@MedigapSeminars@kevlondon4 So, if you had 10 police officers turn up at your house and they did this, you'd reach for your gun would you? You'd be dead, mate!
@elonmusk Mate, you've already penalised us after the government's last crackdown. Instead of providing us with an option to view some content on X by providing some sort of ID, you chose to do it by charging us to subscribe.
@uemmanuel204@KO_Sequence Oh, do fuck off you muppet. The bitch deserved every bit of that, and I'd go as far to say that she was actually begging for it. It's wankers like you that help them to believe that there are no consequences for their stupidity; she now knows that there are.
@Skint_Eastwood1 Pay out incoming. These "Auditors" know what they're doing and invariably will get pay outs when illegally arrested. BTW, He was dead right.
1. The judge can indeed impose the terrorist connection, whether it is so charged or not, per s.69 Sentencing Act 2020.
2. Crown Court sentences don't set precedents. This is trite - and as an MP, you really ought to know this.
3. The sentences are neither disproportionate, nor wrong. There was serious damage (£1.2m) to property, and a police officer's spine was fractured with a sledgehammer.
What's "wrong" here is that MPs are outraged that people have been appropriately sentenced for such crimes that include GBH by fracturing a police officer's spine with a sledgehammer.
We should not have MPs who think this way.
Poszedłem rano do spożywczaka.
Chleb, mleko, jajka.
Rachunek: 150 zł.
Na ekranie terminala wyskoczyło pytanie, czy chcę zaokrąglić kwotę na wsparcie szpitala dziecięcego.
Kliknąłem: NIE.
Kasjerka zmierzyła mnie wzrokiem.
Kobieta za mną zmierzyła mnie wzrokiem.
Moja żona westchnęła i spojrzała w sufit.
Znowu to samo.
Ta korporacja zarobiła w zeszłym roku 14 miliardów. Sami mogą sobie zaokrąglić.
Potem pojechałem zatankować.
Terminal pyta, czy chcę dorzucić piątkę na schronisko dla bezdomnych zwierząt.
Uwielbiam zwierzaki.
Kliknąłem: NIE.
Koncern naftowy wart 166 miliardów prosi mnie o finansowanie ich fundacji, podczas gdy ja płacę ponad 6 ziko za litr.
To nie jest filantropia. To jest outsourcing.
Wpadłem na szybki lunch do fast foodu.
Ekran.
Na ekranie cyfrowego kiosku: „Zaokrąglij na stypendia dla młodzieży”.
Sieć fast foodów prosi mnie o fundowanie stypendiów, a swoim pracownikom płaci minimalną krajową.
Kliknąłem: NIE.
Żona mówi: „Wiesz, że od samego rana kłócisz się z ekranami?”.
Miała rację. Ale to ekrany pierwsze zaczęły.
Na koniec apteka.
Odbieram leki.
340 zł, już po zniżkach.
Terminal pyta, czy chcę przekazać 2 złote na pomoc potrzebującym rodzinom.
Właśnie zostawiłem 340 zł za lek, którego produkcja kosztuje pewnie z pięć zeta.
I wy chcecie ode mnie jeszcze dwa złote?
Kliknąłem: NIE.
Farmaceutka mówi: „To tylko dwa złote”.
Odpowiedziałem: „To nigdy nie są tylko dwa złote”.
Nic nie powiedziała.
Wracamy do domu.
Żona mówi: „Odmówiłeś dzisiaj szpitalowi dziecięcemu, schronisku, edukacji i biednym rodzinom”.
Odparłem: „Nie. Odmówiłem czterem wielkim korporacjom, które chcą, żebym sfinansował ich rzekomą dobroczynność, żeby potem mogły to wpisać do swojego raportu rocznego”.
Milczała przez chwilę.
W końcu mówi: „W sumie masz rację”.
„Wiem” – odpowiedziałem.
„Ale i tak wychodzisz na potwora”.
„Wolę wyjść na potwora, niż przy kasie potulnie sponsorować strategię PR-ową miliardowych firm”.
Nie zaprzeczyła.