Marek Rusek-Wolski, polski wolontariusz, który zginął w Charkowie, dostarczał pomoc humanitarną do przyfrontowych miejscowości, narażając własne życie. Zdjęcia dokumentujące jego pracę można znaleźć na profilu grupy „Razem dla Ukrainy”.
Kolejna skromna osoba o wielkim sercu, która zginęła, zamordowana przez Rosjan w tej wojnie. Cześć Jego pamięci.
Jest i drugie oświadczenie MZK Bielsko, które opisuje co widać na filmie z monitoringu.
Kończące temat.
Dziewczynki zachowywały się normalnie, a psychol zaatakował je bo mówiły po ukraińsku.
Gaśniczaki kłamały oczywiście.
Nie mogę odnieść się do treści listu napisanego przez Panią Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej Martę Wachowicz, ponieważ go nie otrzymałem. Na podstawie doniesień prasowych, odbieram jednak żądanie dla mnie zakazu wypowiedzi przez Prezes POLSA jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań Prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym.
Z przykrością stwierdzam, że mój komentarz dot. programu IRIS2 został przez Prezes POLSA wyjęty z kontekstu i źle przedstawiony. Moja wypowiedź dotyczyła tego, że większość środków przeznaczonych na program IRIS2 trafi do firm spoza Polski, gdzie głównymi beneficjentami będą firmy z Niemiec i Francji, z powodu braku wystarczających możliwości technologicznych polskich firm w budowie satelitów telekomunikacyjnych. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem polskich kompetencji w tym zakresie, w przyszłości to się zmieni. Na codzień pracuje w strukturach europejskich i w oczywisty sposób wspieram każdą współpracę europejską w tym również na rzecz bezpieczeństwa, także rozwój programu IRIS2, którego celem jest zapewnienie bezpiecznej łączności satelitarnej dla Europy.
Podczas wspomnianego posiedzenia Rady POLSA zadałem Prezes POLSA szereg pytań dot. braku działań Agencji w 2025 i 2026 r. W mojej ocenie negatywnie wpływa to na rozwój polskiego sektora kosmicznego oraz obrazu polskiej misji IGNIS i budzi wątpliwości co do realizacji ustawowych zadań POLSA.
Pytałem https://t.co/UUrP4pUkC5.: czy prawdą jest, że w 2025 r. POLSA wydatkowała mniej niż 38% środków przeznaczonych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także czy prawdą jest, że Agencja nie wystąpiła o dotacje celowe na działalność merytoryczną na rok 2026. Zwróciłem się również o wyjaśnienie decyzji dot. likwidacji Departamentu Informacji i Promocji, w tym zwolnienia Rzeczniczki POLSA na dwa tygodnie przed startem polskiej misji technologiczno-naukowej na ISS, mimo że Rzeczniczka została wyznaczona przez MRiT do koordynacji komunikacji tej misji. Zapytałem również o to czy, a jeśli tak to jakie programy edukacyjne zostały zrealizowane przez POLSA i udostępnione polskim szkołom, w tym ile z 212 tysięcy zdjęć i materiałów video zrobionych przeze mnie i innych astronautów misji Axiom-4 zostało upublicznione Polkom i Polakom, biorąc pod uwagę, że POLSA miała wyłączność na wszystkie materiały audiowizualne do końca 2025 roku. Pytałem także o opóźnienia w rozwoju Narodowego Systemu Informacji Satelitarnej, wynikające z braku zamówień na kolejne serwisy, co może skutkować utratą środków z KPO przeznaczonych na ten cel.
Brak merytorycznych odpowiedzi Prezes POLSA na te pytania budzi poważny niepokój. To sytuacja niekorzystna dla polskich firm i instytucji, które mogą napotykać trudności w realizacji swoich projektów i planowaniu dalszego rozwoju.
Niepokojące są również sygnały płynące od pracowników POLSA dotyczące możliwych nieprawidłowości w zarządzaniu Agencją, w tym doniesienia o zbiorowych skargach dot. naruszania praw pracowniczych.
