Wrocław. Pijany mężczyzna domaga się obsłużenia w kawiarni. Obsługa odmawia z uwagi na jego stan. Jest nieprzyjemnie. Przyjeżdża policja. Wtedy pijak skarży się funkcjonariuszom, że nie został obsłużony, bo... jest Ukraińcem! Czyli "na tle narodowościowym". Rzecz w tym, że bezczelnie kłamie! Zobaczcie nagranie.
Doszły mnie słuchy, że sam premier Donald Tusk poświęcił mi chwilkę podczas Campusu, przypominając, że śmiałem się z niego, gdy mówił, że Rosja szykuje się do uderzenia na państwo NATO.
Otóż, Panie Premierze, ja śmiałem się z czegoś zupełnie innego. Śmiałem się z tego, że premier Polski mówi, że zaraz NATO będzie w stanie wojny, a więc Polska będzie w stanie wojny, a wszyscy w Polsce mają to gdzieś, nawet rząd ma to gdzieś, nic się nie dzieje, po prostu „będzie wojna”, a teraz narysujmy pieska, nagrajmy tik-toka, pokłóćmy się o progi podatkowe albo zróbmy… Albo nic nie zróbmy.
Jak rozumiem, aktualnie Premier triumfalnie ogłasza, że miał rację i że naprawdę za moment Rosja może uderzyć na państwo NATO.
To jeszcze gorzej. Chciałem się dowiedzieć, co się wydarzyło przez ostatnie pół roku - od wywiadu Premiera aż do triumfalnego ogłoszenia „miałem rację” (przy czym absolutnie nie przesądzajmy tej racji, po prostu dajmy się premierowi „nasycić” chwilą) - w zakresie przygotowania polskiego społeczeństwa do wojny? Ja, jako zwykły obywatel, przygotowany się nie czuję ani w zakresie teorii, ani w zakresie praktyki. Czy zadbaliśmy przez te pół roku o to, by każdy Polak wiedział co i w jakim momencie ma zrobić? Czy przeprowadziliśmy jakiekolwiek ćwiczenia związane z cywilami? Czy szpitale są gotowe na wariant wojenny? Jak to ze schronami jest, bo zatrzymałem się na etapie, gdy Rafał Trzaskowski dawał okejkę schronowi w Helsinkach? Przecież my nie potrafimy nawet obsługiwać alertów RCB. A o wojsko też oczywiście można pytać - o mobilizację, o jakieś większe ćwiczenia wojenne.
Wydaje mi się, że jeśli istnieje wielkie prawdopodobieństwo wojny to rząd powinien zrobić coś więcej niż zdjęcia przypływającego czy przylatującego sprzętu, zamówionego lata temu.
Ja się nie śmiałem z tego, że Rosja może zaatakować, tylko śmiałem się z tego, że można powiedzieć coś takiego i „pora na CS-a”.
Z nadzieją podpisałem petycję stworzoną przez @RBrzoska i jego fundację
Polski internet jest zalany masą deepfake'ów i aby platformy zaczęły zwalczać to szkodliwe zjawisko, zamiast zarabiać na nim potrzebne są nowe mechanizmy prawne
Warto też wrócić do debaty o podatku cyfrowym
Wy tu o pani profesor marce Polski za 200 tys., a ja bardzo namolnie będę co kilka miesięcy żądać nowych informacji, jak to 17 milionów złotych z publicznych pieniędzy wsparło polską gospodarkę, budując grę na bazie twórczości Olgi Tokarczuk.
Poznajcie panią Monikę Laskowską, znaną na niebieskiej platformie jako MonaLisa. Ta internetowa k. - otrzymała tytuł “Ambasadorki pamięci Powstania Warszawskiego”.
Ten rząd POyebów zaskakuje mnie każdego dnia bardziej.
🟥‼️Nowe skandaliczne informacje na temat odszkodowań powodziowych!
Publiczne pieniądze trafiły do właściciela Amelkowej Chaty na przełęczy Okraj - jednego z najwyżej położonych obiektów turystycznych w Polsce (około 1050 m npm). Miejsce to nie zostało zalane przez powódź.
‼️Właścicielem pensjonatu jest Jan Kowalski, wieloletni partner Ewy Kocemby, radnej wojewódzkiej KO‼️
W internecie można znaleźć informacje, że Amelkową Chatę prowadzą wspólnie.
➡️Pensjonat wnioskował o 80 tysięcy odszkodowania. Ale Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego przyznała więcej pieniędzy: 90 tysięcy⬅️
Rzecz w tym, że pensjonatu powódź nie zalała!
❗️W jej trakcie w Amelkowej Chacie zorganizowano nawet... punkt pomocy dla powodzian!
To kolejny przykład, gdy osoby powiązane z KO dostają pieniądze powodziowe. Czy to moralne? Sami sobie odpowiedzcie.
Kim jest Kocemba? To prominentka KO, obecnie radna wojewódzka partii Donalda Tuska, a wcześniej burmistrz Lubawki. Polityczka to stronniczka Michała Jarosa.
Wygląda na to, że powódź zatapia kolejne osoby powiązane z PO.
Pytacie gdzie jest i co robi Marcin Kierwinski, gdy wybucha kolejna afera gdzie on jest w tle. Otóż minister jest na wakacjach i ogląda żółwie.
Wpis opublikował na kilka godzin przed naszą publikacją. Od tego czasu cisza...
Tusk już wyjaśnił.
Mieli do rozdysponowania kilka mld zł. więc jeśli jakiś KalOwiec zaj...bał parę mln zł. to nie ma z czego robić dramy. Zresztą to PiS kradnie i to PiS jest winny, bo przez 8 lat rządzili.