Historią interesuję się od 12 roku życia, zawodowo zajmuję się nią od dekady i z pełną ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ muszę stwierdzić, że : w Polsce AD 2026 panuje CIEMNOTA jak za chłopa pańszczyźnianego 🤦🏻♀️❗️
Kilka dni temu wytłumaczyłam, że Mieszkańcy Warszawy potrafili odróżnić Rosjanina, Kozaka i Ukraińca. I co ???
Minęły 3 dni i znowu pseudo znafcy z wielkich kont bredzą to samo a gawiedź ślepo lajkuje.
A więc one more time...może teraz coś dotrze 🤔 ⬇️
Akcja „Iskra-Dog” to kryptonim konspiracyjnej akcji dokumentacyjnej zorganizowanej w 1944 r. przez środowisko podziemnej organizacji „Ojczyzna” (powstałej w 1939 r. w Poznaniu, związanej z Obozem Narodowym) podczas niemieckiej okupacji Polski. Polegała na zbieraniu na gorąco relacji naocznych świadków - głównie cywilów - o przebiegu Powstania Warszawskiego i zwłaszcza o zbrodniach popełnionych na ludności Warszawy.
Inicjatorem i kierownikiem akcji był Śp. Edward Serwański (historyk, prawnik, podporucznik AK, uczestnik Powstania; pseudonimy „Mietek”, „Karol Szymański”), pochodzący z Ostrowa Wielkopolskiego. Walczył kilka dni na Starym Mieście (m. in. przy ul. Elektoralnej), a 7 sierpnia 1944 r. wyszedł z miasta z ludnością cywilną. Był świadkiem Rzezi Woli - masakr, podpaleń i egzekucji podczas ewakuacji przez płonącą dzielnicę. Po ucieczce z transportu w Pruszkowie dotarł do Brwinowa i Milanówka, gdzie działało kierownictwo „Ojczyzny”. Już w połowie sierpnia spisał własną relację i wystąpił z inicjatywą systematycznego zbierania świadectw. W akcję zaangażowanych było ok. 100 osób.
Akcję rozpoczęto około trzech tygodni po wybuchu Powstania (ok. 20 sierpnia 1944 r. powstał pierwszy okólnik Serwańskiego z instrukcjami). Prowadzono ją w warunkach konspiracji w miejscowościach podwarszawskich: Brwinowie, Milanówku, Pruszkowie, Piastowie, Ursusie, Włochach, Podkowie Leśnej i innych, a także dalej (np. Skierniewice, Łowicz). Zbierano zarówno własne relacje świadków, jak i protokoły z ustnych wypowiedzi.
Akcja była wyjątkowym przykładem „konspiracji naukowej” - dokumentowania zbrodni niemal w czasie rzeczywistym, mimo ogromnego ryzyka, by zachować świeże świadectwa na potrzeby przyszłych procesów, historii i pamięci.
Część materiałów wykorzystano w procesach norymberskich. Trzy zaprzysiężone oświadczenia z książki (dotyczące bestialstw SS) odczytano 5/6 sierpnia 1946 r. podczas przesłuchania generała-pułkownika Waffen-SS Paula Haussera przez brytyjskiego prokuratora majora Elwyna Jonesa. Były to jedne z nielicznych polskich źródeł o zbrodniach wobec cywilów w Powstaniu przedstawionych w Norymberdze.
A tak wyglądał poziom edukacji w naszej stolicy ⬇️
W 1939 r. ok. 280 000 Mieszkańców Warszawy miało wykształcenie średnie lub wyższe. Przedwojenna matura zakładała BIEGŁĄ znajomość łaciny, greki, literatury i zaawansowanej matematyki.
Student w 1939 roku dysponował OGROMNĄ wiedzą ogólną i humanistyczną.
Egzaminy były wyłącznie ustne, bardzo rygorystyczne, a odsiew studentów - ogromny.
Z racji braku internetu czy skryptów, studenci musieli spędzać setki godzin w czytelniach, analizując trudne, często obcojęzyczne teksty źródłowe, co uczyło głębokiego, krytycznego myślenia.