Wielokrotnie, działając pro publico bono, oferowałem POLSA swoje wsparcie, doświadczenie i ekspertyzę w zakresie strategicznych kierunków rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Chcę również podkreślić, że nie reprezentuję POLSA i nie mam ambicji występowania w imieniu Agencji. Jako polski astronauta wspieram całym sercem polski sektor kosmiczny, spotykając się z instytucjami publicznymi - polskimi jak i europejskimi, związkami pracodawców i przedstawicielami środowiska kosmicznego.
Mam ogromny szacunek dla dokonań polskich naukowców, przedsiębiorców i edukatorów, którzy swoją pracą budują przyszłe możliwości Polski, osadzone we współpracy międzynarodowej. Jeżeli mogę być ambasadorem ich spraw, problemów i aspiracji, to staram się pomagać. Wierzę, że jesteśmy w momencie wyjątkowych szans dla polskiego sektora kosmicznego. Tym bardziej potrzebne jest strategiczne zarządzanie i pełne wykorzystanie tych możliwości.
https://t.co/bAlnFmHnkt
Wspólnie ocalmy groby Sztrallów w Toruniu!
Rodzina Sztrallów przed wojną prowadziła słynne wileńskie kawiarnie:
Kazimierz Sztrall prowadził lokal „Biały Sztrall”
Bolesław Sztrall, brat Kazimierza, zaś lokal „Czerwony Sztrall”
Kilka dni temu wrzuciłam relację z Kramatorska. Stoję na głównym placu, opowiadam o zniszczeniach, mówię, że w Krama nie ma ulicy, która nie nosiłaby śladów zniszczeń. Za moimi plecami widać Pałac kultury i nauki z zabitymi dechami oknami. Chyba nawet głos mi drży, bo - naprawdę - uwielbiam to miasto, uwielbiam jego atmosferę, postsowiecką brzydotę i górniczy klimat. Za każdym razem, kiedy tam wracam, widzę nowe dziury, gruzy, wybite szyby. Jestem żywym świadkiem, prawdziwym człowiekiem, który ruszył tyłek z bezpiecznego domu, by dokumentować te zbrodnie. Ale w komentarzach, pod filmem, odzywają się kanapowi bohaterowie, husaria walcząca o prawdę: „no i gdzie te zniszczenia, po co kłamiesz? Pokaż te zrujnowane budynki!”
Dobrze. Pokażę. Ruszamy za chwilę ze wsparciem dla armii. W następnym wideo pokażę Wam te wszystkie zniszczenia. I co wtedy powiecie? Pewnie tyle, że to fejk, że to AI, że Ukraińcy sami się bombardują. Po co wam dowody, skoro nie chciecie ich nawet wciąć pod uwagę? Po co Wam relacje i zdjęcia, skoro macie swoją prawdę, która jest najprawdziwsza?
Tymczasem nasze ulubione miejsca znikają pod gruzami każdego dnia. Na zdjęciu ulica Parkowa. Lato 2024 vs. zima 2026.
🫂 Patronite: https://t.co/E0aRj3vnvd
☕️ Wirtualna kawa: https://t.co/WbmQKEdslI
📖 Moja książka:
https://t.co/22K2EtB6AR
Did you know that the secret to Prussia's 18th-century fortune was that Frederick II counterfeited millions of coins of the Crown of the Kingdom of Poland, stealing genuine Polish coins? The supposed "Enlightenment ruler" was a forger and thief, and Prussia a parasite.
🪙⚖️🔳
🇺🇦🇵🇱 Zginął „Francuz”. Nie żyje jeden z najbardziej doświadczonych polskich ochotników walczących za Ukrainę
W wyniku odniesionych ran zmarł Kacper „Francuz” Bass — jeden z najbardziej doświadczonych polskich ochotników, którzy od lat walczyli przeciwko Rosji po stronie Ukrainy.
Z ciężkimi, rozległymi oparzeniami został przetransportowany do specjalistycznego oddziału leczenia oparzeń w Polsce. Lekarze walczyli o jego życie, jednak uszkodzenia skóry, płuc i nerek okazały się nieodwracalne. Zmarł 31 grudnia. Miał 28 lat.
Przez ponad trzy lata na froncie Bass brał udział w walkach na kluczowych kierunkach wojny. Za swoją służbę został odznaczony ukraińskimi orderami państwowymi i wojskowymi.
