Śląsk nadal pozostaje lokomotywą wzrostu polskiego PKB. Od czasów II RP poprzez PRL po III RP niewiele się w tej materii zmienia. Jedno pozostaje niezmienne, jego mieszkańcy z tego tytułu nie mają zbyt wielu korzyści. Decentralizacja finansów państwa to konieczność.
Mapy udziałów w PKB regionów Włoch i Hiszpanii się Wam podobały, komentujący podnosili, że w Polsce jest podobnie. Pogadajmy o tym.
TOP 3 województw — Mazowieckie, Śląskie i Wielkopolskie — generuje ponad 44% PKB kraju.
Są też inne silne bieguny wzrostu: Dolny Śląsk, Małopolska czy Pomorze. Większość biedniejszych regionów Polski realnie bardzo się rozwinęła po 2004 roku. Ale największe metropolie rosły jeszcze szybciej. W efekcie różnice między regionami się powiększają. Polska zaczyna przypominać trochę Hiszpanię: kilka bardzo silnych centrów gospodarczych i duża reszta kraju wokół nich.
Jeszcze tam nie jesteśmy. Ale zmierzamy w kierunku modelu wzrostu opartego o Warszawę, Wrocław, Poznań, Trójmiasto i Kraków oraz ich przedmieścia. Już dziś gdybyśmy połączyli PKB tych miast i ich przedmieści to wyszłoby nam, że odpowiadają one za ~50% PKB całego kraju.
Osobiście obawiałbym się mieszkania, budowania firm i posiadania nieruchomości poza tymi lokalizacjami.
Wczoraj podałem liczbę polskich uczelni (350-400). Dzisiaj - ich jakość.
Polska ma 7 uczelni w światowym TOP 1000. SIEDEM. Dla porównania:
🇵🇱 Polska - 7
🇪🇸 Hiszpania - 46
🇮🇹 Włochy - 59
🇫🇷 Francja - 49
🇩🇪 Niemcy - 90
🇬🇧 Wielka Brytania - 106
🇨🇦 Kanada - 48
🇸🇦 Arabia Saudyjska - 17
Jeszcze gorzej wygląda porównanie dla TOP 500:
🇵🇱 Polska - 1
🇪🇸 Hiszpania - 10
🇮🇹 Włochy - 18
🇫🇷 Francja - 22
🇩🇪 Niemcy - 39
🇬🇧 Wielka Brytania - 45
🇨🇦 Kanada - 20
🇸🇦 Arabia Saudyjska - 4
I do tego trend spadkowy dla Polski w TOP 1000:
2022 - 11
2023 - 9
2024 - 8
2025 - 7
To nie jest po prostu „problem finansowania”. To jest problem systemu.
Wzrost nakładów do 3% jest KONIECZNY, ale sam nie rozwiąże przyczyn naszych problemów. Bez zmiany systemu będziemy po prostu marnować więcej pieniędzy i dalej finansować tę samą bylejakość - bo to nawet nie jest przeciętność.
Potrzeby bezwzględne to w pierwszej kolejności wzrost finansowania dla NCN, najlepszych jednostek naukowych oraz najmłodszych pracowników. Następnie reformacja - bo nie reforma - systemu nauki i dopiero wówczas dalszy wzrost nakładów do 3%.
Źródło: ARWU 2025. Kanada i Arabia Saudyjska - dodałem z uwagi na populację zbliżoną do polskiej.
@3procentnanauke@MNiSW_GOV__PL
#nauka @donaldtusk@CzarnekP@krzysztofbosak@ZandbergRAZEM@LukaszSchreiber@KosiniakKamysz@wlodekczarzasty@Domanski_Andrz
@sheemawn A tak mamy do czynienia z atrapą samorządu. Wspomniana Katalonia czy Kraj Basków w oparciu o Statut Autonomiczny przekazują w różnej formie do madryckiej centrali 50%.
@sheemawn Dobrze Pan wie, że samorząd na poziomie regionalnym upośledzony finansowo. Tak to zaprojektowanie w reformie z 1999 roku. I to nie ma nic wspólnego z wielkimi firmami.Ten budżet odnosząc go do wielkości regionu i jednak PKB, które wypracowuje, winien być co najmniej 5 razy wyższy
@sheemawn z Warszawy. W Polsce samorząd jest skrajnie niedofinasowany. Niewielki udział w PIT i CIT, mikre dochody własne. Myślę między innymi o miastach na prawach powiatu. Województwo śląskie ma budżet na poziomie Katowic. To jest po prostu śmieszne.
