@GadekRAZEM@partiarazem Myślę, że Partia Razem to populistyczne lenie, które nigdy nie wzięły odpowdzialjwocj za nic, chyba że wypłacanie sobie partyjnych pieniędzy na konta.
Nie będą nigdy w żadnym rządzie / bo wtedy trzeba brać odpowiedzialność.
Jesteś mniej przydatni w polityce, niż sam PiS.
Kazałam AI policzyć "tłumy"
Oszacowanie :
tłum w dolnej części zdjęcia (najbliżej kamery):. ok. 700–900 osób,
tłum zgromadzony pod samym Pałacem:
ok. 1 000–1 300 osób.
Łącznie około 1 700–2 200 osób. Dupy nie urywa.
Zwróciłam też uwagę, że połowa tych ludzi w ogóle nie klaskała, po prostu siedzieli jak ostatnie ćwoki. Podejrzewam, że z tej wsi, gdzie Batyr był pierwszy raz po wyborach zwieźli tych ćwoków do stolicy, odziali w białe koszule i garnitury i kazali machać chorągiewką.
Je5ał ich pis! Ustawka, a frekwencja taka, jakie poparcie.
RÓBMY SWOJE!
- Barbara Filipczuk
Pisiorstwo dziękuję kibolowi, że „stworzył dobre relacje z Trumpem”.. Jeszcze niech podziękują mu wspólnie za chaos na świecie i wysokie ceny benzyny!🤬
Pamiętajmy też, że prawa ręka Lecha Kaczyńskiego, gdy ten był prezydentem Warszawy, Jacek Sasin, zatrudnił w USC swojego kolegę, Tomasza L., rosyjskiego szpiega, który razem z Macierewiczem i Cenckiewiczem likwidował WSI.
Ten sam Jacek Sasin wywoził walizki z pieniędzmi ze słynnego SKOK-u Wołomin bez papierów, co zostało przedstawione w filmie Sekielskich „Korzenie zła”. Pamiętamy! Włos z głowy Jackowi do tej pory nie spadł, nikt nawet o te fakty nie pytał... https://t.co/LyRGiD6WFj
Porażający wrzask na korytarzach sejmowych wywołuje dziś nie wniosek o uchylenie immunitetu, lecz głucha cisza na koncie bankowym. Problem w tym, że polska prokuratura – z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem na czele – wciąż woli odgrywać sceny z szachowej arcygry, zamiast sięgnąć po broń, którą w ustawodawstwie zostawił im... sam architekcik sprawiedliwości, ZBIEGniew Ziobro.
Czy to paraliżująca niemoc, czy może duch Ziobry ciągle trzyma instytucje za gardło i szepcze im do ucha: „Tylko bez gwałtownych ruchów finansowych”?
Anatomia politycznego kabaretu
Dla wytrawnego krzykacza ciąganie po sądach, kolejne procedury immunitetowe i parlamentarna jatka to nie kara. To darmowe zasięgi, rola męczennika, nagłówki na portalach i tysiące nowych followersów gotowych wpłacać na prywatne zrzutki.
Doskonałym przykładem tej dynamiki są reprezentanci dawnego układu oraz medialni krzykacze:
Michał Woś i Maciej Świrski: Przez miesiące przyzwyczajeni do podnoszenia rabanu o „bodnarowskim terrorze”, kiedy tylko słyszą o kolejnych procedurach w Sejmie.
Gwardia tv ściek: Gotowa do darcia mordy o „zamachu na wolność”, dopóki sprawy dotyczą nagan, wezwań i pogróżek.
Grzegorz Braun: Prawdziwy mistrz robienia pośmiewiska ze śledczych. Wchodzi do prokuratury jak do studia telewizyjnego, łamie procedury, robi z tego spektakl, a licznik zasięgów i wpłat od fanów bije rekordy.
I co na to śledczy? Zamiast zresetować ten cyrk jednym pociągnięciem pióra, ślą kolejne papierowe wnioski, czekając miesiącami na Sejm czy Parlament Europejski.
Przepis Ziobry, którego Korneluk boi się użyć
Prawdziwa tragedia każdego prowokatora zaczyna się w momencie, w którym do gry wkracza ciche postanowienie prokuratora lub sądu wysłane prosto do banku. Zabezpieczenie majątkowe na poczet przyszłych kar, grzywien czy wielomilionowych zadośćuczynień boli najmocniej. Uderza w oszczędności, hipoteki i płynność operacyjną. Bez dotykania immunitetu, bez dawania tlenu w mediach. Przelew nie przechodzi, karta nie działa, zrzutka idzie na konto komornika.
