Jadę teraz w tramwaju. Ktoś krzyknął „Nawrocki jednak zawetował”
W wagonie wybuchł płacz. Ktoś zaczął czytać konstytucję na głos. Maszynista zatrzymał skład i zaczął płakać.
Kontroler biletów powiedział że już nie kontroluje, bo i tak nie ma już sensu.
Polski już nie ma.