@sheemawn Nie zgadzam się. Metropolia, nie jest od budowy przystanków w Wojkowicach. 90% jej budżetu przeznaczany jest na transport. Proszę spojrzeć na Katalonię, Kraj Basków, czy regiony północnych Włoch. Elity lokalne są słabe, to znaczy najlepiej, jak będą rządzili przywiezieni w teczce
@Marcin70946631@syn_kolezanki@sheemawn Za to takie giganty jak: świętokrzyskie, opolskie, lubuskie z tej perspektywy, jako województwa nie mają racji bytu. Poza tym przysłowiowa Warszawa poprzez scentralizowany system transferów finansowych i żałośnie niskie dochody własne samorządu zyskuje. Mazowieckie jest biedne.
@syn_kolezanki@sheemawn 12% polskiego pkb jest wytwarzane w województwie śląskim. Pifczykowi chodziło o fakt, że w ostatnich latach w naszym regionie dynamika wzrostu jest niższa niż ta ogólnopolska. Niestety niektóre regiony w tej kwestii też nas wyprzedzają.
@sheemawn To prawda. Tylko zadajmy sobie pytanie, gdyby na początku lat dziewięćdziesiątych przeprowadzona została decentralizacja i ta polityczna, i finansowa wyglądałoby to zupełnie inaczej.
"Polska polityka" w Radiu RMF24 do 18:00 🎙️🇵🇱
Dzisiaj dr hab. Barbara Brodzińska Mirowska analizuje, jakie konsekwencje dla rządu może mieć pobyt Zbigniewa Ziobry w USA. Jej gościem jest dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego @slupik_tom
POSŁUCHAJ jak brzmi nowa propozycja Radia RMF24 🆕
https://t.co/Zgt1Vsufgc
Włochy są formalnie jednym państwem, ale gospodarczo przypominają trzy różne kraje.
Na tej mapie dobrze to widać: PKB samej Lombardii (Mediolan i okolice) jest porównywalne z całym włoskim południem razem wziętym.
Problem w tym, że w Lombardii mieszka około 10 mln ludzi, a na południu około 20 mln.
Podobna wielkość gospodarki, dwa razy mniej ludzi, znacznie wyższa produktywność i poziom życia.
Północ Włoch to eksport, przemysł, finanse, bogate rodzinne firmy i jedna z najmocniejszych gospodarek Europy. A teraz jeszcze sprytnie ściągają milionerów ze świata o czym pisał niedawno @OniszczukAssoc.
Południe to z kolei dużo wyższe bezrobocie, słabsze instytucje, mniejsza industrializacja i wieloletnia emigracja najbardziej ambitnych ludzi na północ albo za granicę. Włosi kombinują jak przewalczyć ten podział od lat, ale sukcesu na horyzoncie nie widać.
Jeszcze więcej informacji w Radiu RMF24. Do 12:00 zaprasza @tterlikowski
🟡Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Gościem @SzajaAdam
🟡Na Dolnym Śląsku ostatni dzień największych od dekady ćwiczeń służb OLEK2026. Relacja Martyny Czerwińskiej
🟡Paulina Hennig-Kloska straci stanowisko? O tarcia w koalicji rządzącej po 11:00 zapytamy dr Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego @slupik_tom
🟡Peter Magyar zapowiada pogłębienie więzi z Austrią oraz innymi państwami regionu. O tym, jak przebiega konstruowanie nowego węgierskiego rządu opowie @jakubrybski
POSŁUCHAJ na żywo 🔴
https://t.co/Zgt1Vsufgc
@AdrianLozio Adam Małysz zdobył trzy puchary świata z rzędu i tego jak na razie żaden skoczek nie pobił. Nawet legendarny Nykaanen. Poza tym jest liderem wszechczasów w klasyfikacji indywidualnych medalistów na MŚ ( cztery złote medale). Stoch kilka lat temu powinien skończyć karierę.
Newsy i komentarze w środowym Przedpołudniu Radia RMF24 @tterlikowski ⤵️
🟡Kontrowersyjny skład, sporne tematy. Przed Radą Bezpieczeństwa Narodowego wrze. Po 11:00 gościem będzie @slupik_tom
🟡W Arabii Saudyjskiej rozpoczęły się targi obronne World Defence Show. Jakie nowości prezentują polskie firmy? @MateuszChlystun w rozmowie z @JRaubo
🟡Ferie w Zakopanem bez tłumów? Połączymy się z naszym reporterem Maciejem Pałahickim
@MaciejPaahicki
POSŁUCHAJ na żywo 🔴
https://t.co/Zgt1Vsufgc
Pod rozwagę tym, którzy histeryzują, że Ukraina przegrywa wojnę. Sytuacja jest poważna. Natomiast dane z rosyjskiej gospodarki pokazują, że jest to kolos na glinianych nogach. Czyżby powtórka z wojny japońsko-rosyjskiej jeżeli chodzi o konsekwencje i rozpad imperium. Oby.
Linia frontu na wschodzie Ukrainy lipiec 2022- styczeń 2026.