Polska i Ukraina straciły żołnierza, który nie miał wątpliwości, po której stronie stoi historia.
Dostałem na priv pomysł na wskrzeszenie plakatów propagandowych.
Muszę przyznać, wychodzi to świetnie.
Byłaby wielka szkoda, gdybyście roznieśli to po polskim necie, bo onuce się zaplują z wściekłości.
Zaprawdę, wielka szkoda będzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
GRA CIENI - Autorska analiza operacyjna OPFOR incydentu listopadowego 2025 na podstawie wypowiedzi premiera Donalda Tuska i dostępnych informacji medialnych.
Seria aktów sabotażu na linii Warszawa–Dorohusk to kontrolowana operacja rosyjskich służb z wykorzystaniem Ukraińców jako proxy.
Test zdolności Polski do ochrony infrastruktury NATO.
KONTEKST TAKTYCZNY I POZIOM OPERACYJNY
Seria aktów dywersji na linii kolejowej nr 7 (Warszawa Wschodnia–Dorohusk) w dniach 15–17 listopada 2025 roku stanowi klasyczny przypadek operacji agenturalno-sabotażowej typu proxy, przeprowadzonej przez rosyjskie służby specjalne z wykorzystaniem obywateli Ukrainy jako wykonawców jednorazowego użytku.
Nie jest to incydent spontaniczny - to kontrolowana operacja testowa, zaprojektowana w celu weryfikacji polskiej zdolności do reagowania na sabotaż infrastruktury krytycznej oraz wprowadzenia napięć w relacjach polsko-ukraińskich.
I. Profil sprawców - mechanika rekrutacji i model „agenta-technika"
Premier Donald Tusk w exposé sejmowym 18 listopada 2025 potwierdził, że polskie służby - we współpracy z wywiadem sojuszniczym -ustaliły tożsamość dwóch wykonawców. Obaj to obywatele Ukrainy współpracujący „od dłuższego czasu" z rosyjskimi służbami.
Sprawca pierwszy:
Skazany przez sąd we Lwowie w maju 2025 za akty dywersji na terenie Ukrainy. Po wyroku przebywał na Białorusi - poza zasięgiem ukraińskiego systemu bezpieczeństwa, w strefie oddziaływania aparatu rosyjsko-białoruskiego. To typowy profil „wypalonego agenta" - osoby, która straciła możliwość normalnego funkcjonowania na Ukrainie i została podporządkowana rosyjskim oficjerom prowadzącym jako zasób operacyjny do wykorzystania poza granicami FR.
Sprawca drugi:
Mieszkaniec Donbasu, przedostał się do Polski z Białorusi jesienią 2025. Profil rekrutacyjny wskazuje na człowieka, który albo był zwerbowany przez GRU/FSB podczas okupacji części Donbasu, albo został „odłowiony" już jako migrant na terytorium Białorusi — klasyczna technika wykorzystywana przez rosyjskie służby od 2022 roku.
Klucz interpretacyjny:
Obaj sprawcy stanowią kategorię „agentów-techników" -ludzi przeszkolonych w podstawach materiałów wybuchowych, montażu ładunków i technik maskowania, ale nie posiadających pełnej profesjonalnej kompetencji etatowych funkcjonariuszy GRU.
Sposób przeprowadzenia ataków - techniczne przygotowanie ładunków, 300-metrowy kabel inicjujący, obejma stalowa, telefon z powerbankiem do rejestracji - świadczy o przeszkoleniu na poziomie kursowym, a nie głębokim doświadczeniu operacyjnym.
II. Rekonstrukcja operacji (prawdopodobna) - sześć faz działania
FAZA I – PRZERZUT I PRZYGOTOWANIE (przełom października/listopad 2025)
Sprawcy przekroczyli granicę białorusko-polską jesienią 2025, wykorzystując „okno czasowe" po zakończeniu manewrów Zapad-2025 (12–16 września) i ponownym otwarciu przejść granicznych 25 września. Zamknięcie granicy w okresie 12–25 września było reakcją Polski na rosyjskie manewry - po ich zakończeniu nastąpiło „wyciszenie operacyjne", które rosyjskie służby wykorzystały do przerzutu agentury.
