"MAMO – błagam❗️Bądź silna... Potrzebuję Cię! Nie możesz umrzeć..."
Tak bardzo chcę, żeby moja mama była zdrowa. Tak bardzo chcę, by wróciła do domu... Nie mogę jej stracić. Nie wyobrażam sobie bez niej życia! Nie mam już taty – czy nowotwór zabierze mi też mamę?
Jeden na czterech pacjentów leczonych w szpitalu na Banacha w Warszawie – a to jest duży, wysokospecjalistyczny uniwersytecki szpital - leży tam dlatego, że ostro lub przewlekle pije. Mówię o wszystkich oddziałach, nie tylko o moim. Nikt z tym nic nie robi, wcale się o tym nie mówi - mówi prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych WUM w rozmowie z @jan_czura. Absolutnie przerażające.
https://t.co/I5G7GX5GG7
Nigeria. Moje spotkanie z Kościo��em cierpiącym. Serce pęka, gdy widzi się głodne dzieci. Nawet najmniejsza kwota może odmienić ich los. Fundacja Przyjaciel Misji. PKO BP: 32 1020 4900 0000 8502 3833 9600 Szczegóły: https://t.co/rLwGh2y0Du
Oluś z mamą chorują na zanik mięśni. Oboje bardzo potrzebują turnusu zaplanowanego na 14-20.12.2025. Nie skazuj ich na życie na wózku inwalidzkim. Bardzo potrzebują Twojej pomocy i wsparcia!❤️ Tylko dzięki Tobie dokonują kolejnych postępów!
⚠️ Uważaj na dezinformację! ⚠️
Incydenty związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty typu dron mogą być wykorzystywane do manipulowania emocjami i dezinformowania opinii publicznej. W natłoku informacji trudno odróżnić prawdę od fałszu. Apelujemy o szczególną ostrożność wobec pojawiających się doniesień w mediach społecznościowych i innych kanałach komunikacji.
Pamiętaj, aby zawsze weryfikować źródła. Nie ulegaj emocjom. Jeśli masz wątpliwości, nie udostępniaj. Zwracaj szczególną uwagę na treści, które mają wywołać silne reakcje emocjonalne.
Bądź czujny, nie daj się wprowadzić w błąd. Korzystaj z oficjalnych źródeł informacji:
🔹 @MON_GOV_PL
🔹 @SztabGenWP
🔹 @DowOperSZ
🔹 @DGeneralneRSZ
❗️W trosce o bezpieczeństwo apelujemy do mieszkańców: w przypadku odnalezienia zestrzelonych dronów lub ich fragmentów nie należy się do nich zbliżać, dotykać ani ich przenosić. Takie elementy mogą pozostawać niebezpieczne i muszą być sprawdzone przez patrole saperskie.
Prosimy, aby każde znalezisko zgłosić pod numer alarmowy 112 lub do najbliższej jednostki Policji. Dzięki temu służby będą mogły szybko i skutecznie zabezpieczyć teren.
To moja kolejna prośba ws. mojego parafianina Samuela. Wielkie dzięki za już i dziękuję kolejnym osobom, które zdecydują się Mu pomóc.
https://t.co/iy7EigmVQt
Wiem że ponieważ nie wykupiłem płatnego konta na twitterze, to co zamieszczam nikogo nie obchodzi, trafia do tutejszej "piwnicy", niemniej pozwolę sobie poinformować, że zmarła moja córeczka. Moja rodzina ma orędowniczkę w niebie. Święta Kasiulko - módl się za nami!
Pojechałem zrobić zakupy. Pakuję wszystko do bagażnika, wsiadam do auta, zapinam pasy. Jeszcze przez chwilę coś sprawdzam w telefonie, gdy nagle do okna podchodzi starszy pan.
- Czy dobrze jeździ się tym samochodem? - pyta.
Uśmiecham się i mówię, że całkiem dobrze, na szczęście się nie psuje.
- A ile ma przejechane? - dopytuje.
Pomyślałem, że może jest zainteresowany kupnem. Odpowiadam, że ponad 300 tysięcy.
