Dziś w programie w cyklu "Święty biznes" pokażemy - jak kościół w Polsce może stać się przykrywką dla nieuczciwych interesów. Wszystko dzięki przepisom, które dają przywileje finansowe kościołom i związkom wyznaniowym.
Reportaż "Misjonarze z Kolumbii" dziś o 20.30.
Cały cykl do poczytania i obejrzenia w @tvn24plus: https://t.co/QtByzWTEm6
Aby legalnie pracować w Polsce, cudzoziemiec musi mieć pozwolenie. Chyba że… zostanie misjonarzem.
Wtedy formalności znikają - nie potrzeba zgody na pracę, a składki ZUS pokrywa państwo. Tak po prostu działa prawo.
Jak ten mechanizm jest wykorzystywany i kto naprawdę na nim zarabia❓Sprawdzili to @O_Orzechowska, @ankasobolewska i @s_klauzinski.
🔴„Święty biznes. Misjonarze z Kolumbii” - oglądaj już teraz w @tvn24plus🔻
https://t.co/I5TBhnREc1
Współpracował z Kornelem Morawieckim. Z Lechem Kołakowskim, wiceministrem rolnictwa z PiS, był bohaterem afery wizowej. Jak to się stało, że Maciej Lisowski został zakonnikiem i rozkręcił prężny kościelny biznes?
Piszą @s_klauzinski i @O_Orzechowska
🔗 https://t.co/hMBNoX1yOv
🔹Kościelny biznes bez podatków i setki ‘misjonarzy’. Tak działał system Lecha K.
Czytaj więcej w artykule @s_klauzinski, @O_Orzechowska i Anny Sobolewskiej. 💻⤵️
🔗https://t.co/NkcCGmrMeV
Dzisiaj siedzi w areszcie. Usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy. Dotarliśmy do nagrań z jego spotkań z przedsiębiorcami. Zapisy są szokujące.
🔹Tekst @s_klauzinski, @O_Orzechowska i Anny Sobolewskiej
🔗 https://t.co/NkcCGmrMeV
Dzisiaj w tvn24 zaczynamy cykl "Święty biznes". Pokażemy, jak się w Polsce zarabia na kościele.
Założenie swojego związku wyznaniowego (obecnie działa ich 178) wcale nie jest trudne, a kiedy już taki mamy, to drzwi do oszustw i różnych „optymalizacji” podatkowych stoją otworem.
To miała być współpraca, która otwiera drzwi do dużych pieniędzy - bez podatków i bez łamania prawa. Jest jeden warunek: potrzebny jest kościół.
W Polsce działa blisko 180 kościołów i związków wyznaniowych. Wszystkie funkcjonują na tych samych zasadach. Dla niektórych to nie tylko wiara - to także sposób na biznes. 🔎Sprawdziliśmy, jak działa to w praktyce.
🔴„Święty biznes” - cykl reportaży @O_Orzechowska, @ankasobolewska i @s_klauzinski dostępny w @tvn24plus🔻
https://t.co/I5TBhnREc1
💰 Duże pieniądze.
❌ Zero podatków.
⚖️ Wszystko zgodne z prawem.
Jeden warunek: trzeba mieć kościół.
Co kryje się za „świętym biznesem”💸❓
Oglądaj już jutro w @tvn24plus ❗️
‼️Statement on the Orbán Government Accusing Me, an Investigative Journalist, of Espionage‼️
Today, the Hungarian government has filed a complaint against me for espionage. Accusing investigative journalists of espionage is virtually unprecedented in the 21st century for an EU member state. This is typical of Putin’s Russia, Belarus, and similar regimes.
I have spent over a decade documenting how Russian spies and interests have penetrated Hungarian politics, so I am probably the least surprised by this.
Despite growing signs that the Hungarian government acts as a Kremlin ally and copies the Russian model, I still trust that parts of the Hungarian state—and the judiciary—follow the Hungarian constitution, not that of the Russian Federation.
I have never engaged in espionage. I see my work as journalistic counterintelligence—from exposing the hacking of the Hungarian Foreign Ministry by Russian actors to revealing the activities of Hungarian pro-Kremlin propagandists.
Defending myself publicly would be easier if I were not bound by source protection. But that remains my top priority. I cannot reveal who provides me information or what I receive, including from within Hungarian state structures.
If I were not a journalist, I could list many facts proving it is impossible for the Hungarian state to genuinely believe I am spying. Certain meetings, contacts, and information gathering could never have happened otherwise.
This baseless accusation now forces me to share details of a specific investigation, including a conversation with a confidential source that appears to have been wiretapped. Normally, this would appear in a finished article or my upcoming book—not here. (It will appear there as well.)
Since 2023, I have investigated whether the relationship between Péter Szijjártó and Russian officials exceeds legal limits. The published audio, where I’m heard talking to a source, mentions that communication between Szijjártó and Sergey Lavrov is recorded by EU intelligence services. Less attention has gone to my point that this relationship raises strong suspicion of political intelligence activity and influence operations in Russia’s interest.
These are serious claims and hard to prove. As a journalist, I cannot force anyone to speak or hand over documents. That is why gathering this information has taken so long—and why I spoke to that sensitive source (while the conversation was secretly recorded).
