@MWszechpolska moxjego samochodu, zamówiłem już także z allegro koszulki z tęczą, ponieważ nie cierpię tracić czasu na robienie prania.
Chwała Wielkiej Polsce!
@MWszechpolska Czas na pastę
Ej dobra, nie uwierzycie co mi się ostatnio przytrafiło.
Siedzę sobie w domu i jak to w wolnych chwilach oddaję się swojej malarskiej pasji. Pech chciał że jak chwytałem za kubek z herbatą to szturchnąłem parę moich farbek które wylądowały na ziemi.
@MWszechpolska Kiedy piszę wam te opowieść, jestem w trakcie remontu. Ubazgrałem ściany i sufity w całym domu w kolorze tęczy, a dzielni polscy patrioci pozwolili mi nawet wybrać na jaki kolor przemalować mi ściany. Jutro mam zamiar napisać gwoździem jakieś lewicowe hasła na karoserii
@MWszechpolska -Chwała Wielkiej Polsce! -zakrzyknęli jak jeden mąż.
-Chwała, chwała!- odkrzyknąłem, po czym otworzyłem im drzwi. W ciągu 30 minut chłopaki wyszorowali mi każdy zakamarek w moim domu, śpiewając przy tym Rotę. Umyli mi także naczynia i wyprowadzili psa, byłem wręcz zachwycony.
@MWszechpolska Następnego dnia ujebałem farbą na kształt tęczy każdy pokój w moim domu. Nie musiałem długo czekać aż usłyszałem dzwonek do drzwi. tym razem po otworzeniu drzwi ujrzałem cały wręcz batalion Sebastianów Wyklętych z mopami, wiadrami, rękawiczkami i najróżniejszymi detergentami
@MWszechpolska Eee..-mężczyzna wydawał się przez chwile trawić moje zdanie, po czym uniósł dłoń i powiedział
-Chwała wielkiej Polsce!-i odszedł. Stałem w drzwiach jeszcze dobrą minutę analizując całą sytuację, a następnie w mym umyśle zrodził się nieludzki plan.
@MWszechpolska zupełnie jakby robił to przez lata na emigracji w UK, zaczął zmywać tęczę z podłogi. Wymył ją na błysk, byłem pod wrażeniem. Odprowadziłem go do drzwi.
-Dziękuje, jestem pod wrażeniem pańskich umiejętności konserwacji powierzchni płaskich.
@MWszechpolska Jestem raczej średniej budowy, toteż nie wyobrażałem sobie żeby go powstrzymać, a absurd sytuacji sprawił, że nie potrafiłem się zmusić na jakikolwiek akt sprzeciwu.
Mężczyzna wszedł do mojego pokoju, a ja poszedłem za nim, z lekka osłupiały. Chwycił mopa, i zręcznymi ruchami,