@Sluzby_w_akcji Wprowadźmy karę śmierci dla polityków za zdradę stanu i szpiegostwo a dopiero potem mówmy o odpowiedzialności żołnierzy za niewykonanie rozkazów.
Kiedy przekonuję, że dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne i niezbędne dla naszego bezpieczeństwa, gdy dbam o nie i troszczę się, by były jak najlepsze, to najpierw słyszę śmiech, a później ataki i krytykę. Po kilku dniach ci sami ludzie ścigają się o palmę pierwszeństwa w budowie Fortu Trump.
Gdy podejmuję decyzje zgodne z polską racją stanu wobec Ukrainy, która coraz częściej przekracza granice dobrosąsiedzkich relacji, scenariusz się powtarza. Próbuje się w sposób skandaliczny stawiać znak równości między Prezydentem własnego państwa a Prezydentem państwa, które czci ludobójców mordujących Polaków. I znów, po paru dniach (niektórzy) politycy niejako dojrzewają i zaczynają swój błąd rozumieć.
Cieszy mnie to! Tak wyobrażam sobie rolę Prezydenta RP. Jestem częścią Narodu, który mnie wybrał, moje serce bije polskim rytmem. Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce.
Dlatego mam obowiązek narzucać wolę Narodu tym, którzy nie czują się wobec Polek i Polaków szczególnie zobowiązani. Tym, którzy zamknęli się w świecie politycznych kalkulacji, słupków sondaży czy plemiennych walk, przez co stracili kontakt ze społeczną rzeczywistością i oczekiwaniami obywateli.
Niech żyje Polska, niech żyją Polacy! 🇵🇱
Z MUZEUM AUSCHWITZ ZNIKNĘŁA TABLICA UPAMIĘTNIAJĄCA POLAKÓW!
Trwa eliminacja pamięci o polskich i chrześcijańskich ofiar Auschwitz.
Z bloku 15 w Auschwitz zniknęły tablice AK i harcerzy. Inne upamiętnienia zostały.
W trakcie prac remontowych bloku 15 w Muzeum Auschwitz zdemontowano dwie tablice: upamiętnienie bohaterów Armii Krajowej z wielkim znakiem Polski Walczącej oraz tablicę poświęconą polskim harcerzom zamordowanym w obozie. Tablice ufundowali byli więźniowie - ludzie, którzy przeżyli obóz i własnymi pieniędzmi zadbali o pamięć po swoich towarzyszach. W odsłonięciu tablicy AK brała udział Zofia Pilecka-Obtułowicz, córka rotmistrza Witolda Pileckiego. Tablica powstała 22 kwietnia 1995 roku.
Prace remontowe się zakończyły. Tablice nie wróciły.
Rzecznik muzeum wyjaśnił: umieszczanie tablic na ścianach poobozowych budynków "ingeruje w historyczną substancję". Tablice zostaną poddane konserwacji i umieszczone w "dedykowanym miejscu". Kiedy? Tego nie podano.
Tyle że na bloku 27 wisi tablica upamiętniająca cztery żydowskie więźniarki - uczestniczki ruchu oporu. W Birkenau stoi pomnik Romów i Sinti. Jest upamiętnienie francuskich Żydów. Te tablice i pomniki historycznej substancji najwyraźniej nie naruszają.
Zniknęła też tabliczka upamiętniająca świętą Edytę Stein - karmelitankę zamordowaną w Birkenau, postawiona przez harcerzy w latach 90. Od 2016 roku nie odprawia się już mszy świętej podczas obchodów pierwszego transportu do Auschwitz - transportu złożonego wyłącznie z polskich więźniów.
Auschwitz był obozem zbudowanym przez Niemców dla Polaków. Później stał się miejscem zagłady Żydów. Obie prawdy są prawdziwe i obie powinny trwać w pamięci. Selektywne usuwanie polskich i chrześcijańskich śladów pamięci - przy jednoczesnym zachowaniu innych upamiętnień - nie jest konserwacją. Jest wyborem.
Tablice ofiar z AK i harcerzy MUSZĄ WRÓCIĆ na blok 15!