Dla mnie zawsze najważniejsze będzie to żeby pacjent był bezpieczny i żeby nie zrobić mu żadnej krzywdy i nie dopuścić do błędów jeśli chodzi o jego bezpieczeństwo
Ja naprawdę chciałam tylko żeby mi pomogła skoro i tak była wpisana na salę ze mną i to jest taki wielki problem? Teraz ona strzela fochy i jest wielce obrażona że ktoś śmiał chyba cokolwiek od niej chcieć
Raz chciałam żeby mi pomogła bo była ze mną na sali i trzeba było dźwigać dosyć ciężkie kontenery to wielki problem ze jej uwagę zwróciłam i teraz już jestem chyba na jakiejś czarnej liście u oddziałowej za tą sytuację
Znowu jest chujowo w pracy.. jedna typiara ma jakąś taryfę ulgową u oddziałowej. Nie powinno tak być, dlaczego wszyscy mają zapierdalac ale ona akurat może sobie cały dzień przesiedzieć na telefonie i nic nie robić?
Mało jest serdecznych osób w tej pracy które dobrze życzą drugiej osobie. Wszyscy są zmęczeni i przepracowani (co nie jest niczym dziwnym patrząc na braki kadrowe) ale niestety brakuje bardzo empatii i kręgosłupa moralnego u większości osób