Czerwcowe czytanie: Upadek smoków - Zły samarytanin - Nocny Łowca - Żadnych bogów, żadnych panów. Cosby'ego zacznę chyba jutro dopiero, bo siły nie mam przez ten skwar :/ #twitteroweksiążkary#książkowemole#readlist2026pl
+bo toporną intrygę jeszcze mogę przełknąć, zwłaszcza, że Chicago ad 1918 z perspektywy polskich imigrantów jest cudowne, ale już resztę - nadmiar bezsensownej przemocy, nudne śledztwa, stereotypowe postacie i "spisek" - nie :C #twitteroweksiążkary#książkowemole#readlist2026pl
Ależ bolesne rozczarowanie! Żadnych bogów, żadnych panów, ŻADNEGO SENSU. Miejsce i czas akcji na ogromny plus, reszta na ogromny minus, takie Peaky Blinders w bardzo wykastrowanej wersji, a szczytem absurdu jest ponglish, od którego zgrzytałem zębami +
Skończyłem! Trochę słaba końcówka, zostaje niedosyt, więcej o przeszłości też by się przydało ale ogólnie jest b. dobrze, aż się chce ruszyć w góry (bo jest tu mapka okolic z zaznaczonymi szlakami!) :) #twitteroweksiążkary#książkowemole#readlist2026pl
Samarytanin za mną, warszawski bród i smród, krew i pot, ale w innej wersji niż u takiego np. Krajewskiego, bo z perspektywy zwykłego krawężnika co ma długi +
#twitteroweksiążkary#książkowemole#readlist2026pl