Czytam sobie o sikhach i ich, wprowadzonym w 1699r, religijnym obowiązku noszenia kirpanów (ceremonialnych mieczy), który to religijny obowiązek jest szanowany/uznawany na całym Zachodzie, w tym w Polsce.
Uważam, że katolicy powinni mieć religijny obowiązek noszenia dwuręcznych mieczy, na podstawie wezwania papieża Urbana II na soborze w Clermont w 1095.
Śmierć Henry'ego Nowaka. Gorąco w Southampton, ponad tysiąc protestujących, krzyczeli w kierunku policji: NA KOLANA! NA KOLANA!. Brytyjska policja klękała po śmierci George'a Floyda. Teraz nie chce
Książka Zbigniewa Parafianowicza „Kłopot z Zełenskim” (wyd. Czerwone i Czarne) premiera 3 czerwca 2026.
Dyplomata X: „Kowal wprowadził – można powiedzieć – cenzurę. Nie wpuszczał dziennikarzy do miejsc, w których trwały prace. Nie pozwalał, by w Puźnikach pojawili się dziennikarze, którzy robiliby zdjęcia wydobywanych ofiar UPA. Dziennikarze mieli pojawić się tam w kontrolowany sposób i nie robić zdjęć dołów, w których były ludzkie szczątki.”
Zbigniew Parafianowicz: „Widziałem zdjęcia z Puźnik. Z procesu wydobywania ofiar ludobójstwa wołyńskiego. Są tam szczątki dzieci, kobiet. Przede wszystkim dzieci i kobiet. Kowalowi zależało na tym, żeby Puźniki nie grzały medialnie?”
Dyplomata X: „Zgadza się. Nie chciał internetowych dyskusji na temat tego, ile gwoździ odnaleziono w głowie zamordowanego dziecka. Ma to jakiś sens.”
Dla milionów kultowy "Siara", dla
patriotów człowiek głęboko przejęty
losem Ojczyzny, który za prawdę
o III RP zapłacił najwyższą cenę
w swojej branży: absolutnym
wyciszeniem.
Zasłużony aktor i satyryk, który
stanął po właściwej stronie i nie krył
się z antykomunizmem.
Mogły go mieć wszystkie wielkie
stacje telewizyjne.
On jednak wolał zaszyć się na wsi
i rzucić salonom w twarz: "Nie będę
brał udziału w tym kłamstwie".
2 lata temu, 1 VI 2024
odszedł od nas
JANUSZ REWIŃSKI.
Mazurek ostro do Tuska o fałszywych zgłoszeniach:
„Służby wyłamują drzwi i wchodzą do mieszkania prezydenta Nawrockiego. To niebywały skandal. Donald Tusk mówi, że to prowokacja i ukarze winnych. Tak? To powinien Pan zacząć od natychmiastowej dymisji ministra Kierwińskiego i odpowiedzieć na pytanie: czemu ofiarami tych prowokacji padają wyłącznie politycy i dziennikarze, których Pan szczerze nienawidzi?”
Wiecie co się stało? Jest coraz lepiej.
Wspaniale. Uśmiechajcie się.
Służby weszły, wyłamując drzwi do mieszkania Karola Nawrockiego.
No tak, teraz będziemy się, na podstawie anonimów i ewidentnej dywersji, włamywać do Prezydenta, przy okazji osoby z największymi ze wszystkich polityków mandatem demokratycznym i społecznym.
Ale oczywiście, róbmy sobie z tego dalej durne żarty, nakręcajmy, albo udawajmy, że sprawy nie ma. Udawajmy, że nie jest to sabotaż i populistyczno bandziorska pokazówka siły, rodem z Białorusi. Udawajmy, że nie jest to dowód rozkładu państwa.
Naprawdę rzygać się chce. Co będzie następne? Wjazd do szkoły jego dzieci? Skucie małżonki przypadkiem?
A wiecie, co jest najgorsze? Że te trutnie z GW I innych TVNów jak tylko przyjdzie prikaz, to jeszcze oświadczą, że to wina Nawrockiego. Noe ma już sk#rwoelstwa (wybaczcie, ale to adekwatne określenie) do którego te cyngle się nie posuną. A wy co myślicie, co wymyślą?