Dodatkowo w sierpniu 1944 r. w Warszawie przebywało tysiące uciekinierów z Wołynia czy Małopolski Wschodniej...którzy znali lepiej Ukraińców niż wy własne Matki.
I ostatnia sprawa : ledwie w 1914 r. Warszawa znajdowała się pod zaborem rosyjskim, rządził carski gubernator i urzędowym językiem był rosyjski.
W 1944 r to było tylko 30 lat później. Mieszkańcy znali rosyjski, tak samo jak niektórzy z moich Uczniów, po przymusowej edukacji za komuny.
Jednymi Polakami w historii którzy nie potrafili rozróżnić Ukraińców...byliście wy internetowi znafcy...kiedy kilka lat temu wydawało wam się, że pomagacie "biednym ludziom" a okazało się, że to byli "Bohaterowie z UPA" 😂🤦🏻♀️
Z taką "wiedzą" i z taką "świadomością" jako Naród daleko nie zajedziemy.
Jak czytam te IDIOTYZMY to często tracę wiarę w sens mojej działalności.
Aha i jeszcze jedno...jak nie będziecie intensywnie klikali RT, to nasza Szkoła na Waszych oczach, umrze śmiercią naturalną a pani od historii razem z nią.
https://t.co/uYX0ELCMFj
🚨 ÉTRANGE MORT de Joe Feltz, l’homme qui scannait des livres interdits (maçonniques, Bibles anciennes, sorcellerie…) pour les mettre GRATUITEMENT en ligne
Il est mort à 40 ans, 72 heures avant de tout publier.
Ces livres montraient les incohérences de l’histoire officielle et exposaient des secrets cachés.
Il créait aussi des plans gratuits d’énergie hors-réseau.
Cause du décès encore inconnue…
Coïncidence ou quelqu’un n’a pas voulu que ces livres sortent ?
Pękające kości.
Krew na podłodze.
Bicie pałkami do utraty
przytomności.
Głód skręcający żołądek.
Legendarny dowódca partyzancki
pozostaje niezłomny duchem.
28-krotna kara śmierci i strzał
w głowę.
Rozbił ubeckie więzienie
w Pułtusku.
Autor 100 akcji zbrojnych.
2 razy aresztowany przez Niemców.
Raz zbiegł.
Żołnierz AK, WiN i NZW.
Dowódca oddziału partyzanckiego
na północnym Mazowszu.
Żołnierz Niezłomny.
Aresztowany przez komunistów
w wyniku zdrady.
Skazany przez czerwonego zbira,
Mieczysława Widaja.
7 VIII 1952 został
ZAMORDOWANY PRZEZ
CZERWONĄ HOŁOTĘ
JAN KMIOŁEK "WIR".
Wieczna cześć Mu i chwała!
🗣️ Rafał Ziemkiewicz: „Otóż kogo zobaczyłem w Karolu Nawrockim? Zobaczyłem człowieka z blokowiska. Ja też się wychowałem na blokowisku. Człowieka, który nic nie dostał, wszystko w życiu osiągnął sam. Człowieka, którego żona jest też takim właśnie przykładem udanego zbudowania własnego życia. A kogo zobaczyłem po przeciwnej stronie? No kandydata ludzi, którzy wszystko w życiu dostali na tacy.”
Polska firma vs Chiński gigant. 🇵🇱🇨🇳Państwo wydało z KPO zawrotne 485 mln zł na 236 tys. urządzeń od chińskiego Lenovo.
A polska marka NTT? Jej laptopy wykluczono.
Ministerstwo Cyfryzacji wrzuciło do wymogów MEN kruczek – wymóg dwóch certyfikatów (TCO i EPEAT) jednocześnie. Własny produkt polskiej wykluczono. Mogli jedynie startować jako dostawca tajwańskiego Acera...
