Jeżeli zapomnimy o tych, którzy zostali w dołach na Wołyniu, ktoś kiedyś może zapomnieć o nas Rzeczpospolita Polska 🇵🇱 to my. Tu i teraz. Pokolenia, które żyją. Nasze dzieci.
Ale Polska to także przyszłość, ci, którzy przyjdą po nas. Te dzieci, które się jeszcze nie narodziły. Polska to także ci, którzy byli przed nami. Setki pokoleń w tysiącletniej historii Polski, w tym także ci, którzy leżą w dołach na Wołyniu.
Jeżeli my, ta Polska, która jest teraz, nie daj Boże, zapomnielibyśmy o tych, którzy zostali na dzisiejszej Ukrainie, to ci, którzy przyjdą, być może zapomną o nas. A może zapomną o tym, czym jest Polska.
I na to nie możemy pozwolić 🇵🇱
Przedstawiciele ukraińskiej władzy odznaczenia polskie oddają lekką ręką zapominając, że te same ręce były wyciągnięte po pomoc i ta pomoc przyszła z polskich rąk: od rządu polskiego, samorządów, organizacji pozarządowych i milionów Polaków.
PS. ,,Stąd się to utworzyła niewdzięczność przeklęta,
Że ten, co wziął – zapomniał, ten, co dał – pamięta.
Oba wielkie przed Bogiem mieliby zasługi,
Gdyby pierwszy pamiętał, a zapomniał drugi."
- Ludwik Kropiński
„O niewdzięczności”
„Obrona życia nie jest interesem wyznaniowym – jest celem cywilizacji.
Każde życie powinno być chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci.
Gdy ta pewność słabnie, najbardziej bezbronni stają się pierwszymi ofiarami.
Moralna wielkość narodu mierzy się tym, jak chroni najsłabszych.”
— Papież Leon XIV, 8.06.2026
Como jurista, me quedo con una frase del discurso del @Pontifex_es en el @Congreso_Es que debería enmarcarse en cada parlamento: "Una ley no alcanza su verdadera grandeza por el mero hecho de haber sido formalmente aprobada; la alcanza cuando puede comparecer ante la dignidad de la persona y salir de ese examen sin avergonzarse".
In what will certainly become one of the most fundamental speeches of his pontificate, Pope Leo XIV told the Spanish Parliament, before receiving a 7-minute standing ovation: "The defense of human life is neither a partisan issue nor a confessional interest: it is a goal of civilization."
"If life ceases to be recognized as a fundamental value, what future can our societies have?" he said, speaking to a gathering of politicians, many supporting abortion and euthanasia.
"Can a community that casts into the shadows the unborn child, the elderly, the sick, those who suffer in silence, or those who depend entirely on the care of others be called fully just?"
"Every human life must be recognized and safeguarded from conception to its natural end, in every circumstance of its existence. When this certainty is obscured, the most vulnerable are the first victims, and the law loses its deepest meaning: to serve and protect every person."
"For this reason, the moral greatness of a nation is manifested, above all, in its capacity to accompany, protect and love those lives that are most fragile," he said, repeating what John Paul II emphasized decades ago.
Starting his speech he commented that Church's is the "message offered in the spirit of service to the human person."
"When the Church addresses anything concerning public life, she does so while respecting the proper mission of institutions and the legitimate responsibility of those who have received the mandate to legislate," Pope Leo said, emphasizing "the Church offers a reflection born of the desire to serve the common good."
He hailed Spain as country that "has known how to view the human being as more than just a cog in the social, economic or political order. It has recognized the human being as a creature open to truth, endowed with freedom, and driven by a thirst for eternity that no temporal reality can quench -- in a word, as someone whose dignity takes precedence over all utility and to whose service legislative action is subject."
He said it was Catholic orders that "helped to shape a legal and moral consciousness capable of remembering that authority always entails responsibility and that every human being must be recognized as a subject of rights and duties."
"That aspiration continues to resonate today: that dignity, justice and the common good should be the measure of social relations, both at the national and international levels."
Referring multiple times to his "Magnifica Humanitas" encyclical, he said: "When the common good ceases to be a shared horizon, public action runs the risk of fragmenting into partial interests, incapable of safeguarding what belongs to all."
"In this context, the family — the primary human reality and the natural foundation of the community — takes on particular importance," Pope Leo said.
"The family will always be the first school of humanity, where one learns, before anywhere else, the basic grammar of living together: welcoming life, caring for others, forgiving, serving and belonging."
"Human life can never be treated as a commodity," the pope said.
"A law does not attain its true greatness merely by having been formally enacted; it attains it when, in addition to being valid in form, it can stand before the dignity of the person and pass that test without shame."
"I invite you, then, to lift your gaze to the world around you, not to turn away from reality, but to remember that every decision by public authorities affects real people, especially those who have less power to make their voices heard."
"The expanse of one’s vision consists precisely in looking more deeply at what is at stake in every public decision. This is why, alongside technical solutions and legal reforms, a moral renewal is also needed."
Video: Vatican Media
(fragment of speech follows)
This image of the Sacred Heart of Jesus was carved into the wall of Cell 21 at Auschwitz by prisoner Stefan Jasienski, a senior Polish officer, using his fingernails.