I oczywiście zupełnie przypadkiem dzieje się to dokładnie po ty., jak USA oświadczyły, że zwiększą, dzięki mediacjom Prezydenta, swoją obecność militarną u nas.
#MuremZaPrezydentem
Dawid
Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij.
Zdumiewająco bezczelna - nawet jak na panujące w Polsce standardy - jest reakcja polityków na skandal wokół Republiki. Te heheszki, te podśmiechujki, te kąśliwe uwagi - to jest poziom dna. Po Giertychu można się było tego spodziewać, ale tym razem zjawisko jest szersze. Poważne państwo da się poznać nie po tym, jak broni swoich, tylko po tym jak traktuje nieswoich. Bo swoich broni także państwo niepoważne.
Rozumiem, że policja może zostać wprowadzona w błąd przez „żartownisia”. Ale wprowadzonym w błąd można być raz czy dwa, a nie pięć czy sześć razy - drugi wariant oznacza kompromitację służb mundurowych, brak podjęcia realnych działań, brak współpracy ze środowiskiem wziętym przez owego „żartownisia” (o ile istnieje) na cel, a to powinien być priorytet. Traktowanie ofiar tych „żartów” obcesowo, skuwanie ich w kajdanki, gburowate komunikowanie się - to wszystko pokazuje brak profesjonalizmu, brak jakiejkolwiek refleksji, a może nawet pokazuje, że ów „żartowniś” (o ile istnieje) spadł tam wszystkim z nieba i dał sposobność do nękania nielubianych osób.
Nie napotkałem się na ani jedną profesjonalną wypowiedź polityka partii rządzącej, na ani jeden profesjonalny komunikat, na ani jedno profesjonalne oświadczenie. Natomiast z każdego wypowiedzianego lub napisanego słowa zionie albo satysfakcja, albo bagatelizowanie. Nieprawdopodobne.
Czy wiedziałeś o tym?
Czy w szkole uczyli Cię prawdy o Nocnej Zmianie?
Jeśli nie, nie jesteś sam.
90% młodych Polaków nie zna tej historii.
Udostępnij ten wątek. Im więcej Polaków pozna PRAWDĘ, tym silniejsza będzie Polska. 🇵🇱
🧵 15/15
ŻYCIE KOTA WYŻEJ WYCENIONE NIŻ ŻYCIE KOBIETY PRZEZ SYSTEM SPRAWIEDLIWOŚCI
W Drawsku Pomorskim odbył się dzisiaj przyśpieszony proces, w którym sprawca zamordowania kota trafił na rok więzienia za kraty. Kota znajomej. Ze szczególnym okrucieństwem zamordował kota i idzie do więzienia bez żadnej tam możliwości zwolnienia. Do więzienia idzie na rok. I bardzo dobrze. I bardzo dobrze. I chciałem to zbić z informacja z zeszłego tygodnia, kiedy pamiętacie – pewien mecenas spowodował wypadek, w którym zginęły dwie kobiety na drodze i dostał po apelacji wyrok półtora roku więzienia, co (jak wielu prawników interpretuje) może się oznaczać, że tak naprawdę do więzienia nie trafi, będzie miał bransoletkę. I tak to wygląda. Panie sędzio z Olsztyna, który to być może słyszysz, a na pewno ci to doniosą. Jak się pan czuje z tym? Jak ludzie dzisiaj dyskutują o paliwie, o wszystkim i tego rodzaju rzeczach, że będzie drogo za chwile w 20. gospodarce świata. Ale też czytają tak: za zabicie kota – rok więzienia, za spowodowanie wypadku, w którym giną dwie osoby – półtora roku. Tam idzie facet do więzienia. Tutaj nie wiadomo jeszcze czy pójdzie, czy nie pójdzie. Wszyscy mówią, że bransoletkę może mieć. Jak się pan, panie sędzio z tym czuje? Czy pan uważa, panie sędzio z Olsztyna, że to jest sprawiedliwość? Że to jest praworządność, panie sędzio i drodzy sędziowie wszyscy? To jest praworządność? Trudno przyrównać życie kota do życia ludzi. Trudno. Bo to jest nieporównywalne. Drodzy sędziowie, którzy stosujecie sprawiedliwość w Polsce. Jak wytłumaczycie taką sytuację? Za zamordowanie kota – rok do więzienia bezwzględnie. Za spowodowanie wypadku, w którym giną dwie kobiety – półtora roku. I nie wiadomo czy pójdzie, czy nie pójdzie, bo może bransoletę dostanie. Gdzie jest praworządność, ja się pytam?
