„Około godz. 3 nad ranem Kacper został przeniesiony na oddział pediatrii. Adam relacjonuje, że po przeniesieniu na oddział pediatrii syn poprosił go, by go przytulił i pocałował. Po chwili chłopiec stracił przytomność, a pielęgniarki i lekarze rozpoczęli reanimację. W trakcie akcji ratunkowej anestezjolog miał zwracać uwagę na nieodpowiednie warunki pracy i brak sprawnego sprzętu. Ostatecznie, po dwóch godzinach reanimacji, lekarze stwierdzili zgon chłopca.”
Ciężko będąc ojcem czytać to na spokojnie…
Możemy kupić sprzęt za miliardy i płacić miliony, ale jeśli lekarz nie chce nauczyć się korzystać z podstawowego sprzętu i diagnozować dziecka, które gaśnie w oczach to to wszystko nie ma sensu.
Premier rządu, który szedł do wyborów z hasłem przywrócenia praworządności, nie powinien wypowiadać się publicznie w sprawie wiarygodności świadka zanim oceni tę wiarygodność sąd. Tego wymaga szacunek dla podziału władz. I fakt, że jego poprzednicy z PiS zachowywali się w takich sytuacjach o wiele gorzej, niczego w tej ocenie nie zmienia.
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
Rafał Trzaskowski informacje o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym i działalności Dawida Kacprzyka dostał 19 lipca 2025 r., czyli niemal rok temu – ustalił @portalzeropl. Szczegóły w tekście @PatrykSlowik i @JakubStyczynski.
https://t.co/TNNBmoDzbx
Jacht, zegarek Omega i 60 tys. dolarów. Kolejny lekarz-rekordzista z pensją 2,6 mln zł.
32-letni Michał Burczy obecnie jest prezesem Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu, szpitala prowadzonego w formie spółki przez Starostwo Powiatowe w Grójcu. Jednocześnie jest także dyrektorem SPZOZ w Nowym Mieście nad Pilicą.
https://t.co/coGisekgki
Zarobki miesieczne. Od najwyższych do najniższych:
1. Ortopeda z Grójca - 60 000 USD
2. Prezydent USA - 33 000 USD.
3.Przewodniczacy Komisji Europejskiej - 33 000 USD 😎
Minister Kierwiński wychodzi na konferencję i opowiada, że szpital nie posiada salki VIP. Okazuje się, że nie tylko ją posiada, ale wręcz najpierw trzeba było "odebrać" pomieszczenie zwykłym pacjentom. Jak mamy wierzyć w słowa rządzących?
Oświadczenie Instytutu Pamięci Narodowej skierowane do władz Zamościa
Z oburzeniem przyjmujemy informację o planowanym przez władze Zamościa przywróceniu tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg. Działania te pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawym –zakazem propagowania komunizmu oraz innych ustrojów totalitarnych w przestrzeni publicznej.
Tablica upamiętniająca Różę Luksemburg znajdowała się do 12 marca 2018 r. na jednej z kamienic Starego Miasta w Zamościu. Zgodnie z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki (Dz.U. 2016, poz. 744), która stanowi, że nazwy i upamiętnienia nie mogą propagować ideologii totalitarnej została usunięta z przestrzeni publicznej. Warto przypomnieć, że kamienica, na której w 1979 r. umieszczono tablicę, nie była faktycznym miejscem jej zamieszkania.
W 2025 r. Instytut Pamięci Narodowej powziął informację, że władze Zamościa zamierzają przywrócić tablicę poświęconą Róży Luksemburg, określając ją jako obrończynię sprawy polskiej. Jednocześnie zaznaczyły, że „celem władz miasta nie jest jakiekolwiek gloryfikowanie, a jedynie upamiętnienie faktu narodzin Róży Luksemburg w Zamościu”. Na tę informację Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie zareagował, wystosowując 5 sierpnia 2025 r. do władz Zamościa pismo, w którym wyraził „głębokie zaniepokojenie w związku z informacjami dotyczącymi planowanego upamiętnienia postaci Róży Luksemburg w przestrzeni publicznej miasta Zamość”.
Róża Luksemburg była przeciwniczką dążeń niepodległościowych Polaków, wbrew przeważającej opinii środowiska polskiej lewicy, których przedstawicielami byli m. in. dwaj Ojcowie Niepodległości – Józef Piłsudski i Ignacy Daszyński. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku potępiła nurt niepodległościowy, uznając jej przedstawicieli za zdrajców idei socjalistycznych. Niepodległość była dla niej drobnomieszczańską utopią, a celem dążeń politycznych umacnianie walki klasowej proletariatu. Swoistym potwierdzeniem poglądów Róży Luksemburg było jednoznaczne poparcie dla przewrotu bolszewickiego w listopadzie 1917 r.
W 1918 r. napisała: Bolszewicy przedstawili […] jako cel […]przejęcia władzy całkowity i najrozleglejszy program rewolucyjny: nie zapewnienie demokracji burżuazyjnej, lecz dyktatura proletariatu w celu urzeczywistnienia socjalizmu. Tym samym zdobyli sobie nieprzemijającą zasługę dziejową: po raz pierwszy proklamowali cele socjalizmu jako bezpośredni program praktycznej polityki. To, co partia w historycznej dobie może zrealizować dzięki męstwu, zdolności działania, rewolucyjnej dalekowzroczności, to wszystko osiągnęli Lenin, Trocki i ich towarzysze”. Obce polskiej tradycji walki o niepodległość deklaracje ideologiczne Róży Luksemburg zostały potępione przez czołowych przedstawicieli polskiej lewicy niepodległościowej.
Przypominamy że art. 256 § 1 kodeksu karnego mówi: „Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Dalej § 1a. uzupełnia: „tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne”.
W związku z powyższym wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek działań zmierzających do rehabilitacji działaczy komunistycznych i oczekujemy od władz Zamościa natychmiastowego odstąpienia od pomysłu upamiętnienia Róży Luksemburg poprzez odsłonięcie poświęconej jej tablicy pamiątkowej.
dr hab. Karol Polejowski
zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej
dr Mateusz Szpytma
zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej