jestem tu, bo mam problem z Polską. popieram PDT, ale chciałabym zapomnieć o polityce | od początku używałam tu nicku tree high, wymieniałam tylko emotki
Pokrzywdzony Gerald Birgfellner w sprawie #DwieWieże był aż siedem razy przesłuchiwany przez prokuraturę Ziobry. I aż siedem lat minęło od złożenia zawiadomienia o popełnienia przestępstwa do przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. W śledztwie przeprowadzono szereg dowodów, są zeznania świadków, zgromadzone dokumenty. Pora na decyzje. I nie za siedem lat.
Okazuje się, że @GiertychRoman czekał 7 lat na możliwość zadania pytań Kaczyńskiemu w sprawie afery "dwóch wież" w trybie procesowym.
Niestety pani z-ca Prokuratora Okręgowego w Warszawie - Małgorzata Szeroczyńska uchylała aż 80% pytań.
Jarosław Kaczyński wciąż pozostaje pod ochroną prokuratury?
Patostreamerzy w Sejmie RP. Kłócą się, obrażają dziennikarzy. Zgadniecie kto ich wpuścił? Oczywiście że @lukaszmejza
Skandaliczne i obrażające powagę sejmu zachowanie.
W sejmie trwa debata nad ustawą ograniczającą patostreaming i jego negatywny wpływ na dzieci.
Antek znowu próbował zniszczyć wieniec. Dziś już drugi raz..
Ta trójka emerytów co miesiąc sklada wieniec. Tym razem wymyślił, że on postawi znicz, by mieć pretekst dostać się do wieńca, ze sprejem w kieszeni.
W swoim dzisiejszym tekście red. @EwaIvanova przypomniała o istnieniu prokuratora Dawida Jackowskiego, doświadczonego przede wszystkim w świadczeniu usług prokuratorskich zleceniodawcom z PiS. Z nieznanych powodów nie przypomniała żadnego wielkiego śledztwa, którym się skutecznie zajmował.
Może takich śłedztw po prostu nie było?
Niektórzy prokuratorzy byli odważni, inni byli usłużni
Prokurator Ewa Wrzosek z Warszawy była odważna w czasach rządów PiS, gdy za opór przeciwko bezprawnym działaniom ekipy Zbigniewa Ziobro prokuratorom groziły karne delegacje, degradacje, postępowania dyscyplinarne pod byle pretekstem i inne represje. Ona doświadczyła takich represji, bo reagowała na bezprawie, wytykała jaskrawe nieprawidłowości oraz pozostawała niezależną prokuratorką prowadząc śledztwa.
Prokurator Dawid Jackowski z Łodzi nie był taki odważny. Publicznie znane jest tylko jedno jego śledztwo, w którym odnalazł sprawcę śmiertelnego potrącenia pieszego przez kierowcę, który zbiegł z miejsca wypadku. W czasach PiS nie doświadczył żadnych represji. Wręcz przeciwnie, w lutym 2016 został awansowany na stanowisko prokuratora w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi. Potem został delegowany dwa szczeble wyżej do Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi (określany skrótem PZ). To był szybki awans świadczący o tym, że cieszył się pełnym zaufaniem ówczesnej szefowej łódzkiego pionu PZ, znanej ziobrystki prokurator Beaty Marczak. Został odwołany z tej delegacji na początku 2024.
Ich losy splotły się w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko prokurator Ewie Wrzosek, które zostało wszczęte w czasach Ziobry. Jest to jedno z kilku postępowań dyscyplinarnych, które miały pogrążyć odważną panią prokurator i zmusić do milczenia. Zarzuty są w tym przypadku wyjątkowo miałkie, jednak po zmianie władzy postępowanie nie zostało umorzone. Zmienił się jedynie zastępca rzecznika dyscyplinarnego żądający ukarania za dwa wpisy na portalu X z lat 2022 i 2023. Tym nowym oskarżycielem został na początku roku 2024 prokurator Dawid Jackowski.
Wpisy dotyczyły skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko raperowi Michałowi Matczakowi, lepiej znanemu jako „Mata”, za posiadanie 1,4 grama marihuany. Akt oskarżenia sporządziła i skierowała do sądu asesor prokuratorska i było to działanie skierowane bardziej przeciwko ojcu rapera, niż przeciwko samemu raperowi. Marcin Matczak znany był z ostrej ale merytorycznej krytyki niezgodnych z Konstytucją zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości.