Tak w praktyce wygląda wspieranie polskiego kapitału ze środków KPO. Znaliście tę sprawę? 👇
Walczył o wolność, nie dał się
złamać w niemieckiej niewoli i uczył
latać legendarne "Orlęta", by
w nagrodę dostać 8 miesięcy tortur
i kulę w tył głowy z rąk "rodaków".
Szczepan Ścibior - bohaterski pilot
zgładzony przez czerwoną hołotę.
Już jako chłopak służył w POW
i jako 16-latek na ochotnika walczył
z bolszewią.
We Wrześniu 1939 oficer sztabowy.
Dowódca eskadry w 305
Dywizjonie Bombowym.
Współtwórca polskiego lotnictwa
we Francji.
Zestrzelony, przebywał w niewoli
niemieckiej.
Po wojnie komendant Szkoły Orląt
w Dęblinie.
Aresztowany, bestialsko
katowany przez Informację
Wojskową, skazany w haniebnym
"procesie", przez czerwonego zbira,
Piotra Parzenieckiego, zgładzony
i zakopany w bezimiennym dole.
7 VIII 1952 został
ZAMORDOWANY PRZEZ
CZERWONĄ HOŁOTĘ
GEN. BRYG. SZCZEPAN ŚCIBIOR.
Nigdy nie zapomnimy!
🗣️ Prof. Andrzej Nowak: „Prezydent Karol Nawrocki zawetował około 10% ustaw, które trafiają na jego biurka z parlamentu. Marszałek Czarzasty z PZPR zablokował wszystkie, z wyjątkiem jednej, jeżeli się nie mylę, propozycje Pana Prezydenta składane do Sejmu.”
🔥Joe Feltz zmarł w wieku 40 lat.
Joe kolekcjonował rzadkie, święte i ukrywane stare oraz starożytne księgi, w tym ich ostatnie zachowane wydania. Był w trakcie ich skanowania i bezpłatnego udostępniania w internecie.
Joe został znaleziony martwy. Przyczyna jego śmierci nie została jeszcze ujawniona.
🚨🚨EL VÍDEO MÁS PODEROSO QUE VERÁS HOY.
El astrofísico y geocientífico e ingeniero aeroespacial Dr. Willie Soon desmonta la farsa climática:
"El CO2 es el gas de la vida... y esta gente quiere demonizarlo como un gas que puede causar el calentamiento global, culpando que puede causar huracanes... más lluvias, más sequías y todas esas otras estupideces que afirman."
La farsa climática es otra imposición de terror a las poblaciones a nivel mundial 🔥
Karol Nawrocki do rządzących:
„Tak nie wygląda demokracja, że naród się oszukuje, referendum się nie chce zwołać, a ustawy dające możliwość pobierania tańszego prądu i płacenia 33% mniej się mrozi i blokuje”.
Władza przeciwko obywatelom.
🗣️ @NawrockiKn : „Dzisiaj w Senacie usłyszeliśmy, że głos narodu nikogo nie interesuje, że referendum ws. polityki klimatycznej nie będzie. Ustawa na tańszy prąd zamrożona, a referendum nie będzie. Ci, którzy mienią się demokratami, mówią: nie interesuje nas wasze zdanie”. ⤵️
🚨🚨ESPELUZNANTES DECLARACIONES del Dr. Daniel Nagase biólogo y fisiólogo celular canadiense 🇨🇦:
"El genoma humano ha sido contaminado con un gen que jamás estuvo en la historia de la humanidad"
"La transcriptasa inversa no sólo causa cáncer".
"Existe ADN que no es transcrito a proteínas hasta la siguiente generación".
«De lo que se sabe, esto nunca se ha realizado en toda la historia de la humanidad, que un gen tóxico (spike) haya sido introducido en el genoma de la especie humana y sea capaz de permanecer oculto...»
"Existe ADN en la "vacuna" que no será transcrito a proteínas hasta la siguiente generación... 1.25 billones de mujeres capaces de dar a luz son portadoras ahora de mutaciones en la linea celular de sus ovarios y darán a luz niños con algo nunca antes visto en la especie humana".