💔 Matka męczennika
➡ Jej życie związane było z wioską Okopy pod Suchowolą, gdzie z mężem Władysławem prowadziła gospodarstwo rolne. W czasie wojny urodziła pięcioro dzieci, z których dwoje zmarło. Jerzy (na chrzcie dano mu imię Alfons) był najmłodszy.
✝️ Marianna miała bardzo silną żywą wiarę, którą starała się zaszczepić swoim dzieciom. Powtarzała im, że mają „kochać Boga i ludzi, kochać sercem i czynami”. Jerzy usłyszał w sercu głos powołania kapłańskiego, postanowił wstąpić do seminarium. Został księdzem, który zawsze był bliski ludziom. Czasy były ciężkie, wszystko co miał, oddawał potrzebującym. Tak go wychowała matka.
➡ Marianna Popiełuszko wspominała, jak Jerzy przyjechał do domu we wrześniu 1984 r., bez zapowiedzi. Nie mówił wiele, ale ona wiedziała, że dzieje się coś niedobrego. Bała się o życie syna. Zostawił sutannę do zacerowania i powiedział:
💬 „Pamiętajcie, jeśli umrę, nie opłakujcie mnie”.
➡ Kiedy dowiedziała się, że ciało ks. Jerzego wyłowiono z Wisły, cierpiała, ale nigdy nie szukała odwetu, przebaczyła mordercom:
💬 „Otrzymałam dziecko od Boga i oddałam w jego ręce. Myślę, że został wybrany na męczennika, a ja pokutuję razem z nim”.
«Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan*. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!» Hi 1,21
Dzisiaj opatrzona Sakramentami, moja siostra w wieku 45 lat odeszła do Pana.
Proszę o modlitwę, aby Pan dał jej Niebo.
CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ!
🚨 Z ostatniej chwili:
Minister @Cenckiewicz złożył rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego w wyniku politycznych prześladowań Tuska i jego ekipy ‼️
Panie Ministrze- DZIĘKUJEMY ZA WSZYTKO i wspieramy dalej w walce o prawdę 🙌🇵🇱
Po wykonaniu analiz i prac merytorycznych w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, Prezydent RP Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Wykonując dyspozycję art. 70 c ust. 2 w związku z art. 70 d ust. 3 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego, Prezydent RP przekazał marszałkom Sejmu i Senatu uzupełnienie Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego przed wejściem w życie ustawy z dnia 9 lipca 2003 r. o Wojskowych Służbach Informacyjnych, w zakresie określonym w art. 67 ust. 1 pkt 1-10 oraz o innych działaniach wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Jednocześnie na podstawie art. 70 c ust. 3 w związku z art. 70 d ust. 3 ww. ustawy, Prezydent RP przekazał zanonimizowane, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2008 r., sygn. K 51/07, uzupełnienie Raportu, w celu zaopiniowania tego dokumentu przez marszałków Sejmu i Senatu.
Opinie, które nie mają charakteru wiążącego dla Prezydenta RP, są formalnym elementem procesu zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI.
Oświadczenie!!!
Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli. Mojemu następcy – gen. Andrzejowi Kowalskiemu, i wszystkim moim współpracownikom z BBN, udzielam poparcia, dziękuję i życzę powodzenia.
Swoją decyzję przemyślałem i podjąłem ją w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska. Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa. Po blisko dwóch latach mojej walki przed sądami, pomimo klęski przed NSA, ekipa Tuska usiłuje zafundować mi znów to samo bezprawie z tym samym Jarosławem Stróżykiem z WSI w roli weryfikatora mojego dostępu do informacji niejawnych – stare/nowe postępowanie kontrolne, którego efekt przesądził już funkcjonariusz ORMO na portalu „X”, drugie odebranie poświadczenia bezpieczeństwa, odwołanie od decyzji SKW do Tuska, zaskarżenie decyzji do WSA i ewentualnie do NSA.
Ale wygrana wojna rozstrzyga o racji – a ta jest ostatecznie po mojej stronie!
Moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. „Bolek” – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.
Jeden z przedstawicieli rządu, już po wyroku NSA ujął to wprost: „oni nigdy panu tego nie zapomną i nigdy – choćby sądy zdecydowały inaczej – nie dadzą panu poświadczenia”.
Na tę tępą i ślepą nienawiść ekipy Tuska odpowiadam słowami wielkiego Ignacego Matuszewskiego i tak jak on „jestem dumny, że trwałem przy swoim zdaniu wbrew wszystkim dostojnikom i powagom. Jestem dumny, że dzisiaj jeszcze ściga mnie za to ≫wczoraj≪ nienawiść”.
Z drogi walki zejść zatem nie zamierzam. Tym bardziej nie odchodzę w przekonaniu, że od teraz wszystko ulegnie nagle poprawie i rząd Tuska zacznie współpracować z Prezydentem RP i podległym mu BBN. Nie mam żadnych złudzeń, co do tego, że celem złych ludzi rządzących Polską jest delegitymizacja Prezydenta, ograniczenie jego kompetencji i ostatecznie – zniszczenie i „odwołanie” prezydentury Karola Nawrockiego.
