "
"Do not allow the sad sight of human injustice to sadden your soul ~~ someday you will see the unfailing JUSTICE OF GOD triumph over it!'
† St. Padre Pio says:
"Do not fear that iniquity will come to crush righteousness ~ iniquity will crush itself and justice will triumph!"
"Pray, hope, and don't worry."