Wystarczy prosty ruch – na który prokuratura jakoś nie może się zdobyć:
Zadośćuczynienia na 10-20 mln zł: Wystąpienie w imieniu poszkodowanych instytucji (szpitali, znieważonych funkcjonariuszy, obrabowanych funduszy) o potężne kwoty.
Zamrożenie wszystkiego: Zabezpieczenie roszczeń na prywatnych majątkach, kontach oraz powiązanych fundacjach i stowarzyszeniach.
Odwrócenie ról procesowych: W chwili, w której na kontach pojawia się zero, a każda nowa wpłata jest automatycznie zajmowana, nagle znika ochota na spektakle. Taki Janusz Kowalski od razu staje się przygaszony, a sam Braun z dnia na dzień staje się najbardziej gorliwym zwolennikiem jak najszybszego rozstrzygnięcia sprawy w sądzie, żeby odzyskać dostęp do chleba.
Największą drwiną historii pozostaje fakt, że te bezwzględne narzędzia do blokowania majątków (art. 291 Kpk, art. 730 Kpc) uchwalił nie kto inny, jak ZBIEGniew Ziobro. Twórca twardego prawa zostawił idealny bat na własne środowisko, ale dzisiejsza prokuratura woli pisać skargi za znieważenia, zamiast po prostu zamrozić kranik z pieniędzmi.
Dopóki Korneluk i spółka będą bać się sięgać po twarde zabezpieczenia majątkowe, polityczni krzykacze będą traktować państwo jak darmową scenę kabaretową. Cicha blokada finansów gasi polityczne uniesienia szybciej niż jakakolwiek debata na Wiejskiej.
Z poważaniem,
redaktor AtuśMi
#Praworządność #Prokuratura #Korneluk #ZBIEGniewZiobro #Braun #Woś #Świrski #ZabezpieczenieMajątkowe #PrawoKarne #Rozliczenia
Bibliografia i źródła informacji
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (art. 291–293 – regulacje dotyczące zabezpieczenia majątkowego).
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (art. 730–757 – zabezpieczenie roszczeń majątkowych i zadośćuczynień).
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (art. 106a – mechanizm blokady rachunku bankowego na podstawie postanowienia prokuratora).
Komunikaty Prokuratury Krajowej i wnioski immunitetowe dotyczące posłów Zjednoczonej Prawicy oraz Grzegorza Brauna (2024–2026).
Porażający wrzask na korytarzach sejmowych wywołuje dziś nie wniosek o uchylenie immunitetu, lecz głucha cisza na koncie bankowym. Problem w tym, że polska prokuratura – z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem na czele – wciąż woli odgrywać sceny z szachowej arcygry, zamiast sięgnąć po broń, którą w ustawodawstwie zostawił im... sam architekcik sprawiedliwości, ZBIEGniew Ziobro.
Czy to paraliżująca niemoc, czy może duch Ziobry ciągle trzyma instytucje za gardło i szepcze im do ucha: „Tylko bez gwałtownych ruchów finansowych”?
Anatomia politycznego kabaretu
Dla wytrawnego krzykacza ciąganie po sądach, kolejne procedury immunitetowe i parlamentarna jatka to nie kara. To darmowe zasięgi, rola męczennika, nagłówki na portalach i tysiące nowych followersów gotowych wpłacać na prywatne zrzutki.
Doskonałym przykładem tej dynamiki są reprezentanci dawnego układu oraz medialni krzykacze:
Michał Woś i Maciej Świrski: Przez miesiące przyzwyczajeni do podnoszenia rabanu o „bodnarowskim terrorze”, kiedy tylko słyszą o kolejnych procedurach w Sejmie.
Gwardia tv ściek: Gotowa do darcia mordy o „zamachu na wolność”, dopóki sprawy dotyczą nagan, wezwań i pogróżek.
Grzegorz Braun: Prawdziwy mistrz robienia pośmiewiska ze śledczych. Wchodzi do prokuratury jak do studia telewizyjnego, łamie procedury, robi z tego spektakl, a licznik zasięgów i wpłat od fanów bije rekordy.
I co na to śledczy? Zamiast zresetować ten cyrk jednym pociągnięciem pióra, ślą kolejne papierowe wnioski, czekając miesiącami na Sejm czy Parlament Europejski.
