Pani Anna Kanigowska, słynna „opiekunka pana Jerzego”, na której relacji Harłukowicz i Stankiewicz oparli artykuł mający wywrócić kampanię wyborczą, trafiła właśnie do więzienia za oszustwo.
I co? Czy panowie z Onetu w jakikolwiek sposób przeprosili? Posypali głowy popiołem? Ponieśli choćby śladowe konsekwencje - chociażby w środowisku dziennikarskim? Cokolwiek?
Wzięli polityczną fanatyczkę z wyrokami na koncie i na podstawie jej słów wysmarowali dramatyczny reportaż, który miał pomóc @trzaskowski_ wygrać wybory.
Równie dobrze mogli to wszystko po prostu zmyśleć – byłoby przynajmniej trochę mniej kompromitująco.
Niestety, stan mediów w Polsce jest na żałośnie niskim poziomie. Ma to bezpośrednie przełożenie na politykę, bo tzw. czwarta władza albo w ogóle nie działa, albo służy za zwykłą tubę propagandową.
"Niemiecki model gospodarczy gwałtownie się sypie (...). Niemcy nagle odkryli, że żyją w państwie pod wieloma względami dysfunkcjonalnym.
To jest szok cywilizacyjny, upadek wizerunku całej nacji, wręcz tożsamości narodowej.
Dla Niemców zaczyna się więc czas chaosu"
-Iwan Krastew
Chiński szok 2.0
W chińskim systemie panuje co prawda ogromna konkurencja, ale reguły gry są totalnie nierynkowe. Partia komunistyczna zdecydowała, że państwowy system bankowy będzie dawać pieniądze na budow�� fabryk i nieważne, czy one mają teraz popyt, czy nie mają, bo chodzi o to, żeby nadmuchać chińską bazę przemysłową i wypłukać przemysł z reszty świata.
„Jak długo to może tak działać? Oni w końcu się wywrócą, chińska bańka pęknie” – słyszę. Oczywiście, że pęknie. Tylko problem jest taki, że to może działać znacznie dłużej, niż my możemy wytrzymać. Ta cała konstrukcja zacznie Chińczykom trzeszczeć, ale do tego czasu nasza przemysłowa baza zostanie wypłukana, okaże się, że już nie ma europejskich czy polskich firm, które cokolwiek własnego produkują. https://t.co/n8hBRj3v5P
Pytanie jest takie - czy są społeczeństwa gotowe na pełną i bezwarunkową jawność?
Nawet takie kraje jak Szwecja i Norwegia nie ustrzegły się w tym zakresie problemów - mimo że są dużo od nas do przodu w podejściu do jawności (która tam jest standardem).
Żartobliwie - jawność jest dobra kiedy dotyczy innych ale nie nas. Jesteś za jawnością i chciałbyś zobaczyć ile zarabia sąsiad? Ok, a teraz zadaj sobie odwrotne pytanie czy chciałbyś by sąsiad sprawdził twoje zarobki. Wtedy nagle inaczej podchodzimy do tematu.
https://t.co/T8nuPvPkSD
Żyjemy w niesamowitych czasach! Cała Europa dowiaduje się o naszej historii i debatuje o niej... Wnioskuję o ponowne wysłanie orderu dla Zełeńskiego. Tym razem zasłużył.
Od jakiś 12 lat cokolwiek się dzieje, często służy polskim interesom narodowym. Najwięcej zasług ma tutaj Putin, ale Zełeński także się bardzo stara.
Wiatr historii nam sprzyja i wypełnia nasze żagle. Po raz pierwszy toczymy z Rosją starcie, które zostało zlokalizowane poza naszymi granicami, w naszym interesie walczą inni, a finansuje to połowa świata. Po raz pierwszy Polska zyskuje w tym wszystkim na znaczeniu oraz się wzmacnia - co nie znaczy, że staliśmy się mocarstwem - a nie wyczerpuje.
Po raz pierwszy mamy jednocześnie bezpieczne granice południowe, zachodnie i północne (Szwecja), a potęga na wschodzie może zostać złamana bez strat po naszej stronie, co otworzy nam przestrzeń na tym kierunku. Być może nie za 5 czy 10 lat, ale w perspektywie średnioterminowej (lat kilkanaście) uważam, że jest wysokie prawdopodobieństwo.
Co istotne, naprawdę rozwijamy Polskę w pożądanym kierunku. Gospodarka rośnie, energetycznie udało nam się oderwać od Rosji, militarnie budujemy się w szybkim tempie (ponadpartyjnie). Jest wiele do poprawy (jak zawsze), ale naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że pomimo nadchodzących trudnych czasów, tym razem historia nam sprzyja!
Jesteśmy malkontentami z natury, ale na szczęście nie prowadzi to nas do rezygnacji. Robimy swoje każdego dnia i dzięki temu każdego dnia Polska jest silniejsza. A nasi konkurenci i wrogowie słabsi. #PolskaDoPotęgi!
Część kadr KO mentalnie tkwi w PRL. Tu były marszałek Senatu sugeruje, że załatwienie córce sympatyka partii stażu w Senacie powoduje zobowiązania na resztę życia dla całej rodziny, w tym do rezygnacji z wygłaszania własnych opinii politycznych. To jakaś kpina! Oni sądzą, że staż w urzędzie to jakiś awans do innego i lepszego świata, czy jak?
Wypadek w Bardzie.
9 latek i jego ojciec giną na miejscu.
I to wszystko na ograniczeniu do 30kmh/h.