"Esta es la magnitud de la maldad que nos enfrentamos"...
ESCUCHEN👇😳
5 sierpnia 2011 roku, w siedzibie partii w Alejach Jerozolimskich 30 w Warszawie, znaleziono ciało byłego wicepremiera i wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Jeszcze tego samego dnia - zanim ktokolwiek formalnie wszczął śledztwo - cała Polska „wiedziała już na pewno", co się stało.
Oficjalna wersja tej śmierci nie wytrzymuje jednak konfrontacji z aktami tego śledztwa. Co więc stało się naprawdę? Przed laty opisałem to w książce "Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera" - dziś wykładam punkt po punkcie:
15 skaz śledztwa na 15 rocznicę śmierci.
📌 Skaza nr 1 - krzesło bez jednego odcisku palca
Na krześle, na które Lepper miał sam wejść, nie było ani jednego odcisku palca. Żadnego. Ani jego, ani czyjegokolwiek innego.
📌 Skaza nr 2 - i pętla bez choćby jednego odcisku palca
Na sznurze, który Lepper rzekomo sam sobie założył, również nie było odcisków.
Rękawiczek nie miał - w pomieszczeniu nie znaleziono ich w ogóle. Nie znaleziono też chusteczki ani niczego innego, czym można by ślady zetrzeć.
Mamy więc uwierzyć, że człowiek w ostatnich sekundach życia wszedł na krzesło, starannie wytarł z niego odciski, założył pętlę, wytarł odciski z pętli, unicestwił to, czym wycierał - i dopiero potem umarł.
📌 Skaza nr 3 - siedem śladów, których nie ma komu przypisać
W łazience, w której znaleziono ciało, zabezpieczono siedem śladów traseologicznych. Naprzeciw drzwi, przed umywalką, przy szafie.
Nie należały do żadnej - powtarzam: do żadnej - z osób, z którymi Andrzej Lepper widział się od przyjazdu do Warszawy. To nie jest drobiazg - a rzecz kluczowa: ślad butów ludzi, których tożsamości nie znamy do dziś.
📌 Skaza nr 4 - jak potraktowano ten dowód
Uznano, że skoro śladów nie da się zidentyfikować ani ustalić czasu ich powstania, to nie stanowią dowodu obecności osób trzecich.
Przetłumaczę to na polski: stwierdzono ślad przestępstwa, a ponieważ nie znaleziono sprawcy - uznano, że przestępstwa nie było.
A przecież pomieszczenia były systematycznie sprzątane i myte na mokro. Ślad obuwia na gładkiej powierzchni znika przy pierwszej ścierce - te ślady musiały być świeże.
Nikt nie zadał sobie trudu, żeby to ustalić.
📌 Skaza nr 5 - godzina, która przepadła
Od ujawnienia ciała do zawiadomienia policji minęła ponad godzina. W tym czasie nie zadzwoniono ani na pogotowie, ani na policję. Zadzwoniono po znajomych i współpracowników. Czekano, aż przyjadą. Kiedy przyjechali, minęło jeszcze kilkanaście minut, zanim wykręcono numer alarmowy.
Nie stawiam nikomu zarzutu. Zadaję pytanie, które w normalnym postępowaniu padłoby pierwszego dnia: na co była potrzebna ta godzina?
📌 Skaza nr 6 - jeden świadek przeciw kilkunastu
Kilkanaście osób zeznało zgodnie, że w ostatniej dobie życia Andrzej Lepper był pełen planów, energii, a według części rozmówców - wręcz entuzjazmu.
Oficjalne ustalenia oparto na relacji jednego człowieka, który twierdził coś przeciwnego - człowieka, którego zeznania w wielu miejscach przeczą sobie nawzajem i który jako jedyny poza denatem dysponował kluczami do tych pomieszczeń.
📌 Skaza nr 7 - profil, który nie pasuje do niczego
Międzynarodowe badania nad zachowaniem samobójców w ostatnich godzinach życia - analiza blisko trzech tysięcy przypadków z trzech kontynentów - wskazują trzy powtarzalne wzorce w ich działaniu: sygnalizowanie zamiaru otoczeniu, rezygnacja z planów na przyszłość i zerwanie relacji, wreszcie agresja lub autoagresja.
