Póki co, nie będzie żadnego komentarza, bo wiemy w zasadzie NIC.
A jak wiemy nic, to pisanie nie ma sensu, bo można, jak niektórzy, powołując się na świadka, pisać o tym, że strzały padłu z karabinu.
Wiemy, że jest założona zrzutka, a ludzie znający osoby powiązane z tym zdarzeniem potwierdzają jej autentyczność (serwis weryfikuje bodaj w 48 h).
Link do zrzutki:
https://t.co/V9182cfJU0