W tym okresie nastąpiło:
Pozyskanie materiałów wybuchowych (C4 wojskowego typu lub ACE)
Kontakt z lokalną infrastrukturą wsparcia (safe house, punkt kontaktowy)
Przygotowanie elementów maskujących i rejestrujących (telefon z powerbankiem)
Wniosek operacyjny:
Istnienie lokalnego wsparcia logistycznego w Polsce jest potwierdzone przez sprawność logistyczną operacji - sprawcy nie działali „na własną rękę", lecz mieli zapewnione zaplecze.
FAZA II – REKONESANS (początek listopada)
Sprawcy przeprowadzili rozpoznanie linii nr 7, identyfikując najbardziej wrażliwe odcinki w rejonie miejscowości Mika (pow. garwoliński) oraz okolic Puław. Wybór infrastruktury nie był przypadkowy — linia nr 7 to kluczowy korytarz logistyczny NATO w kierunku Ukrainy, obsługujący około 115 pociągów dziennie, zmodernizowany do prędkości 160 km/h.
Znaczenie strategiczne:
trasa prowadzi przez Lublin do przejścia granicznego w Dorohusku, a dalej do Kowla i Kijowa. W pobliżu znajduje się Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie oraz zakłady chemiczne Azoty w Puławach - podwójne znaczenie militarne i przemysłowe.
FAZA III – PIERWSZY AKT DYWERSJI (ok. 14–15 listopada)
Zamontowanie obejmy stalowej na torze oraz instalacja telefonu z powerbankiem do rejestracji. Próba miała wywołać wykolejenie - była całkowicie nieskuteczna. Służby zabezpieczyły ślady techniczne, co wskazuje na błąd wykonawczy albo na celowy „test przedwstępny" mający sprawdzić reakcję służb i czas ich dotarcia na miejsce zdarzenia.
FAZA IV – DRUGI AKT DYWERSJI — ATAK KINETYCZNY (15 listopada, godz. 20:58)
Detonacja ładunku C4 za pomocą kabla elektrycznego o długości 300 metrów podczas przejazdu pociągu towarowego Warszawa–Puławy. Eksplozja spowodowała niewielkie uszkodzenie podłogi wagonu, którego maszynista nawet nie odnotował. Na miejscu zabezpieczono drugi, niewybuchły ładunek.
Paradoks operacyjny:
Profesjonalne przygotowanie techniczne (długi przewód inicjujący, elastyczny materiał wybuchowy, maskowanie) versus niska skuteczność kinetyczna. To potwierdza, że sprawcy byli „agentami-technikami", a nie etatowymi dywersantami saperami GRU. Możliwe także, że celem nie było rzeczywiste zniszczenie, lecz demonstracja zdolności i test reakcji systemu bezpieczeństwa.
FAZA V – TRZECI INCYDENT (16–17 listopada)
Uszkodzenie infrastruktury w rejonie miejscowości Gołąb (pow. puławski) — maszynista pociągu z 475 pasażerami zmuszony do gwałtownego hamowania. Nikt nie ucierpiał, ale incydent ujawnił seryjność działań oraz ich rozłożenie czasowo-przestrzenne, co świadczy o planowaniu wieloetapowym.
FAZA VI – EWAKUACJA (noc z 15 na 16 listopada)
Sprawcy opuścili Polskę przez przejście w Terespolu przed ujawnieniem aktów dywersji przez służby. Ten element jest kluczowy - wskazuje na istnienie wcześniej przygotowanej „zimnej ścieżki ewakuacyjnej", typowej dla operacji prowadzonych przez rosyjski wywiad wojskowy, wykazujący bezwładność systemu bezpieczeństwa - czyli brak możliwości uszczelnienia granicy po wykryciu zamachu.
Wykorzystanie Terespola - głównego przejścia osobowego na granicy polsko-białoruskiej - sugeruje posiadanie dokumentów umożliwiających legalne przekroczenie granicy lub wsparcie kurierskie. Dodatkowo pozostawia "ślad informacyjny" wskazujący na obywateli Ukrainy przydatny do dalszych operacji informacyjnych.
