Materiały, które się pojawiły w serii wpisów o Enigmie, książki i strony WWW. Pozostało już tylko sfinalizować część programistyczną czyli głównie komponent Reacta
[ https://t.co/KZvx1AklNc ]
#Enigma#kryptologia#Rejewski#BletchleyPark#Kowalewski
Pytania, których nie zadano
Szokujący tekst @matbaczynski i @SchwertnerPL https://t.co/KPQnbdV9pB zwraca uwagi na coś, co mnie osobiście wbiło w krzesło. A nie jest łatwo mnie zszokować. Zadam te pytania @w_zurek, @d_korneluk, @TomaszSiemoniak i @donaldtusk. Macie władzę Panowie. Za kilka miesięcy zadam pytanie, co się zmieniło w tej sprawie.
1. Dlaczego sędziowie dwukrotnie nadzwyczajnie złagodzili kary? Tekst mówi, że „sądy były informowane o agenturalnej działalności braci”. To zdanie przechodzi się mimochodem, a jest bombą. Bo oznacza, że sąd świadomie orzekał łagodniej z powodu tajnej współpracy oskarżonych ze służbami – i to przy zarzucie handlu ludźmi. Pytania, których nie zadano: na podstawie jakiego przepisu? Kto sądy „informował” – prokurator, służby, pismem niejawnym? Czy sędziowie widzieli utajnioną część akt, czy działali na ustne zapewnienie? Jeśli to drugie, to mamy do czynienia ze sterowaniem wyrokami spoza sali rozpraw.
2. Dlaczego prokuratura żądała roku w zawieszeniu przy zagrożeniu do 10 lat? Kto konkretnie, który prokurator z imienia i nazwiska był prokuratorem prowadzącym w 2005 roku i przy procesie kończącym się w okolicach 2016? Czyją decyzją utajniono „kluczową część akt”? Tekst personalizuje policjantów (Daniel Ś. i in.), ale prokuratorów i sędziów chowa za bezosobowym „sądy”, „prokuratura”. To największa słabość tego materiału.
3. Co się stało z kobietami sprowadzonymi podstępem? Skoro był to handel ludźmi (art. 189a k.k.), to gdzie postępowania w ich sprawie? Czy którakolwiek uzyskała status pokrzywdzonej, odszkodowanie, ochronę? Czy prokuratura w ogóle je przesłuchała jako ofiary, czy potraktowała jak „personel” agencji?
4. Czy państwo, pozwalając na proceder „dla zysku operacyjnego”, nie stało się współsprawcą handlu ludźmi wobec konkretnych osób? Nikt nie pyta, czy decyzja „zyski większe niż straty” ma swoje ofiary z imienia i czy mogą dziś dochodzić odpowiedzialności Polski, Skarbu Państwa.
5. Ile było tych skrzywdzonych kobiet i przez ile lat? Tekst nie podaje żadnej liczby. To uderzające przy materiale, który tak skrupulatnie liczy „fabryki fajek” i sukcesy operacyjne.
6. Pytania o łańcuch odpowiedzialności
Kto z Komendy Głównej? Tekst wspomina „wysoko postawionych funkcjonariuszy z KGP”, generałów, dla których wożono kobiety jako „cheerleaderki”, i to, że po zatrzymaniu Daniela Ś. „topili telefony w wodzie”. To wprost wskazuje na świadków-uczestników na samej górze – a nikt nie pyta, czy ktokolwiek z nich poniósł konsekwencje. Daniela Ś. „poświęcono” – kto był chroniony jego poświęceniem?
Skoro „wszyscy kolejni dyrektorzy CBŚ wiedzieli” – to kto imiennie? To zdanie pada w tekście i zostaje bez ciągu dalszego. Dyrektorzy CBŚ to funkcje publiczne, ich nazwiska i kadencje są jawne. Dało się to nazwać – nie nazwano.
Kto podejmował decyzję o samym układzie „na szczytach CBŚ”? Tekst pisze, że decyzja zapadła „na szczytach”. Czyje to były szczyty, w którym roku, za czyjego kierownictwa MSWiA?
7. Czy „przykrywka o szantażu” nie służyła też ochronie klientów? Onet twierdzi, że narrację o nagrywanych politykach służby wykreowały jako zasłonę dla operacji. Ale jednocześnie przyznaje, że w pokojach montowano kamery i że w zeznaniach padają nazwiska znanych osób. Nikt nie pyta: jeśli nagrania jednak powstawały, to czyją własnością się stały i czy nie posłużyły do trzymania kogoś w ryzach? To pytanie spina aferę podkarpacką z „polskim wątkiem Epsteina” mocniej, niż autorzy chcą przyznać.
8. Rola SBU/Rosyjskich służb . Czy polski agent obsługiwał ludzi naciskanych przez rosyjską służbę? W tekście napisano, że SBU - ukraiński odpowiednik ABW - była wówczas faktycznie kontrolowana przez Rosjan i naciskała na braci, pytając o pendrive’y i płyty CD. Jeśli bracia byli równocześnie celem rosyjsko-kontrolowanej służby i opłacanym źródłem polskiego CBŚ, to pytanie o kontrwywiadowcze ryzyko jest fundamentalne – a kwitowane jednym „nie udało się udowodnić”.
9. Dlaczego śmierć Dawida Kosteckiego, jedynego człowieka, który mówił publicznie o parasolu policji nad przestępczym imperium braci Rysicz, nie domknęła żadnego wątku przez 7 lat? Człowiek, który pierwszy wskazał Daniela Ś., ginie w celi. Tekst łączy to z aferą, ale nie pyta wprost: komu jego milczenie było na rękę i dlaczego dopiero wniosek mecenasa Giertycha w 2026 roku ruszył sprawę.
@ZespolBrauna "pobicia jakiegoś kanara" raczej konduktorki, @K_Stanowski za ofiary wybiera raczej kobiety, to na nie urządza nagonki. Tak wygląda zespół damskiego boksera.
Oglądam tą grafikę i widzę polską flagę przy produktach koreańskiej zbrojeniówki a "burzowe chmury" przy produktach z Polski.
To ma pokazywać sympatię i antypatię Pana rzecznika wobec koreańskiego i polskiego przemysłu czy jak?
W każdym razie, postanowiłem ją naprawić.
Niby media głównego nurtu to opublikowały, jednak w taki sposób aby opinia publiczna nie zareagowała. Co innego były publikacje Dupiarza, to była dopiero reakcja. Albo żony Pana Ministra Kierwińskiego, to są afery, a nie jakieś drobne nieistotne kieszonkowe z PiS....
@Grzesiek986402@VonPritzwald Juz w 1290 Wrocławianie pokazali drzwi, a konkretnie bramę Hwenrykowi III Głogowczykowi, bo obawiali się, że wciągnie ich w sprawy polskie czyli wojnę o polską koronę. Oficjalna przynależność do korony czeskiej czyli Rzeszy niemieckiej do 1335.