@3MPO13@EwaZajaczkowska No w sumie nikt :) Zaczynam to na poważnie rozważać. Jedna kadencja i będzie mnie stać na kilka jachtów, a jak coś zostanie, to sobie to łóżko do solarium jeszcze kupię :)
@kasiabras1000@KonradBerkowicz Senk w tym, że na tej mapce, na którą się Pani powołuje nie ma takiego podmiotu w Bytomiu. Dlatego myślę sobie, że jak nie potrafię, nie chce mi się lub nie mogę czegoś sprawdzić to nie udostępniam. Im więcej osób tak zrobi, tym mniej bzdur będzie latać w przestrzeni publicznej.
@kordian___@_konliberal Zapewne automat co ściągał z bazy danych wniosków, zaciągnął tę samą wartość dwukrotnie. Jawny błąd. Przecież to nie jest print screen ze strony z wnioskiem i uzasadnieniem (co jest jawne i do wglądu) tylko z mapki która obrazuje ilość zgłoszeń i ich lokalizację.
@MarcinHenka A wiesz, że przedsiębiorcy realizują program KPO za własne pieniądze? I dopiero jak zrealizują, to będą mogli odzyskać część wkładu. W przypadku tego wniosku który podałeś, opis świadczy, że powstaje duża aplikacja, a to już są koszty. Polecam poczytać wnioski, a nie same tytuły
Myślę sobie, że to jednak tylko mokre sny o końcu ludzkości z rąk maszyn. A wynika ona tylko z tego, że nie potrafimy wyjść poza ludzką percepcję: że jak ktoś nie odczuwa, nie myśli i nie zachowuje się jak my, to będzie chciał nam zrobić dokładnie to co my mamy ochotę zrobić jemu
Dlatego normalnym wydaje się, że skoro odczuwamy "coś" wobec innych ludzi i zwierząt, to doświadczamy tego samego wobec maszyn i rzeczy. Ej, no kto nie nazwał swojego automatycznego odkurzacza, albo nigdy nie prosił samochodu, który nie chciał odpalić o szybki start?
W perspektywie następnych kilku dekad zapewne roboty staną się częścią krajobrazu. Będą robić nam pranie, dbać o porządek na ulicach i opiekować się starszymi osobami. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, czeka nas świat, po którym porusza się miliard psychopatów.
Empatia to fundament, jeśli chodzi o interakcje, komunikację i tworzenie relacji dla nas ludzi. Rozpoznajmy emocje i reagujmy na nie. Ci, którzy tak nie robią, dostają etykietkę dysfunkcyjnych, a w skrajnych przypadkach po prostu psychopatów.
Dlatego może lepiej nie mówić i żyć szczęśliwym, ze świadomością, że nie było nic przede mną i nie będzie nic po mnie, jedyne co mam to tu i teraz, wolność w danym momencie. Bo w końcu został ze mnie zdjęty ciężar egzystencjalizmu, to może w końcu zacznę żyć ;)
Załóżmy taki scenariusz: dowiedziałem się, iż nie jestem człowiekiem, a czymś na kształt robota (maszyną łudząco podobną do człowieka, będącą tworem niczym młotek lub samochód). I co teraz?
Co teraz? Mówić innym? Czy nie stanę się wtedy prorokiem, a to jak wiadomo zazwyczaj źle się kończy dla samego proroka. Dla cywilizacji zresztą też. Męczennik ma uczniów, oni tworzą religię, a religia może prowadzić do dżihadu w skrajnym przypadku - więc to odrzucam.