To fakt, że obecnie w Polsce posiadanie marihuany na własny użytek jest nielegalne, nawet w bardzo małej ilości. Jednak w praktyce prokuratura i sądy zazwyczaj odstępują od ścigania lub umarzają postępowania, gdy chodzi o nieznaczne ilości na własny użytek, czyli 1–3 gramów. Nie ma tu sztywnego limitu, wiele zależy od okoliczności.
W przypadku „Maty” asesor prokuratorska uznała, że nie może być żadnej litości i niewątpliwie wykazała się nadgorliwością kierując akt oskarżenia do sądu. Sąd nie wykazał się taką gorliwością w stosunku do pisowskiej władzy i sprawę umorzył.
Sprawa wróciła do mediów z dwóch powodów. Po pierwsze, w ostatnim czasie kilkuosobowy skład orzekający Sądu Najwyższego utrzymał w mocy karę upomnienia dla prokurator Ewy Wrzosek za 2 wpisy na X dotyczące aktu oskarżenia za 1,4 grama marihuany. Taka kara dyscyplinarna zamyka jej drogę awansu na 3 lata. Drugie wydarzenie związane jest z wręczaniem nominacji na wyższe stanowiska dla prokuratorów. Prokurator Dawid Jackowski miał dostać awans do Prokuratury Regionalnej, gdzie teraz pracuje jako delegowany z Prokuratury Okręgowej, ale jej nie dostał. Brak awansu jest kojarzony z tym, że jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego oskarżał on prokurator Wrzosek, kontynuując linię wyznaczoną przez ludzi Zbigniewa Ziobro.
Powody usłużności Dawida Jackowskiego powinny być niewątpliwie wyjaśnione. Zwłaszcza powody delegowania do PK wkrótce po awansie z Prokuratury Rejonowej do Prokuratury Okręgowej. Czym zasłużył na ten awans? Jakie sprawy prowadził w PZ PK? Czy kierował się wtedy względami merytorycznymi czy może raczej życzeniami szefowej, czyli Beaty Marczak? Jeżeli chodzi o jego udział w postępowaniu przeciwko Ewie Wrzosek, trudno tam znaleźć podstawy merytoryczne do ścigania pani prokurator. Naprawdę, bardzo trudno.
Poniżej kluczowy wpis prokurator Ewy Wrzosek z roku 2022, w których odnosiła się do faktu skierowania do sądu aktu oskarżenia zgodnego z życzeniami partii PiS przez asesor prokuratorską, chcącą niewątpliwie przypodobać się swoim zwierzchnikom:
7 czerwca 2022, 10:38
„#Mata 1,4 grama - akt oskarżenia wysłany przez asesora prokuratorskiego.
Dlaczego asesora? Bo ten wykonuje polecenia a nie ma tyle siły i charakteru by pozwolić sobie na własną ocenę
Akt oskarżenia za nazwisko - bo takie ilości i sprawy się umarza.
Tak teraz działa prokuratura”
Przytaczam też 2 wpisy z roku 2023, nawiązujące do tej sprawy:
7 lutego 2023
„Sąd umorzył postępowanie w sprawie Maty i marihuany [RELACJA Z SĄDU] - https://t.co/Uy0SePz0MB
W tej sprawie nie zostałby skierowany akt oskarżenia gdyby nie chodziło o syna Tego ojca. I wie to prokuratorka, która skierowała akt oskarżenia i jej przełożeni”
21 lutego 2023
„- a właściwie po co nabór na stanowiska prokuratorskie ma w ogóle opierać się o jakieś kryterium wiedzy?
Przecież o tym czy jakieś śledztwo wszcząć czy umorzyć, oskarżyć albo cofnąć akt oskarżenia – od dawna nie decydują przepisy i procedury - tylko #Ziobro i ci których powołuje”
W tych wpisach nie ma hejtu a jedynie merytoryczne uwagi do skandalicznego funkcjonowania prokuratury w czasach, gdy Prokuratorem Generalnym był Zbigniew Ziobro a na najwyższych stanowiskach w Prokuraturze byli jego namiestnicy. Trafność tych ocen potwierdzają dwie części raportu
PK o śledztwach sterowanych zgodnie z politycznym zamówieniem. Prokurator Ewa Wrzosek zareagowała na oczywiste „szycie” zarzutów zgodnie z życzeniami zwierzchników, co było powszechną praktyką w latach 2016-2023.
