Só sei que quanto mais velha eu fico, mais eu entendo por que as pessoas se refugiam na culinária, na arte, na música, na jardinagem, nos livros e em vidas tranquilas.
może jednak nie mam ambicji, nie chce być kimś ważnym w pracy i zarabiać więcej bo to większa odpowiedzialność i życie w stresie, wolałabym być kimś na uboczu, mieć godną kase, robić swoje i wracać do domu bez niczego a nie z kłopotami z roboty, masakracja
w mojej pierwszej pracy (gry*an) mieliśmy takiego pryszczatego rudego łukaszka 150cm wzrostu, któremu klient walnął tym tekstem, a ten w sekundę odpiął identyfikator, zrzucił fartuch i powiedział TO SZYKUJ SIĘ KU*WO BĘDĘ KLĘKAŁ, wysyłam mu dobre myśli do dziś
mam 25 lat i uważam, że zjebałam sobie życie i żałuję mocno, że nie byłam w stanie ogarnąć wszystkiego wcześniej, bo czuję, że wszystko powoli mi ucieka i boję się, że nie będę w stanie już tego wszystkiego zrobić, czuję ogromną pustkę i brak jakiegokolwiek wsparcia
no one gets starting line more than a twenty something year old who feels like they’re behind in life and misses every good opportunity they’re given because they’re too scared to fuck it up
will never forgive 2000s mass culture for making me believe young adult life is non stop partying and fun when in reality it is constantly figuring out serious adult things while still feeling like a 13 year old
wy tez czasem macie wrażenie że nie korzystacie z życia wystarczająco? że nie żyjecie chwilą, jesteście nieobecni? że czujecie się inni,odseperowani od wszystkich mimo, że nie taki macie zamiar?