Wszystkie trzy występują łącznie u blisko 87 procent. Przynajmniej jeden - u ponad 99,8 procent.
Andrzej Lepper nie wykazywał żadnego.
W ostatniej dobie życia podpisywał pisma do sądu w sprawie rejestracji zmian w statucie partii, planował start w wyborach, rozmawiał o leczeniu ciężko chorego syna i zapowiedział bliskim, że nazajutrz po południu wraca do domu.
📌 Skaza nr 8 - prąd, którego nie było... i który był
W jednym dokumencie zapisano, że w lokalu nie było prądu, odciętego za długi. Kilka stron dalej, w tym samym dokumencie: pracujący komputer stacjonarny, włączony telewizor, dekoder zatrzymany na godzinie 13:14 podczas konferencji prasowej premiera, lodówka, klimatyzacja.
To był ten prąd czy go nie było? Pytania nie zadał nikt.
📌 Skaza nr 9 - po co był potrzebny „brak prądu"?
Po to, żeby wykazać, że nie działały zamki elektryczne, a więc osoby trzecie nie mogły wejść do prywatnych pomieszczeń Leppera. Cała ta konstrukcja zawaliła się na najprostszym z możliwych pytań, którego również nikt nie zadał: bo przecież drzwi można otworzyć zwyczajnym kluczem. A klucz, każdy klucz - o czym każdy fachowiec powie - da się spreparować.
📌 Skaza nr 10 - rusztowanie, czyli podstawiona ślepa uliczka
W pewnym momencie zaczęto uporczywie lansować koncepcję, że ktoś mógł dostać się do środka od strony remontowanego dachu. Sprawdzono to skrupulatnie: konstrukcja i usytuowanie rusztowań czyniły tę drogę fizyczną niemożliwością.
Znamienne jest jednak, kiedy ta wersja się pojawiła - dokładnie wtedy, gdy na wersji o samobójstwie zaczęły pojawiać się pierwsze pęknięcia. Stara zasada: jeśli chcesz zatrzymać pochód, nie blokuj go. Stań na jego czele i poprowadź na manowce.
📌Skaza nr 11 - kwalifikacja, która z góry zamknęła sprawę
Śledztwo wszczęto z art. 151 k.k. - namowa lub udzielenie pomocy w targnięciu się na własne życie. Proszę zwrócić uwagę, co to oznacza w praktyce: od pierwszego dnia szukano wyłącznie osób, które mogły Leppera do samobójstwa skłonić. Hipotezy zabójstwa nie postawiono w ogóle. Nawet teoretycznie.
Jeśli wchodzisz do lasu z siatką na motyle, nie upolujesz niedźwiedzia.
📌 Skaza nr 12 - kluczowe trzy dni
Ciało Leppera ujawniono w piątek po południu. Śledztwo ruszyło na dobre w poniedziałek 8 sierpnia.
Tłumaczono to weekendem. Niech ktokolwiek zapyta w dowolnej prokuraturze w tym kraju o dyżur prokuratorski - instytucję, która istnieje właśnie po to, żeby dzień tygodnia nie decydował o losie dowodów.
Zwłoka w sprawie o śmierć człowieka nie jest formalnością, a wyrokiem na materiał dowodowy.
📌 Skaza nr 13 - sekcja po czterech dniach
To konsekwencja punktu poprzedniego, ale zarazem konsekwencja nieodwracalna. Pewne substancje - także takie, które powodują zwiotczenie mięśni i uniemożliwiają obronę - po kilku dobach nie są już w organizmie wykrywalne. Nie wiemy, czy tam były. I już nigdy się tego nie dowiemy.
Nie dlatego, że ich nie było. Dlatego, że nikt nie sprawdził na czas.
