byłam na koncercie na wembley na harrym sama. poszłam kilka godzin wcześniej w upale 40 stopni i stałam przy barierce. żałuję że wcześniej tak dużo traciłam i nie chodziłam na koncerty sama
chciałam tylko powiedzieć że w końcu po 13 latach fangirlowania byłam na koncercie harryego and what's worse, on jest jeszcze bardziej przystojny z odległości 2 metrów......