- Podobał się mojej żonie, mówi, ale zdecydowaliśmy się na inny.
I nagle rozmowa schodzi na zupełnie inne tory. Pyta, gdzie wybieram się na wakacje. Odpowiadam, że w tym roku raczej nigdzie, bo mam remont mieszkania. On wspomina, że kiedyś z żoną najczęściej jeździli w Bieszczady. Mówię mu, że moja mama stamtąd pochodzi. I tak stoimy przy tym samochodzie… kolejne pół godziny.
Pokazuje mi zdjęcia żony, mówi o niej z ogromną czułością. Gdy zaczyna się ściemniać, tłumaczy, że musi już jechać, bo po zmroku gorzej widzi za kierownicą.
Dopiero teraz będąc w domu dotarło do mnie, że może jego żona już nie żyje. A on, będąc sam, po prostu strasznie tęskni i potrzebował, by ktoś go wysłuchał.
Ma na imię Zygmunt. Nie zapytałem go gdzie mieszka . Był górnikiem. Ma ok 70 lat. Odjechał chyba Kią Sportage. Średniego wzrostu podobny trochę do Anthony Hopkinsa. Lubi chodzić na ryby. Jego żona ma na imię Zofia.
Chciałbym go jeszcze spotkać i zapytać, jak się czuje.
Jeśli możecie, polubcie i RT ten post. Może dzięki Wam uda mi się odnaleźć Pana Zygmunta i zamienić z nim jeszcze kilka słów.
Jeśli ktoś Was kiedyś tak po prostu zaczepi na ulicy, czy dosiądzie się na ławce, proszę nie ignorujcie go, poswiecie mu trochę swojego czasu.
Czasem naprawdę jedna rozmowa wystarczy, by czyjś dzień przestał być tak bardzo samotny.
Wielokrotnie kontrowersyjnie pisałem, że część zbiórek nie ma sensu, bo nie da się kupić tego na co zbierają
Tutaj sytuacja jest inna, Julek syn @m_maranowski potrzebuje tylko 200k by mieć szanę uczynić swoje życie lepszym
Dla gotowych pomóc link w komentarzu
Ta historia poruszyła mnie do głębi, bo Jagodę poznałam, kiedy miała jakieś 4 latka. Dziś ma 29 lat i... diagnozę Alzheimera o wczesnym początku. Kiedy zaczęła studia, jej mama, pani Ela, serdeczna i opiekuńcza pielęgniarka - wówczas po 40-tce - zaczęła objawiać pierwsze objawy tej choroby.
Jagoda całe swoje życie poświęciła opiece nad mamą. Podporządkowała jej cały swój świat - dopóki się dało, zabierała mamę ze sobą na treningi i spotkania ze znajomymi. Potem kąpała, karmiła, dbała jak o dziecko, którym mama się stawała.
Jakiś czas temu mama trafiła do ZOL, jest w stanie wegetatywnym, karmiona przez sondę. Jagoda mogła wreszcie zacząć żyć jak zwykła, młoda kobieta: podróżować, trenować. Ale wtedy dowiedziała się, że ona, jej młodszy brat i 38-letnia ciocia Monika mają ten sam gen, co pani Ela. A to znaczy, że czeka ich ten sam los. Ciocia ma już pierwsze objawy, Jagodzie i Kacprowi zostało może 10-12 lat. A oboje dobrze wiedzą, jak będzie postępować ich choroba - obserwowali to każdego dnia.
Nadzieją dla nich jest leczenie, dostępne póki co tylko w USA. Koszt? Bagatela: 800 tys. od osoby. Może dać im dodatkowo nawet 10 lat życia bez objawów. A może w tym czasie uda się udoskonalić lek i kupić im więcej czasu?
Wiecie, co porusza mnie najbardziej? To, że Jagoda nawet teraz mówi: muszę przede wszystkim pomóc Monice, ona ma najmniej czasu. My z Kacprem mamy jeszcze parę lat, ona nie może czekać. Znowu nie myśli o sobie, tylko o innych.
