Szkoda, że prezydent zawetował te ustawę. Nie było w niej nic, co by zagrażało rodzinie.
Czy prawo do dziedziczenia, wgląd w dokumentację medyczną w szpitalu czy wspólny kredyt w jakikolwiek sposób ubliżają sakramentowi małżeństwa? To zwykła ochrona prawna osób, które de facto tworzą wspólnoty domowe i mają prawo do godnego pochówku partnera czy wspólnego lokalu. To minimum prawne, które ludziom się po prostu należy.
Jako katolicy mamy obowiązek promować małżeństwo, dawać świadectwo o jego pięknie i wyjątkowości. Nie oznacza to jednak, że wolno nam utrudniać życie tym, którzy naszej wizji życia nie podzielają. Weto prezydenta nie uratowało małżeństwa, bo ono nie było zagrożone. Odebrało jedynie szansę na ucywilizowanie statusu setek tysięcy Polaków, nie dając nic w zamian poza poczuciem wykluczenia.
A to nawet nie były związki partnerskie, tylko jakaś smętna resztówka, parę drobnych administracyjnych zmian...
Macie na tym punkcie obsesję, @NawrockiKn. Po prostu. Ideologia was zaślepia i krzywdzicie bez sensu ludzi.
@kindaintoit__ masz bardzo niską. miałam tak samo, lekarz mi kazał brać żelazo na receptę i podbić ferrytynę do 70, bo taka jest norma dla kobiet po 20 rż. i faktycznie zaczęłam się lepiej czuć, jak mi się podniosła
oglądam kdramę, w której główna bohaterka nie cierpi nadgodzin i zawsze stara się wychodzić o czasie, choćby nie wiem co, bo chce zjeść w domu smażonego kurczaka. i to ja dzisiaj, bo miałam overhours 😭😭 W PIĄTEK