Czy wiedzieliście, że teoretyczne prace z kryptografii prowadzone na Uniwersytecie Warszawskim wpłynęły na to, że nie mogliście w 2021 kupić dysków SSD do swoich komputerów? 🤯 To nie jest żart, to po prostu wpływ polskiego DeepTechu w praktyce. #PolishMinds#Polandmaxxing.
@SteDziembowski w 2013 roku współtworzył przełomową koncepcję "Proof of Space". Dało to podstawy do nowego ekologicznego paradygmatu działania kryptowalut. Zamiast "spalać" ogromne ilości energii elektrycznej do kopania kryptowalut - jak robił wtedy Bitcoin przy użyciu "Proof of Work" - nowy podejście przeprowadzało nowy dowód kryptograficzny przy wykorzystaniu na jego działanie określonej pojemności dyskowej.
Sam słyszałem prezentacje Stefana o tej pracy i wtedy brzmiało to jak elegancki i czysto teoretyczny koncept. Do czasu.
Kilka lat później ta idea stała się fundamentem dla nowych, "zielonych" kryptowalut, z projektem Chia na czele. W 2021 roku wybuchła globalna gorączka. Tysiące ludzi zaczęło masowo wykupywać nośniki pamięci, by "kopać" nową kryptowalutę. Popyt wystrzelił o 400-500%, a ceny dysków SSD na całym świecie drastycznie wyraźnie wzrosły w ciągu zaledwie kilku tygodni.
To doskonały przykład tego, jak głęboka, podstawowa nauka robiona w Polsce ma realny, potężny i globalny wpływ na rynki. Nauka to nie koszt w Excelu. To inwestycja, która dosłownie kształtuje otaczającą nas rzeczywistość.
Iga Świątek mówiąca łamiącym się głosem jak ciężko jej jest psychicznie w tym roku chwyta mnie za serce.. 💔 szkoda, że ludzie nie dostrzegają, że po drugiej stronie jest młoda dziewczyna której jest ciężko znieść tą całą presję otoczenia.
Wszyscy wiedzą, że jest źle, ale mało kto tłumaczy jaka jest istota choroby polskiej ochrony zdrowia. I skąd się wzięły horendalne zarobki niektórych lekarzy.
No to na chłopski rozum:
Czy wyobrażamy sobie konkurencję między Warszawą Centralną a Warszawą Wschodnią?
Jeden dworzec „podkupuje” drugiemu maszynistów, oferując wyższe stawki - choć oba należą do tego samego publicznego systemu, a pieniądze pochodzą z jednej kieszeni - podatnika.
Brzmi absurdalnie. A jednak tak wygląda polski system ochrony zdrowia.
1. Państwo (podatnik), poprzez NFZ, jest głównym płatnikiem świadczeń. Jednocześnie kontroluje znaczną część infrastruktury: szpitale, przychodnie i publiczne podmioty lecznicze. Formalnie są to osobne jednostki, ale w praktyce to elementy jednego systemu.
I te elementy zaczynają konkurować między sobą o lekarzy.
Nie o pacjenta. Nie o jakość leczenia. Ale o ograniczony zasób specjalistów.
2. I teraz dostępność tych specjalistów w dużej mierze zależy od ….. decyzji państwa: liczby miejsc na studiach, limitów specjalizacyjnych, organizacji rynku świadczeń.
Najpierw więc państwo współtworzy wąskie gardło, a potem - jako płatnik - płaci coraz więcej, by to wąskie gardło ominąć.
Jedna placówka przebija stawki, żeby zabezpieczyć dyżury.
Druga musi odpowiedzieć tym samym, bo inaczej straci personel.
Trzecia odpada i ogranicza świadczenia.
Pacjent czeka dłużej, choć system formalnie wydaje coraz więcej.
3. I do tego w ochronie zdrowia dochodzi jeszcze model kontraktowy. Lekarz może pracować w publicznym szpitalu, na publicznej infrastrukturze, za środki z NFZ - ale jako zewnętrzna działalność gospodarcza. Ba, działalność gospodarcza korzystająca z raju podatkowego ( ryczałt 14proc).
W efekcie powstaje paradoks:
państwo tworzy niedobór,
potem płaci premię za dostęp do zasobu, którego brakuje,
pozwala swoim jednostkom licytować się między sobą,
System konkuruje o lekarza, nie pacjenta.
Wybrani lekarze zarabiają krocie i płacą od tych kroci mikre podatki
A pacjent płaci podatki ( 32 proc w drugim progu), i stoi w kolejkach.
Dlatego powtarzam jedna punktowa zmiana tego nie rozwiąże. Potrzebne leczenie całości. Więcej lekarzy, miejsc na specjalizacjach, przestawienie systemu tak by konkurował o pacjenta, a nie lekarza. Urealnić wycenę świadczeń. I wreszcie skończyć z rajami podatkowymi - także tymi dla milionerów-lekarzy.
While an undergraduate at Stanford University, I had a crush on a Lebanese graduate student called Maya. We spent a lot of time together and one evening, after unsuccessfully trying to reach her all day, I went to grab a drink at the Graduate Lounge at around 8pm. There, I found her in a very cozy position with Larry Page, the founder of Google.
At the time, I was deeply disappointed in Maya. Today, with Larry worth about $294 billion (roughly KES 40 trillion), I have decided to forgive her.
PIŁKA NOŻNA NIE ŻYJE
⚽Ekipa Manchesteru United wychodzi na miasto. Jest 2005 rok, mam 11 lat i właśnie przeżywam apogeum fascynacji piłką nożną. To zdjęcie jest jak pocztówka z dawno zapomnianego świata.
⚽Na pierwszym planie Wayne Rooney, Paul Scholes i John O’Shea, na drugim – Rio Ferdinand, Alan Smith i Ruud van Nistelrooy. Nikt nie chciałby ich spotkać w ciemnym zaułku. Wyglądają jak robotnicy, którzy przed chwilą skończyli pracę w fabryce i właśnie wybierają się na piwo do pubu.
⚽Gra Czerwonych Diabłów – tych prostych chłopaków z podwórka – była szorstka, cwaniacka, łączyła wybitne umiejętności techniczne kilku zawodników z zespołową zadziornością. Cały ten skład dałby się pokroić za swój klub i swojego legendarnego trenera – sir Alexa Fergusona.
⚽Przypomniałem sobie o tym zdjęciu, gdy natrafiłem na sugestywny cytat, który jak w soczewce pokazuje to, czym stała się dziś piłka nożna. Victor Gyökeres, napastnik reprezentacji Szwecji, stwierdził: „[…] włosy mają szczególne znaczenie dla piłkarzy i są nawet traktowane jako fetysz. Podczas wielkich turniejów nasze twarze są oglądane przez miliony widzów”.
⚽Okazuje się, że Skandynawowie na własny koszt sprowadzili z ojczyzny fryzjera, który przed każdym meczem będzie strzygł i układał im włosy, żeby dobrze wyglądali w telewizji.
⚽20 lat wystarczyło, żeby honorowy sport klasy ludowej, czym od samego początku była piłka nożna, zamienił się w turbokapitalistyczne show bez duszy, w którym główną rolę odgrywają wypacykowane marki osobiste, traktujące boisko jak rewię mody.
⚽Jednak przepłacone cyborgi i pięknisie to jedynie drobny problem w porównaniu z innymi patologiami współczesnej piłki nożnej, co widać szczególnie podczas trwających mistrzostw świata. Mistrzostw, które z wielkiego święta sportu stały się świętem wielkiego hajsu.
Czytaj całość👉 https://t.co/Z02a1oGjMT