Wiem bowiem bardzo dobrze – a po ośmiu miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej, kim są, jakimi intencjami się kierują i jak bardzo szkodzą Polsce od lat Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Czarzasty czy Waldemar Żurek.
Jakakolwiek współpraca z nimi, choćby wyjęcie z konfliktu politycznego spraw dotyczących bezpieczeństwa i obronności, nie są możliwe.
Tam, gdzie my upominamy się o nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego i aktualizację całej hierarchii dokumentów planistyczno-strategicznych na czas wojny, przygotowujemy gotowe zapisy i rozwiązania – ze strony rządu spotyka nas niezrozumienie, przeciąganie dyskusji lub zwykła niechęć. Tam, gdzie my chcemy realnej modernizacji i rozwoju sił zbrojnych – rząd ideologizuje politykę zakupową i kredytową oszukując opinię publiczną, bredząc przy tym o europejskich zdolnościach obronnych. Tam, gdzie my dbamy o relacje Polski z Ameryką, bez której nie ma NATO i wzmocnienia potencjału sojuszniczego w Polsce – rząd propaguje antyamerykanizm, stwarza iluzję niemieckich i francuskich „kopuł” i „parasoli atomowych” nad Polską i zastanawia się, w jaki sposób zastąpić w przyszłości obecność wojsk amerykańskich w Polsce europejskim (niemieckim) korpusem. Tam, gdzie my pracujemy nad przyszłą profesjonalizacją i nową strukturą służb specjalnych – oni promują w służbach przyjaciół FSB, autorów przecieków do mediów z postępowań sprawdzających, pełnomocników 130-latków odzyskujących warszawskie kamienice, hejterów z WSI, komunistów i ORMO-wców, sprowadzając olbrzymią część wysiłku służb do walki wewnętrznej z opozycją i prezydentem RP.
Biuro, którym miałem zaszczyt kierować, dobrze przejrzało te szkodliwe plany. Rzeczywistość niszczenia Polski nie jest złudzeniem, ani polityczną retoryką w sporze z przeciwnikami. To prawda, która domaga się siły, jedności, odwagi i walki! Domaga się adekwatnej odpowiedzi, a nie złudzeń!
Odchodząc z ministerialnego stanowiska, chcę jedynie uwolnić Urząd Prezydenta RP od nieustannej presji i ingerencji, której – jako wróg publiczny rządu Tuska, Sikorskiego i Kosiniaka-Kamysza – byłem i jestem powodem.
Zbudowałem nową strukturę Biura, zatrudniłem wielu świetnych specjalistów, uszczelniłem system awansów w armii i służbach, tak by ludzie reżimu PRL, dawni przyjaciele ZSRS/Rosji/FSB oraz osoby zaangażowane w prześladowanie opozycji po 13 grudnia 2023 r. nie były awansowane i odznaczane przez Prezydenta RP, rozwinąłem sieć kontaktów międzynarodowych i doprowadziłem kilka projektów do finału (są gotowe pierwsze projekty ustaw, szkodliwy europejski SAFE został zawetowany a aneks dotyczący WSI jest gotowy do publikacji), dzięki czemu – pomimo prób izolowania nas przez rząd od dopływu informacji – Pan Prezydent dysponuje profesjonalnym narzędziem monitorowania obszaru bezpieczeństwa krajowego i międzynarodowego. Wierzę, że nic pod tym względem się nie zmieni – poza tym, że będzie jeszcze lepiej, jeszcze bardziej fachowo!
Dziś jednak najważniejsza jest zmiana rządu. Nie zrezygnuję zatem z walki o zachowanie w Polsce demokracji i praworządności. To, co do tej pory – przez powagę sprawowanego urzędu, uniemożliwiało mi otwarte przeciwstawianie się bezgranicznemu draństwu, jakie niszczy dziś Polskę, od dziś przestaje mnie krępować. Powracam nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego.
Tusk i jego zagony z SB, LWP, WSW, FSB i WSI nie mają zatem powodu do świętowania! W nowej roli będę jeszcze mocniej rozliczał obecny antypaństwowy wandalizm rządu robiąc wszystko, by misja prof. Przemysława Czarnka zakończyła się sukcesem. Mam wiedzę i doświadczenie wyniesione z pełnionych urzędów i kampanii wyborczej 2024/2025 r., które pragnę przekazać prof. Czarnkowi jako kandydatowi na premiera RP. Powodzenie tej trudnej misji jest naszą racją stanu!
A poza tym niech ceniony przeze mnie Mateusz Morawiecki „łowi” w centrum, Koalicja Obywatelska przegra wybory, „Nowe ZSL” w tym kształcie zejdzie poniżej progu wyborczego, Prezydent RP obejmie patronatem Blok Senacki a prawica zbuduje przyszłą koalicję i w konsekwencji wyłoni rząd PiS… i Konfederacji.
Polska potrzebuje jedności patriotów! Polska potrzebuje rządu narodowego! Polska potrzebuje Nowego Państwa!
Sławomir Cenckiewicz
Warszawa, 23 IV 2026 r.