Potrzebujemy kary śmierci dla takich zwyrodnialców.
Powiedzcie mi jak można napisać coś takiego facetowi, który założył rodzinę, stając sie ojcem i wychowując w świetnej relacji również czyjeś dziecko? @bbudka czy panu wypadły nie tylko włosy, ale i mózg?
Historia pewnej apaszki.
Ta historia zaczyna się 3 lutego. Pałac Prezydencki. Czekałam na rozpoczęcie spotkania, gotowa wykonać fotorelację ze spotkania w sprawie patoschronisk w Polsce.
Wtedy podszedł do mnie poseł Łukasz Litewka. Przedstawił się z uśmiechem, bez dystansu. I może zabrzmi to patetycznie, ale od razu dało się od niego wyczuć dobro i zauważenie drugiego człowieka.
Tego dnia podarował Pierwszej Damie apaszkę polskiej firmy, jak się potem dowiedziałam, z symbolami polskich miast i zabytków. Od tamtej chwili często ją zakładała, jakby wysyłała cichy sygnał o wartościach, o uważności, o tym, co ważne. Zauważyłam ją także wczoraj, podczas pogrzebu. Jako gest pamięci i hołd dla posła Łukasza Litewki.
Dla mnie, fotografa, ważne są nie tylko zdjęcia, ale także to, co dzieje się między kadrami, dlatego postanowiłam opowiedzieć Wam tę historię.
„Pomnika Polskich Ofiar II Wojny Światowej w Berlinie”
No nie - to powinien być Pomnik Polskich Ofiar zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej”.
To nie „wojna” mordowała. To Niemcy
mordowali.
Szczegóły mają znaczenie
Andrzej Poczobut wolny - najlepsza wiadomość, jaką można było dziś otrzymać!
Niezłomny polski patriota, Kawaler Orderu Orła Białego, prawdziwie niezależny dziennikarz!
Słuchajcie, w artykule WP mamy czarno na białym, że kancelaria Giertycha wzięła 1 milion złotych od podmiotu z Rosjanką w zarządzie, która to zajmuje się ukrywaniem majątku bogatych Rosjan w rajach podatkowych.
I co? I nic - Tusk milczy, Sikorski milczy, główne media milczą. Jedna wielka zmowa milczenia, od polityków, przez media po reprezentantów palestry (pozdrawiam @adwokatRosati).
Polskie drogi już nie są najbardziej niebezpieczne w UE,
a było tak kilkanaście lat temu.
Teraz jesteśmy na poziomie średniej dla całej UE.
To duży sukces, bo po czasach PRL-u odziedziczyliśmy układ starych i wąskich dróg – obecnie zaś jest ponad 5 tys. km dróg szybkiego ruchu.
Pułkownik Arnaud Beltrame dobrowolnie zaproponował wymianę siebie za młodą zakładniczkę, która znajdowała się w rękach dżihadysty z ISIS w supermarkecie w Trèbes na południu Francji.
Dżihadysta poderżnął mu gardło, zanim policja wtargnęła do budynku.
Poświęcił swoje życie za nieznajomą. Wczoraj obchodzono ósmą rocznicę jego zamordowania.
Bohater cywilizacji francuskiej i zachodniej. Cześć i chwała.
🇸🇪 IKEA: Porównałem ceny w polskim i niemieckim „sklepiku szwedzkim”. Prawie wszystko w Polsce jest droższe.
- Sprawdziłem 51 identycznych produktów.
- 44 z nich są tańsze w Niemczech.
- Tylko 7 pozycji opłaca się kupić w Polsce.
- Polak zapłaci średnio o 12,69% więcej.
Mrożony filet z łososia (500g) u nas kosztuje 85 zł. Za miedzą ten sam produkt to wydatek rzędu 12,99 EUR (ok. 55 zł). Płacimy o 30 zł więcej za tę samą rybę z tego samego źródła. Jeszcze gorzej wypadają mrożone wafle VAFFLOR – u nas 21 zł, tam 2,99 EUR (ok. 13 zł).
Cydr gruszkowy (bezalkoholowy) kosztuje u nas 20 zł, podczas gdy na niemieckim rynku kupisz go za 3,49 EUR (ok. 15 PLN). Słynne klopsiki? U nas 29 zł, tam 5,99 EUR (ok. 25 PLN). Dlaczego tak jest? Ekonomia zna pojęcie „elastyczności popytu”. Wygląda na to, że globalne marki testują, ile polski konsument jest w stanie wytrzymać, zanim przestanie wkładać produkt do koszyka. Postrzegamy te produkty jako „premium”, więc płacimy „premię”.
Żeby być rzetelnym: są wyjątki. Jeśli szukasz musztardy (SOS SENAP MILD), w Polsce zapłacisz 7 zł, a za granicą prawie 9 zł. Tańsze są też niektóre napoje gazowane (o ok. 2 zł). To jednak tylko kropla w morzu potrzeb, która nie zmienia ogólnego obrazu – kupując wszystkie porównane produkty w „sklepiku szwedzkim” Polak nadpłaci 186,91 zł, czyli o 12,69% więcej niż sąsiad zza Odry.
Źródło: Badanie własne na podstawie cen z https://t.co/8yU8LeiFD5 i https://t.co/mmJOfp126n; zdjęcia produktów z tych stron. Dane excel i wykresy - własne. Kurs EUR do przeliczenia 4,20 PLN. Ceny mogą się zmieć po publikacji artykułu. Pełne dane w tabeli na zdjęciu.