#PunktWidzeniaJankowskiego @PolsatNewsPL
Za 28 dni Walery Rukosujew, którego dziadek od strony matki został zesłany - z powodu polskiego pochodzenia - do azjatyckiej części Rosji, zostanie wydalony z Polski.
Trafi do Federacji Rosyjskiej, a tam najpewniej na front.
Mężczyzna dwukrotnie dostał odmowę na wniosek o zezwolenie na stały pobyt. Wszystko pomimo udokumentowanego polskiego pochodzenia i wykazania realnej chęci osiedlenia się w kraju przodków.
Zdaniem Wojewody Mazowieckiego i Urzędu ds. Cudzoziemców to za mało.
Ta sprawa pokazuje, że polskim repatriantom urzędy wciąż odmawiają powrotu do ojczyzny, powołując się na skrajnie uznaniowe deficyty tradycji czy języka.
Jednocześnie nieustannie luzuje się procedury migracyjne dla przybyszów z krajów o odmiennym kręgu kulturowym, choć te są już teraz znacznie prostsze i zdecydowanie mniej zbiurokratyzowane.
Więcej: https://t.co/0CBLaPKPWb
Bardzo Was proszę o RT. To bardzo ważna sprawa!
Notka z portalu https://t.co/kHGGFvDg5P:
15 kwietnia 1945 żołnierze posuwającej się na wschód 102 Dywizji Piechoty IX Armii Stanów Zjednoczonych natknęli się w miejscowości Gardelegen na wypaloną murowaną stodołę. Okazało się, że znajdują się w niej spalone i osmalone zwłoki 1016 jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Co się tam wydarzyło? Dnia 13 kwietnia 1945 jednostka SS umykająca przed Sowietami i prowadząca ich w "marszu śmierci" ze wschodu, natknęła się na amerykańskie czołówki i postanowiła usunąć zbędny "balast". Ok 1100 więźniów spędzono do stodoły z sianem, podlano benzyną i podpalono. Na wprost wrót stodoły ustawili się SS-mani z bronią maszynową, granatami, panzerfaustami i dobijali tych, którym udało się jakimś cudem wydostać z płonącego budynku. Oprócz SS w akcji brali również udział żołnierze Luftwaffe, Fallschirmjager, Hitlerjugend, Volkssturm. Kolejny przyczynek do legendy o "rycerskim" niemieckim żołnierzu.Amerykanom tylko w 4 przypadkach udało się ustalić tożsamość ofiar. Dla 301 ofiar ustalono zaledwie ich numery obozowe. 711 wieźniów w ogóle nie zidentyfikowano. Udało się ustalić narodowość 186 poległych: 60 Polaków, 52 Rosjan, 27 Francuzów, 17 Węgrów, 8 Belgów, 5 Niemców, 5 Włochów, 4 Czechów, 4 Jugosłowian, 2 Holendrów, 1 Meksykanina (?) i 1 Hiszpana.Amerykanie zmusili mieszkańców okolicznych miejscowości do kopania grobów i grzebania zwłok. Amerykańscy żołnierze opowiadali, iż widoczne było jak na dłoni, że Niemcy tylko udawali skruchę i wyrzuty sumienia - w rzeczywistości byli zadowoleni z takiego obrotu spraw. Czuli ulgę, że nie dane im było dostać sie w ręce uwolnionych więźniów. SS-mani "rozwiązali" ten palący "problem" likwidując potencjalnych mścicieli. Człowiek przypuszczalnie bezpośrednio odpowiedzialny za masakrę, to niejaki Gerhard Thiele - wysoko postawiony nazistowski cywilny urzędnik na obszarze dystryktu Gardelegen (nie mylić z niemieckim astronautą o tym samym nazwisku). Nigdy go nie schwytano - pewnie zmarł w jakimś małym miasteczku w Ameryce Płd., jako