@Obajt1@norbertcala nadmienię jeszcze tylko że konfiguracja in wheel motor pozwala na napędzania każdego z czterech kół oddzielnie co pozwala na dystrybucje momentu obrotowego zależnie od kąta skrętu kół co jest nieosiągalne w spalinowkach i na nowo definiuje pokonywanie zakrętów
I to mówi gość który żył w Berlinie czyli teoretycznie najbardziej tolerancyjnym miejscu w DE a może i całej Europie. W komentarzach oczywiście beka, ale ja mu wierzę. Co prawda smiesznie brzmi jak się słyszy że nie chce generalizwoać, a dwa zdania później mówi że Niemcy to rasistowska nacja, przy czym nie odróżnia rasizmu od ksenofobii, choć można sie upierać że niemiaszki historycznie nie uważali nas za tą samą rasę więc można chyba tak mówić. Dobra ale do brzegu: skoro Pucha w Berlinie i innych dużych miastach odczuwał negatywne nastawienie do Polaków to sobie wyobraźcie co się dzieje na prowicjach w konserwatywnych południowych Niemczech XDD Jak ja zaczynałem chodzic do szkoły tam to jak sie nauczyciel z muzyki (stary pierdolony szwab całe szczęście zdechł) dowiedział że Polak który nie mówi po niemiecku dostął sie do ich "liceum" to mi co tydzień pokazywał przez okno palcem na zawodówke i mówił "ty powinnienes chodzic tam do szkoły", jak na geografii mowilem nauczycielowi że czegoś nie rozumiem to mówił przed całą klasa "wszyscy stop, bo Patryk potrzebuje Ausländerhilfe" (pomoc dla obcokrajowców) Takich akcji było pełno, każdy żart o tym że polak = złodziej to znam na pamięć, każda dziewczyna z Polski to Klaudia (od klauen = kraść (to akurat dosyć zabawne muszę przyznać)). Na każdym karnawale w wiosce pod namiotem leciało późnymi godzinami "Polacken Tango" polecam wygooglowac jak chcecie sie wkurwić, wyjątkowo obrzydliwa "piosenka". Można się upierać, że te wszystkie stereotypy w stosunku do nas nie wzięły się z nikąd, a podobne rzeczy dzieją się na Podkarpacich wsiach w Polsce i w oba przypadkach zgoda, co nie zmienia faktu że Puszka ma rację i nie deprecjonowałbym jego doświadczeń w tym kraju bo nie grał w jakimś klubie.
@kzvsky@laporta dlatego mówię to z bólem serca, ale najbardziej opłaca się jechać na wyjazdy, pomimo tego że pojechałbym na domowy bo na nowym Camp Nou jeszcze nie byłem