@marlog123@_zboral@w_zurek Jak mam do wyboru czy „ukarać” (dyskusyjne, czy to kara) rodzinę pijaka wsadzając go do pierdla, czy ukarać jakąś przypadkowa rodzinę kalectwem lub śmiercią ich członka po potrąceniu przez pijaka to chyba jest jasne co wybieram…
@m_bieniak Podważać linię oskarżenia można w sposób mądry lub głupi. Nazywanie głupich pytań to nie hejt. To krytyka. Jeśli wydaje się Panu, że adwokat może mówić największe głupoty i nikt nie ma prawa tego ocenić to tylko świadczy o Panu, a nie o oceniających.
@dave932845243@KulturalnyCynik Weź dwa głębokie wdechy, jeszcze raz przeczytaj co napisałeś, a potem przeczytaj moje pytanie. Wypuść powietrze, pomyśl chwilę. A potem odpowiedz sobie głośno na pytanie o co pytałem. Może kulki Ci się zderzą między uszami.
@Kurs_Na_Zysk@Szymon_Tarapata Jasne, ale ma pełną świadomość, że przedłuża głupimi argumentami. Niech zatem się nie dziwi, że ktoś nazywa to co słyszy i widzi. Inna sprawa, że w tego typu sprawach przedłużanie nie przynosi zbyt wiele korzyści.
@AgataBzdyn@emptiospei@_zboral To chyba Pani nic nie rozumie. Głupie argumenty obrońcy mogą być nazywane głupimi. Oczywiście, że obrońca ma prawo tak działać, ale niech się nie dziwi, że podlega wtedy ocenie to co bez sensu pada z jego ust.
@AgataBzdyn Tak, obrońca ma taką pracę. Jednak to obrońca wybiera, czy idzie w glupie argumenty czy mądre. Jeśli wybrał glupie to inni mają prawo nazywać je właśnie glupimi. Decyzję rodzą konsekwencje. Tak to działa.
@Kurs_Na_Zysk@Szymon_Tarapata Otóż to... Nie mam w związku z tym potem żadnych problemów z tym, że ktoś nazywa adwokata glupkiem, bo robi to świadomie z własnego wyboru, oczywiście dla pieniędzy.
@dave932845243@KulturalnyCynik Ja nie pytam czy takie jest prawo. Pytam czy to nie jest absurdalne, aby pieszy musiał oglądać wszystkie znaki dookoła (w tym na jezdni, na której się nie znajduje) aby ustalić czy ma pierwszeństwo czy nie.