III. Środki techniczne — profesjonalizm vs. błędy wykonawcze
Zastosowane środki wskazują na wysokie przygotowanie operacyjne, choć z pewnymi błędami:
C4 typu wojskowego: elastyczny materiał wybuchowy, mało wrażliwy na wstrząsy, umożliwiający precyzyjne formowanie
Kabel 300 m: inicjowanie detonacji z bezpiecznej odległości- typowa technika sabotażu kolejowego
Obejma stalowa: element mający wywołać wykolejenie przez mechaniczne uszkodzenie toru
Telefon z powerbankiem: rejestracja zdarzenia dla mocodawców - klasyczny element kontroli wykonania zadania w operacjach proxy, a także "ślad informacyjny".
Konkluzja techniczna:
sprawcy byli przeszkoleni w zakresie podstaw materiałów wybuchowych, ale nie posiadali głębokiego doświadczenia operacyjnego. Operacja mogła być nadzorowana zdalnie przez rosyjskich oficerów łącznikowych na Białorusi - standardowy model w operacjach typu proxy.
IV. Kanał przerzutowy Białoruś–Polska - stały szlak operacyjny - proxy
Odcinek Białoruś–Terespol–Mazowsze stanowi obecnie część stałego szlaku operacyjnego rosyjskich służb, wykorzystywanego od 2022 do przerzutu kurierów, agentów oraz wykonawców sabotażu.
Model działania:
Przerzut przez granicę z Białorusi
Krótkotrwały pobyt w Polsce z realizacją zadania
Szybki powrót do strefy kontrolowanej przez służby rosyjskie (Białoruś)
Kontekst geopolityczny:
manewry Zapad-2025 (12–16 września) i zamknięcie granicy przez Polskę w okresie 12–25 września. Po ponownym otwarciu 25 września nastąpił okres „wyciszenia", który rosyjskie służby wykorzystały do przerzutu agentów i przygotowania operacji. Można założyć istnienie co najmniej jednej komórki pośredniczącej w Polsce - infrastruktury wsparcia obejmującej "safe house", punkt kontaktowy oraz osoby zapewniające środki komunikacji i logistykę.
V. Cele operacji - czterowymiarowa projekcja strategiczna
A. Cel wojskowo-logistyczny
Destabilizacja kluczowego korytarza NATO miała na celu:
Utrudnienie/opóźnienie tranzytu wojskowego w kierunku Ukrainy
Test zdolności Polski do ochrony infrastruktury krytycznej
Weryfikację czasu reakcji służb i skuteczności monitoringu
Polska, pełniąc rolę hubu logistycznego, przez który przechodzi około 80% zachodniej pomocy dla Ukrainy, jest szczególnie narażona na rosyjskie ataki dywersyjne.
B. Cel psychologiczny
Tworzenie poczucia zagrożenia w społeczeństwie, destabilizacja bezpieczeństwa wewnętrznego. Premier Tusk określił incydent jako „być może najpoważniejszą sytuację z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa polskiego od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie", dodając że „przekroczono pewną granicę".
C. Cel polityczny - kluczowy element narracji
Wprowadzenie nieufności wobec uchodźców ukraińskich, podsycanie napięć społecznych. Wykorzystanie obywateli Ukrainy jako wykonawców miało wzmocnić przekaz: „Ukraińcy atakują infrastrukturę Polski".
Premier Tusk przestrzegał, że jednym z celów Rosji jest „budzenie nastrojów antyukraińskich" oraz wykorzystanie incydentów do osłabienia polsko-ukraińskiej solidarności. Rosyjskie agencje TASS i RIA
Novosti szybko opisały zdarzenia, podkreślając linię kolejową prowadzącą do Ukrainy — narracja o „ukraińskich prowokacjach".
D. Cel informacyjny - test środowiska decyzyjnego
Testowanie reakcji mediów, społeczeństwa i służb. Przygotowanie środowiska informacyjnego pod przyszłe operacje. Rosyjskie analizy operacyjne wskazują, że polaryzacja w Polsce nie generuje pasywności, lecz wysoką wrażliwość społeczną.
Moskwa kalkuluje, że emocjonalność polskiej polityki sprawia, że przekaz obcy - nawet jeśli trafia do odbiorców - natychmiast napotyka kontrnarrację.