Serious claims require serious evidence, and I believe I have gathered some. I have not engaged in espionage.
I have not cooperated with any foreign intelligence service in surveilling Szijjártó. Instead, I tried to verify earlier fragments of information about Szijjártó–Lavrov communication.
I sought to identify the channels and phone numbers used, and whether a secret channel—possibly used by Russian intelligence—exists. In other words, whether Szijjártó uses a hidden device or number unknown even within the Hungarian Foreign Ministry.
This was only one part of my research. The other, more serious topic is this:
Since at least 2016–2017, EU and NATO intelligence services have had indications that large amounts of cash and precious stones may have been transported from Russia on Hungarian government aircraft or private jets used by government figures. Officials from at least six countries made such claims to me.
These signals did not come from monitoring Hungarian targets, but, for example, from intercepting Russian officials discussing or preparing such shipments.
Alongside Szijjártó–Lavrov communication, I examined how baggage screening and handling works on such flights, which officials travel with what luggage, whether more packages arrive from Moscow than depart, and how such shipments could be handled discreetly.
I know how serious this is, and I would not have written even this much—but since I do not know what else may be taken from the edited recording, or what fabricated accusations (like, for example, that I was seeking such details to commit terrorism) may follow, I believe I must share this now.
Why do I investigate all this?
According to many sources familiar with the Hungarian state and counterintelligence, there is no independent body in the Orbán system able to investigate or act if a senior official is suspected of espionage.
Government members direct intelligence services and set expectations. The services lack both tools and authority to investigate a government member.
I knew this would be difficult when I chose to pursue it. But few people in Hungary can or dare to do this, so I felt it was my duty.
We have now reached the point where the Orbán government—of which Szijjártó is still a member—aware of my reporting plans and the risk they pose, has preemptively accused me of espionage.
I am a Hungarian patriot. I serve the public. As an investigative journalist, my job is to hold power accountable. Neither political theater nor legal threats will deter me.
Jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda mały raj podatkowy w środku Polski zobacz nasz z @szymonzysko nowy reportaż‼️👇👇
Pokażemy Ci jak posłowie mogą bezkarnie ukrywać majątek, jak można zakładać fundacje “na słupa” i jak najbogatsi mogą w nieskończoność odwlekać podatek powiększając rozwarstwienie i nierówności!!
https://t.co/3gabOhvOam
Nie pomogła dwugodzinna tyrada i wymienienie nazwisk 330 sędziów ani próba odroczenia rozprawy, bo o godzinie 15 "możliwości intelektualne mogą być ograniczone". Prokurator odczytał akt oskarżenia, proces ruszył na dobre.
Tekst @s_klauzinski, @ma_panko:
https://t.co/REqWSIXoLs
Ten proces dotyczy jednej z najgłośniejszych afer poprzedniej władzy. To my ją ujawniliśmy i opisywaliśmy - na długo przed tym, jak zajęła się nią prokuratura. Teraz równie skrupulatnie będziemy śledzić proces.
Tekst @ma_panko, @s_klauzinski ⬇️
https://t.co/siqCVzLWjq
@PiotrAbno56480@tvn24 Panie mecenasie, w naszym materiale szczegółowo opisujemy przebieg rozprawy oraz wnioski składane przez obrońców. Obawiam się, że skończył Pan lekturę tekstu na leadzie, gorąco zachęcam więc do zapoznania się z całością. https://t.co/wcnlcLV11H
- Ja w 2022 roku zarobiłam dosyć dużo i obawiałam się, że będę musiała zapłacić wysoki podatek - tłumaczyła się jedna z podejrzanych. Fikcyjne darowizny na parafię wpłacali dyrektorzy banków, członkowie władz spółek Skarbu Państwa, a nawet urzędniczka Komisji Nadzoru Finansowego.
Wieloletni proboszcz parafii w Warszawie jest oskarżony o przyjęcie fikcyjnych darowizn na blisko 20 milionów złotych. Ksiądz oddawał "klientom" 90 procent w gotówce, 10 procent zatrzymywał jako prowizję.
Pisze @s_klauzinski:
https://t.co/DmzopnK4IB
❗️Były „biskup” Kościoła Naturalnego i 11 innych osób zatrzymanych. Prokuratura zarzuca im udział w zorg. grupie przestępczej. Struktury kościoła służyły do prania pieniędzy i wyłudzenia 6 mln zł z Funduszu Kościelnego.
Miesiąc temu ujawniłem, jak działał ten kościelny „biznes".
Od dłuższego czasu przyglądam się działalności zarejestrowanych w PL niszowych Kościołów. Wiele z nich zorientowało się, że mogą korzystać z całej gamy przywilejów finansowych, które w założeniu ustawodawców z lat 90. były przewidziane dla dużych, starych Kościołów.
Kościoły i ich jednostki (parafie) mogą być też wykorzystywane np. do prania pieniędzy, bo dzięki dużej autonomii fiskalnej, skarbówka ma ograniczony dostęp do ich kont.
Tym razem opisuję Kościół Starokatolicki, którego działalność biznesową bada obecnie prokuratura.