📌 Skaza nr 14 - wyrok zapadł przed procesem
Telewizja, radio i portale przesądziły o samobójstwie jeszcze w dniu tragedii. Gazety - nazajutrz. Na jakiej podstawie, skoro śledztwa formalnie jeszcze nie było?
Ale najciekawsze jest co innego: z tego nieistniejącego śledztwa informacje wyciekały jedna za drugą, a nikt - dosłownie nikt - nie zrobił z tym absolutnie nic. Wszyscy sprawiali wrażenie zadowolonych.
📌 Skaza nr 15 - kto to prowadził?
Sprawa śmierci byłego wicepremiera, przez lata szefa trzeciej siły politycznej w kraju. Oczy całego kraju - i pewność, że media będą ją rozkładać na czynniki pierwsze. Nie powołano zespołu śledczego z prawdziwego zdarzenia. Nie sięgnięto po śledczego z dorobkiem.
📌 A teraz rzecz, której nie da się odwrócić
W ostatnich tygodniach życia Andrzej Lepper mówił kilku osobom, że boi się o swoje życie. Żonie - ostatni raz w przeddzień wyjazdu do Warszawy. Współpracownikom. Prawnikowi, któremu obiecał, że powie więcej w miejscu, w którym na pewno nie ma podsłuchów.
Nikt nie potraktował tego jako tego, czym było: zapowiedzi.
Dlaczego Andrzej Lepper się bał?
Bo miał dokumenty, o których mówił zaufanym ludziom, że są jego "polisą ubezpieczeniową". Zdeponował je u człowieka, któremu ufał bezgranicznie. Ten człowiek wkrótce nie żył, a dokumenty zniknęły.
To był początek jego lęku, nie koniec. Reszty - o tym, co wiedział, komu i po co chciał to pokazać, i dlaczego akurat latem 2011 roku - nie zmieszczę w jednym wpisie. Napisałem o tym książkę, zainteresowanych odsyłam więc do "Niebezpiecznych związków...".
#Lepper #15lat
Tych zaś, którzy chcą wspierać nasze działania, nasze śledztwa - i naszą chęć do mówienia głośno o tym, o czym inni milczą: zachęcam do wsparcia naszej pracy pod linkiem:
https://t.co/eHjVyldKPI
Stoicie?
To usiądźcie.
1. Sędziowie wydziałów rodzinnych w ok. 70–80% to kobiety
2. Psychologowie opiniujący w sprawach rodzinnych w ok. 80–90% to kobiety
3. Kuratorzy rodzinni w ok. 75–85% to kobiety
Jak długo będziemy udawać, że feminizacja wymiaru sprawiedliwości w żaden sposób nie wpływa na los ojców walczących o własne dzieci?
Jak ojcowie mają być traktowani sprawiedliwie, skoro wśród kobiet dominuje przekonanie, że to matka jest zawsze domyślnym opiekunem dziecka?
Jak ojcowie mają skutecznie walczyć o opiekę lub kontakty, skoro większość osób uczestniczących w procesie decyzyjnym stanowią kobiety?
Motyka wie, że gdzieś dzwonią, ale nie wie, w którym kościele 😂😂😂
Rząd PiS nie wprowadził windfall tax, tylko podatek marżowy, obniżający bieżące przychody firm energetycznych, poprzez przekazywanie nadmiarowych przychodów powyżej ustawowego limitu, do specjalnego Funduszu Wpłaty Różnicy Ceny, zamiast opodatkowywać ich końcowy zysk bilansowy.
Podsumowując:
Rząd #Koalicja13grudnia chciał opodatkować nadmiarowe zyski koncernów wstecz, bo tłumoki nie reagowali na bieżąco na rosnące przychody branży paliwowej.
Rząd PiS reagował na bieżący wzrost zysków i opodatkował je czasie kiedy były generowane.
Więc tu nie ma żadnych podobieństw.
Odesłanie ustawy przez Prezydenta do TK było właściwą decyzją, zgodnie z zasadą, że prawo nie może działać wstecz.
Fachofcy Tuska zwyczajnie przespali temat.