VI. Model „proxy sabotage" - rosyjska taktyka wojny hybrydowej
Operacja listopadowa idealnie ilustruje model „proxy sabotage", wykorzystywany przez GRU (Białoruś) i GZ (Rosja) w ramach "wojny zrównoważonej" przeciwko państwom NATO.
Charakterystyka modelu:
Wykorzystanie agentów-proxy z obywatelstwem państwa trzeciego
Rekrutacja przez Telegram i inne kanały cyfrowe - tworzenie sieci „agentów jednorazowego użytku"
Zrzucanie odpowiedzialności na wykonawców, oficerowie prowadzący pozostają w bezpiecznej odległości
Wiarygodne preteksty przekraczania granicy (uchodźcy, migranci) - "ślad proxy"
Przeszkolenie w podstawach materiałów wybuchowych bez pełnego profesjonalizmu
Zdalne nadzorowanie przez rosyjskich oficerów łącznikowych na Białorusi
Szerszy kontekst:
Instytut Wschodniej Flanki (@EFI_IWF ) i jego eksperci wskazują, że Rosja od 2022 systematycznie rozwija operacje w Europie Środkowej i Wschodniej, a Polska jest szczególnie narażona jako główny hub logistyczny dla pomocy wojskowej kierowanej na Ukrainę.
Od początku 2025 roku w Polsce zatrzymano ponad 32 osoby podejrzane o współpracę z rosyjskimi służbami w ramach operacji dywersyjnych i sabotażowych.
VII. Reakcja państwa polskiego - mobilizacja sytemu bezpieczeństwa
16 listopada 2025 premier Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego.
Tego samego dnia Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie aktów dywersji o charakterze terrorystycznym, skierowanych przeciwko infrastrukturze kolejowej i popełnionych na rzecz obcego wywiadu.
Zabezpieczono bardzo obfity materiał dowodowy: monitoring z okolicznych kamer oraz liczne elementy techniczne, które pozwoliły na szybką identyfikację sprawców.
Premier zapowiedział wprowadzenie trzeciego stopnia alarmowego CHARLIE na określonych liniach kolejowych. Stopień CHARLIE wymaga całodobowych dyżurów ważnych instytucji, ograniczenia dostępu do niektórych budynków użyteczności publicznej, częstszych kontroli osób i pojazdów oraz zamknięcia stref w pobliżu chronionych obiektów.
Rząd podjął działania dyplomatyczne wobec Białorusi i Rosji, żądając ekstradycji podejrzanych. Premier Tusk podkreślił, że Polska „zrobi wszystko, by ścigać sprawców tych zdarzeń".
VIII. Wnioski operacyjne - precedens i implikacje dla NATO
Incydent listopadowy stanowi precedens w zakresie aktów dywersji kinetycznej o charakterze terrorystycznym na terytorium RP od początku wojny w Ukrainie. Premier Tusk określił go jako przekroczenie „pewnej granicy".
Potwierdzenie modelu operacyjnego:
✓ Kontrolowana operacja sterowana z Białorusi
✓ Proxy sabotage z wykorzystaniem Ukraińców
✓ Profesjonalne przygotowanie techniczne, ale błędy wykonawcze
✓ Istnienie kanału ewakuacyjnego
✓ Wsparcie lokalne na terenie Polski
Status operacji z punktu widzenia Moskwy:
Częściowo skuteczna - cele informacyjno-polityczne zrealizowane (niepokój społeczny, test reakcji państwa, wzmocnienie narracji o „ukraińskich sabotażystach")
Nieskuteczna kinetycznie - brak ofiar, minimalne szkody materialne
Ujawnienie modelu działania - wzbudzenie czujności polskiego aparatu bezpieczeństwa, co utrudni realizację podobnych akcji w przyszłości
Konsekwencje dla bezpieczeństwa państwa:
Wzmocnienie ochrony infrastruktury transportowej (pas logistyczny Lublin–Rzeszów–Dęblin)
Zacieśnienie współpracy służb (Polska–Ukraina–Litwa–NATO)
Pełna kontrola kanałów migracyjnych z kierunku białoruskiego
Mechanizmy natychmiastowej neutralizacji prób sabotażu na obiektach infrastruktury krytycznej
PODSUMOWANIE OPERACYJNE
Wszystko wskazuje na to, że była to kontrolowana operacja dywersyjna sterowana z Białorusi, mająca na celu przetestowanie zdolności Polski do reagowania na sabotaż infrastrukturalny.
