Nie obchodzi mnie jakie są w Polsce podatki.
Mam gdzieś która partia zawłaszczyła sobie sądownictwo.
Poziom zadłużenia kraju mnie nuży.
Nawet stan polskiej armii jest drugorzędny.
Liczy się tylko jedno:
NIE
CHCĘ
ŻYĆ
W KRAJU
Z
TYMI
LUDŹMI.
Zagłosuję na każdą partię, która zaproponuje WIARYGODNY program gruntownej reformy polityki migracyjnej, z wypowiedzeniem ECHR i planem remigracji na czele.
Jeżeli pojawi się partia bolszewicka i wypełni to oczekiwanie - ma mój głos. Brzmi desperacko?
Tak, to jest desperacja.
Tak zła jest sytuacja.
Zagrożenie migracyjne jest największe, po nim długo długo nic.
A jeżeli taka siła polityczna się nie pojawi (czego się obawiam) to jak Bóg mi świadkiem wezmę sprawy w swoje ręce i zacznę organizować/współorganizować/dołączę do istniejących inicjatyw mających na celu robienie "takich rzeczy", żeby to kolorowe towarzystwo opuściło mój kraj.
Nie ma żartów.
Ollanta Humala afirma que “no le ha robado nada a nadie”. Más allá de los procesos judiciales (condenado en 2025 por lavado de activos de Odebrecht y fondos venezolanos; sentencia anulada por el TC por tipificación, con otros casos aún abiertos), el daño económico de su gobierno es concreto y medible.
Con el lema de campaña “agua sí, oro no” se paralizó el proyecto minero Conga (inversión estimada de ~US$ 4.800-5.000 millones). Cajamarca perdió una de las mayores oportunidades de minería formal; mientras tanto avanzó la minería ilegal. El freno a la gran minería (Conga, Tía María y otros) redujo inversión y potencial de canon en una de las regiones más pobres.
El Estado se burocratizó: creció el gasto corriente, se multiplicaron oficinas y el aparato público. El crecimiento económico, que había llegado a tasas altas, se desaceleró de forma marcada.
Se impulsó la Nueva Refinería de Talara, proyecto de costos desbordados (terminó en miles de millones de dólares) que endeudó fuertemente a Petroperú. Hoy la empresa enfrenta problemas estructurales de liquidez, deudas multimillonarias y operación intermitente de la refinería, con reiterados rescates del Estado.
No se trata solo de “persecución”. Hay decisiones de política pública con costos claros en inversión, empleo formal y finanzas públicas que el país sigue pagando.