Autor mapy: @FStaroscinski
Jeden obraz wart tysiąca słów - "postępy" rosyjskie są mniejsze niż były kajzerowskich Niemiec na froncie zachodnim w czasie IWŚ. Rosja straciła ponad milion zabitych i rannych żołnierzy. Efekty terytorialne - mikre.
Rosyjska agresja na Ukrainę dla Kremla trwa już dłużej niż "wielka wojna ojczyźniana 1941-1945". Natomiast należy pamiętać o tym że sytuacja SZU jest najgorsza od początku wojny - wynika to z bardzo dużej fali dezercji na skutek której straty obu stron są w zasadzie równe - Rosjanie giną i są ranni zaś Ukraińców dziesiątkowała na jesieni 2025 masowa dezercja (40k żołnierzy). Realnie na linii walk bierze udział w działaniach zatrważająco mało żołnierzy ukraińskich. To że front nie pękł to zasługa rozwoju techniki (drony), heroizmu tych którzy walczą oraz wciąż pewnej nieudolności Rosjan. Dlatego mimo zaskakująco stabilnej linii frontu w latach 2022-2025 może w 2026 dojść do jakiegoś przesilenia.
Warto też pamiętać że dla Putina i jego otoczenia obecny efekt agresji na Ukrainę jest bezdyskusyjną porażką:
- żaden z celów ultimatum z grudnia 2021 nie został zrealizowany (wprost przeciwnie)
- żądania z Stambułu z 2022 też nie
- ultimatum Ławrowa z 2024 też nie (w zasadzie żaden z punktów)
Dlatego Rosja będzie kontynuować wojnę w 2026 roku licząc na to że SZU zaczną w końce "pękać" na skutek strat/dezercji i uda się narzucić niekorzystne dla Ukrainy warunki zawieszenia broni.
Ten rok będzie ciężki dla Ukrainy i jej żołnierzy z wielu przyczyn ale miejmy nadzieję że efekt walk będzie co najmniej tak samo korzystny jak przez ostatnie lata a postępy RUS tak samo mikre. ps. mapka nie mojego autorstwa
Czyżbyśmy dochodzili do punktu zwrotnego, w którym prawicujący mędrcy symetryzmu i prawdopośrodkizmu pokroju Stanowskiego czy Myślozbira zaczęli dostrzegać, że ich strategia przesuwania dyskursu jak najbardziej na prawo żeby siebie posadzić w centrum nie tylko nie działa, ale też zaczyna się mścić na nich?
Normalizowanie i platformowanie ekstremizmu, oraz szukanie symetrii pomiędzy postaciami takimi jak Braun i Jaszczur a zwykłym lewicowym Adrianem Zandbergiem sprawia, że dolewane drobnymi dawkami krople dziegciu zaczynają wymykać się prawicy spod znaku PiSu i Konfederacji, oraz ich zaprzyjaźnionym mediom, a nadworne błazny i prowokatorzy służący do testowania granic zaczynają urywać się prawicowemu mainstreamowi ze smyczy.
Stanowski i Kanał Zero znalazły się w największym swoim kryzysie wizerunkowym od czasu startu tego projektu medialnego obrywając z jednej strony za zapraszanie ludzi pokroju Jaszczura czy Walusia, oraz dysproporcjonalnych reakcji na nich w porównaniu z Maciakiem, a ze skrajnie prawej strony za próbę kontrowania przekazu w sposób dość nieudolny.
Dosłownie tego samego dnia Myślozbir znany również jako Gej Przeciwko Światu czy też Mr. Gay Poland 2016 dochodzi do refleksji, że z tą prawicą z którą się lata temu sprzymierzył też jest coś nie tak, że jego jestestwo koncesjonowanego geja najwyraźniej staje się zagrożone ze strony ekstremistów, czyli w zasadzie coś przed czym sam przestrzegałem od dawna - kiedy jeden kozioł ofiarny się wypali, trzeba znaleźć kolejnego. I to, że skrajna prawica ostatnio odpuściła trochę gejom, nie oznacza że po gejów nie wróci kiedy zajmą się Ukraińcami czy osobami transpłciowymi, braunizm i kamraci to tylko próbka tego co będzie nam grozić jeżeli nie postawimy tym osobnikom tamy, o ile nie jest na to za późno.
Ja naszej rodzimej prawicy, zarówno politykom jak i ich medialnym żołnierzom życzę przebudzenia, że kurs na normalizowanie ekstremizmu i eksperymentowanie z przesuwaniem granic to droga na górę lodową. Potrzebny jest kordon sanitarny i jedność przeciwko realnym, nie wyimaginowanym zagrożeniom dla bezpieczeństwa i stabilności Rzeczpospolitej. Do tego kordonu można zaprosić również Konfederację o ile ta weźmie na siebie odpowiedzialność za wyhodowanie braunizmu i kamractwa na swojej piersi.