Podwójne proxy (Ukraina - Białoruś) wskazuje na modus operandi działań Głównego Zarządu (GZ) Sztabu Generalnego - a szczególnie powstałego w 2023 roku w ramach GZ -Departament Zadań Specjalnych (DZS). Departament ten przejął część uprawnień od FSB i wchłonął kluczowe jednostki operacji zewnętrznych, a także ścisłe współpracuje z służbą "K" w obszarze cyber.
Sprawcy byli typowymi wykonawcami- proxy, a głównym celem operacyjnym była destabilizacja bezpieczeństwa wewnętrznego oraz informacyjne wzmocnienie rosyjskiego przekazu o „niewdzięcznych Ukraińcach" dopuszczających się ataków na Polskę.
Operacja potwierdza, że rosyjskie służby prowadzą "Wojnę Zrównoważoną" (Сбалансированная война) przeciwko Polsce jako kluczowemu hubowi bezpieczeństwa NATO w tym regionie.
Oceniam, że będą eskalować działania dywersyjne w miarę narastania napięć geopolitycznych.
Polska musi traktować incydent jako sygnał ostrzegawczy i przygotować się na seryjne próby sabotażu infrastruktury krytycznej w nadchodzących czasie.
Powinna też rozważyć politykę eskalacyjną i dać jej przykład - by służyła jako argument odstraszania wobec takich wrogich działań - "Dyplomacja Wywiadowcza"
Pozdrawiam i dziękuję.
I’m a British🇬🇧 Army veteran who joined Ukraine’s Marines 🇺🇦 to defend my home, family, and community from Russia’s invasion. Survivor of the siege of Mariupol, I was captured, tortured, and sentenced to death, being freed in a high-profile POW exchange and now dedicated to exposing the truth they want buried.
📖 Live. Fight. Survive. - my story from soldier to Mariupol defender to Russian POW. https://t.co/2zDVxILAAX
Kochani.
Szukam zdalnej pracy. (na Ukrainie trudno ją znaleźć).
Uczę się na prawie międzynarodowym (4 rok studiów).
Mam 0 doświadczenia, ale nauczę się wszystkiego.
- Znajomość MS Office, Google Docs, Canva, Adobe Photoshop, Capcut.
Angielski (B2), Francuski (B1), Polski (B2-C1).
Wypływają pierwsze dokumenty zabitych kimowych żołnierzy.
Jak można było przewidzieć: dostają rosyjskie paszporty - widma.
Kraj których chciał podbić całą Ukrainę oraz narzucić NATO wycofanie się z Europy Środkowej obecnie walczy tylko dzięki milionom sztuk amunicji z Korei Północnej oraz importowi pół-niewolników którym nadaje lewe dokumenty.
Taki obraz "mocarstwa".
Olaf Scholz warknął i krzyczał na Andrzeja Dudę, krytykując jego poparcie dla wydania zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów państwowych - podaje Financial Times.
Cóż, rozumiem nerwowość.
Też byłbym pewnie nerwowy, gdyby się okazało, że realizowany przez moje państwo plan energetyczny był beznadziejnie głupi, doprowadził do głębokiego kryzysu przemysłowego i w sumie nie mam dobrego wyjścia z tej sytuacji. A na domiar złego ten plan zakładał m. in. dobrowolną rezygnację z technologii, która daje mnóstwo stabilnej i taniej energii.
No i okazało się, że Polacy cały czas mieli rację.
The peacemongers have failed.
Escalation was not managed, conflicts were not contained, people were not protected, laws were not respected. Now I hear victory is "unrealistic" and not even worth fighting for. But I see things very differently, and here's why. 👇🧵1/10
🗣️ This week, András Chirmiciu and @rklonowski had the opportunity to represent MIDAS at a workshop organised by the @ECMIFlensburg in Riga.
📰 They spoke on the topic of kin-states and #minority language media, sharing their insights and experiences as journalists.