Przepis Ziobry, którego Korneluk boi się użyć
Prawdziwa tragedia każdego prowokatora zaczyna się w momencie, w którym do gry wkracza ciche postanowienie prokuratora lub sądu wysłane prosto do banku. Zabezpieczenie majątkowe na poczet przyszłych kar, grzywien czy wielomilionowych zadośćuczynień boli najmocniej. Uderza w oszczędności, hipoteki i płynność operacyjną. Bez dotykania immunitetu, bez dawania tlenu w mediach. Przelew nie przechodzi, karta nie działa, zrzutka idzie na konto komornika.
Wystarczy prosty ruch – na który prokuratura jakoś nie może się zdobyć:
Zadośćuczynienia na 10-20 mln zł: Wystąpienie w imieniu poszkodowanych instytucji (szpitali, znieważonych funkcjonariuszy, obrabowanych funduszy) o potężne kwoty.
Zamrożenie wszystkiego: Zabezpieczenie roszczeń na prywatnych majątkach, kontach oraz powiązanych fundacjach i stowarzyszeniach.
Odwrócenie ról procesowych: W chwili, w której na kontach pojawia się zero, a każda nowa wpłata jest automatycznie zajmowana, nagle znika ochota na spektakle. Taki Janusz Kowalski od razu staje się przygaszony, a sam Braun z dnia na dzień staje się najbardziej gorliwym zwolennikiem jak najszybszego rozstrzygnięcia sprawy w sądzie, żeby odzyskać dostęp do chleba.
Największą drwiną historii pozostaje fakt, że te bezwzględne narzędzia do blokowania majątków (art. 291 Kpk, art. 730 Kpc) uchwalił nie kto inny, jak ZBIEGniew Ziobro. Twórca twardego prawa zostawił idealny bat na własne środowisko, ale dzisiejsza prokuratura woli pisać skargi za znieważenia, zamiast po prostu zamrozić kranik z pieniędzmi.
Dopóki Korneluk i spółka będą bać się sięgać po twarde zabezpieczenia majątkowe, polityczni krzykacze będą traktować państwo jak darmową scenę kabaretową. Cicha blokada finansów gasi polityczne uniesienia szybciej niż jakakolwiek debata na Wiejskiej.
Z poważaniem,
redaktor AtuśMi
#Praworządność #Prokuratura #Korneluk #ZBIEGniewZiobro #Braun #Woś #Świrski #ZabezpieczenieMajątkowe #PrawoKarne #Rozliczenia
Bibliografia i źródła informacji
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (art. 291–293 – regulacje dotyczące zabezpieczenia majątkowego).
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (art. 730–757 – zabezpieczenie roszczeń majątkowych i zadośćuczynień).
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (art. 106a – mechanizm blokady rachunku bankowego na podstawie postanowienia prokuratora).
Komunikaty Prokuratury Krajowej i wnioski immunitetowe dotyczące posłów Zjednoczonej Prawicy oraz Grzegorza Brauna (2024–2026).
Patrząc na to, co dziś wydarzyło się przed Pałacem Prezydenckim, można odnieść wrażenie, że najważniejszym osiągnięciem pierwszego roku prezydentury Kibola Nawrockiego jest... huczne świętowanie pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego. Istne Bizancjum...
Polska przeżyła w swojej historii prawdziwe dramaty - II wojnę światową, lata stalinizmu, Poznański Czerwiec, Grudzień '70 czy stan wojenny. To wydarzenia, które na zawsze zmieniły losy naszego kraju. Najgorszym dramatem jest jednak Kibol Nawrocki na stanowisku pRezydenta.
Dlatego tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego dziś zamiast powagi urzędu oglądamy polityczne widowisko z rozmachem. Scena, trybuny, oprawa, debaty i przemówienia mają stworzyć obraz wielkiego sukcesu.
A dla wielu Polaków największym rozczarowaniem ostatniego roku nie jest brak odpowiednio dużej sceny przed Pałacem Prezydenckim. Jest nim po prostu sposób sprawowania prezydentury przez Karola Nawrockiego. Bo jeśli po dwunastu miesiącach najgłośniej mówi się o oprawie obchodów, a nie o dokonaniach, to trudno uznać to za powód do świętowania.
Scenę można zbudować w kilka dni. Zaufanie obywateli buduje się latami. I tego nie zastąpi nawet najbardziej efektowne polityczne show...
- Racjonalna Polska
Co mysli większosć z nas o Nawrockim to wiemy, ale być na zaproszenie Nawrockiego i stać z podkulonymi ogonkami i łapkami do służenia jak "dziennikarze" typu Gawryluk, Ziemkiewicz, Stanowski....nosz kurwa..
dno dna..zero ponizej zera.