Nie masz na kogo głosować?
Dlatego zostaniesz w domu?
Okay, twoje prawo.
Partie polityczne są towarem. Jak wędlina, kosmetyki czy wczasy. Wybieramy pomiędzy różnymi ofertami, ale możemy też z nich zrezygnować.
Przecież można bez nich żyć.
Porównajmy partię do proszku do prania:
Idziesz do sklepu po proszek, na półce są do wyboru. Ariel, Bold, Persil i Omo.
Przyglądasz im się, myślisz nad tym, który wziąć, ale żaden nie spełnia twoich oczekiwań. Niby piorą wszystkie, ale nie tak jakbyś sobie wymarzył.
Co wtedy zrobisz? Kupisz któryś, według ciebie najlepszy? Czy wyjdziesz ze sklepu bez proszku i będziesz chodził w osranych gaciach?
P.S.
Nie głosując, wybierasz PiS, bo ich wyborcy pójdą głosować.
Wtedy nie będziesz chodził w osranych gaciach, tylko z gołą dupą.
Bo nawet te gacie ci ukradną.