Założyli zbiórkę, ale wiadomo - zbiórki dla dorosłych nie klikają się tak, jak te dla dzieci. Dlatego potrzebują mocnego rozpropagowania. Ta młoda kobieta, która całe swoje życie daje innym, zasługuje na to, żeby móc żyć bez strachu, że już za parę lat zacznie zapominać, kim jest...
Link do zbiórki: https://t.co/wae4TqPIOx
Proszę, pomóżcie mi rozpowszechnić tę zbiórkę. Może uda się z nią dotrzeć do kogoś o dużych zasięgach, kto pomoże tej cudownej rodzinie?
Na zdjęciu Jagoda, Kacper i pani Ela na wakacjach nad morzem. Rodzeństwo zabrało tam mamę, która była już w złym stanie, nie bardzo wiedziała, kim jest, ale ciągle potrafiła się cieszyć byciem tu i teraz. Jak dziecko śmiała się do słońca, do morza. A jej dzieci starały się zapamiętać mamę właśnie taką, uśmiechniętą... Dziś tamtej pani Eli już nie ma. Ale Jagoda, Kacper i Monika wciąż mają szansę. Pomóżmy im pamiętać!
Kochani, mało mnie tu ostatnio. Proszę Was o modlitwę za mojego Syna, który musi podjąć walkę z nowotworem złośliwym i agresywnym. Wystarczy westchnienie "Jezu, Ty się tym zajmij" Dziękuję!
Słuchajcie, jest taka sprawa. Dziewczyna została potrącona przez jadący tramwaj. W wyniku wypadku doznała poważnych obrażeń – przerwania rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym oraz uszkodzenia mózgu w wyniku niedotlenienia. Reszta poniżej.
https://t.co/nItupz7sYE
PILNE❗️Samotna matka prosi o RT i wsparcie🙏Zbiórka stanęła w miejscu a brakuje 33 tys zł.
Kornelka cierpi na śmiertelną chorobą genetyczną Zespół Foxg1 ( jedna na milion urodzeń), wady mózgu, agenezja ciała modzelowatego, małogłowie, niedomykalność zastawki mitralnej.
Aby kontynuować leczenie oraz kosztowną rehabilitację potrzebuje Twojego wsparcia. Nie bądź obojetny i pomóż. Link do zbiórki 👇
https://t.co/lQr99xUFMI
"KOCHANI chcę tylko tyle, ile Kornelia potrzebuje, aby mogła się rozwijać. Nie wiem, ile czasu zostało nam razem, dlatego chcę każdą sekundę wykorzystać jak najlepiej, bez rehabilitacji, która jest jedynym lekiem, Córeczka przegra z chorobą … Proszę o pomoc! Mama Korci Justyna"
‼️BŁAGAMY o RT z komentarzem🙏
Ratujcie mojego Syna. Zagraniczne leczenie JEDYNĄ szansą! Brakuje 109 020 zł. Prosimy, POMÓŻ 👇
https://t.co/rc4osu92oB
Nikodem jako jedyny z setek tysięcy dzieci na świecie zakwalifikował się do przełomowego projektu leczenia metodą neurocytotronową w Monterrey w Meksyku. To ogromna szansa – jedyna w swoim rodzaju możliwość, która może zmienić jego życie. Metoda ta, bazująca na nowoczesnych technologiach, daje nadzieję na regenerację uszkodzonych komórek nerwowych i poprawę funkcji motorycznych. Dzięki niej Nikodem mógłby zacząć samodzielnie poruszać się, mówić i bawić się z rówieśnikami, co jest dla nas nieocenionym marzeniem. Dziękujemy za każdą formę wsparcia i za to, że jesteście z nami w tej trudnej drodze!
Na zbiórce dla Ignasia jest już ponad 70 proc. całej kwoty. Koszt jednego SMS-a to tylko 6 zł i 15 gr, a wysłanie jest banalnie proste (na stronie). Można też dokonać wpłaty:
https://t.co/yM3nKnZI2x