szacowny starszy pan. Schwytano i uwięziono innego "ważnego" - SS-Untersturmführera Erharta Brauny'ego, który zmarł w 1950 r. Oprócz tego zatrzymano "płotki", które potem na skutek sojuszniczego porozumienia, w liczbie 21 osób, przekazano pod sowiecką jurysdykcję. Odsiadywali kary w specjalnych obozach na terenie Wschodnich Niemiec. Dziękuję komentatorowi Detoxic za trop do stodoły w Gardelegen. Wstyd się przyznać, ale o niej nie słyszałem. Żaden Gross nie napisał o tym książki, żaden Pasikowski nie nakręcił o tym filmu. Na stronie internetowej miasteczka wyczytałem, że jest podobno pomnik w Gardelegen, ale nie słyszałem, żeby tam pochylali głowy prezydenci, premierzy, oficjalne delegacje państwowe, tak jak pochylają się w Jedwabnem.A warto dodać, że stodołę w Gardelegen polało niemiecką benzyną i podpaliło niemieckimi zapałkami niemieckie państwo rękami niemieckich funkcjonariuszy. I funkcjonowała tam, podobnie zresztą jak w Jedwabnem, niemiecka jurysdykcja niemieckiej władzy.O Jedwabnem wie dziś cały świat, a pies z kulawa nogą nie wie dziś o Gardelegen. Ilu ludzi w Polsce wie o tej stodole, choć to głównie Polacy się w niej smażyli...Nie oczekujmy jednak filmu o Gardelegen. Dziś jest już inny trend. Pianista, Lista Schindlera... dziś trzeba pokazywać Niemców sprawiedliwych, najsprawiedliwszych wśród narodów świata. Choć trudno będzie o nowe arcydzieła, bo ławka niemieckich sprawiedliwych dość krótka była niestety. Można za to do woli mnożyć dzieła o złych i niesprawiedliwych Polakach, nawet jeśli nie jest do końca udowodnione i pewne, że byli niesprawiedliwi.Uprzedzając komentarze – do współczesnych Niemców nie mam żadnych pretensji o Gardelegen. Ktoś tam parę lat posiedział, postawili pomniczek, zamieścili jakieś wzmianki – więcej od nich nie wymagam. Ile się można biczować za dziadka z zapałkami.Mam pretensję do nas samych, do moich rodaków i do siebie, że własnymi rękami, własnymi piórami, własnymi pieniędzmi z własnego, polskiego budżetu wspieramy budowę krok po kroku fałszywego, zakłamanego obrazu minionej wojny. Tego obrazu, w którym będzie istnieć i kłuć w oczy upiorne Jedwabne, a nie będzie w nim miejsca dla mizernej, cichej stodoły w Gardelegen...Pal sześć, że w ten obraz wierzą już Niemcy. Ale że my, Polacy zaczynamy wierzyć – to już jest jest prawdziwy problem. To już jest narodu duch zatruty...
za Janusz Wojciechowski
„Z samochodu Niemcy wyprowadzili sześć kobiet. Ustawili je dwójkami i prowadzili na miejsce stracenia. Kobiety śpiewały pieśń do Matki Boskiej. Po chwili moja matka usłyszała dwie salwy z karabinu maszynowego.
Widok był straszny. Na ziemi resztki kości i mózgu."
Czy zrobi Pan RT Herr Botschafter @Amb_Berger ???
#NiemieckieZbrodnie
Donald Trump potwierdza.
Charlie Kirk nie żyje.
Miał 31 lat.
Amerykański prawicowy komentator, ojciec małych dzieci, mąż.
Bardzo ważna postać odnośnie powrotu Trumpa do Białego Domu.
Zamordowany przez to, że miał takie, a nie inne poglądy.
Coś okropnego. Jest to cholernie smutne.