Według prokuratorskiego rzecznika dyscyplinarnego @e_wrzosek naruszyła dobre imię prokuratury oraz godność urzędu. Bo zareagowała na zło? Bo powinna siedzieć cicho jak zdecydowana większość spośród ok. 6 tys. polskich prokuratorów? Bo utrudniała używanie prokuratury do politycznych machlojek?
16 maja 2025 została ukarana zgodnie z życzeniem skompromitowanej ekipy, pozbawionej
władzy 15 października 2023, ale nadal utrzymującej swoje przyczółki w kluczowych miejscach. W dniu 8 grudnia 2025 Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN w składzie pod przewodnictwem Wiesława Kozielewicza utrzymała w mocy karę dyscyplinarną wymierzoną przez sąd I instancji. Następnego dnia Wiesław Kozielewicz przeszedł w stan spoczynku. Sprawozdawcą była Barbara Skoczkowska, podobnie jak Kozielewicz powołana do SN w legalnej procedurze.
Sędzia sprawozdawca Barbara Skoczkowska uzasadniała, że sprawa dotyczy przede wszystkim „ustalenia granicy wolności słowa” prokuratora w mediach społecznościowych. Powiedziała ona:
– Oczywiście my nie uważamy, że nie wolno i nie można korzystać z mediów społecznościowych, ale osobom prywatnym wolno więcej. Osobom publicznym, a taką osobą jest pani prokurator, nie mówiąc o tym, że jest urzędnikiem państwowym, pewnych granic nie wolno przekraczać –
Inaczej mówiąc usłyszeliśmy, że prokuratorzy i urzędnicy państwowi mają siedzieć cicho, gdy widzą nadużycia.
Naprawdę?
autor: @GasewiczJarek
źródła: Wyborcza, Prokuratura Krajowa, X
Myślę że Krasowskiego brutalnie wykorzystano jak Kononowicza. Krasowski zafiksował się na sprawie Polnordu i wykorzystując głównie X walił w Giertycha jak w bęben. Nie zwracał uwagi na to, że przekracza granice dziennikarza. Że staje się stalkerem owładniętym tylko tą sprawą. Że stawia zarzuty na które nie ma dowodów. Że idzie na ścianę. A to podobało się wszystkim tym, którym Giertych nie pasuje. Nie patrzyli na to, że Krasowski bierze na siebie odpowiedzialność bezpodstawnych pomówień, na które nie ma dowodów. Cieszyło ich, że wali w Giertycha i tylko to miało dla nich znaczenie. Tak jak chorego Kononowicza wykorzystali patostrimerzy, tak chorego Krasowskiego wykorzystali patoxowcy. Tak, to Wy dawaliście mu fejm, który tylko go podkręcał. To wy jesteście współodpowiedzialni za tragedię tego człowieka. To on teraz będzie odpowiadał karnie za to na czym wyście się bawili. Można Giertycha lubić lub nie. Można nawet go nienawidzieć. Każdego indywidualna ocena. Ale nie można kogoś oskarżać bez dowodów. Zrobiliście sobie z chorego człowieka, jakim jest Krasowski pałkę do walenia w osobę której nienawidzicie. Tak się właśnie kończy granie na złych emocjach, na zemście, na nienawiści. Zawsze źle.
@GasewiczJarek Ja bym jednak nie kopała leżącego, to nie Ziobro, nie Braun, JK, itd. tylko ewidentne narzędzie. Teraz to państwo może z niego zrobić albo niepoczy, albo niebezpieczną aspołeczną jednostkę lub jedno i drugie. Te ostatnie doniesienia brzmią już jak zaszczucie. Nie popieram tego.
Okradający rodziców nieuleczalnie chorych dzieci Łukasz Mejza w towarzystwie niejakiego Daniela Magicala zarabiającego na życie transmisją w internecie alkoholowych libacji podczas których bił własną matkę.
Czy da się sprowadzić instytucję Sejmu i funkcję posła jeszcze niżej? 🤢
Z tym krajem stało się to, że ten człowiek nie siedzi. Nie siedzi Macierewicz, Kaczyński, Obajtek, Morawiecki. Nikt nie został rozliczony. Pozwolono zostać prezydentem człowiekowi który być może nie wygrał wyborów, nie zwalcza się nie wiadomo dlaczego z całą stanowczością rosyjskiej propagandy i dezinformacji, rosyjska piątka kolumna robi w Polsce co chce, nie znowelizowano przepisów o zdradzie stanu, zdradzie dyplomatycznej i ścigać za prorosyjskie wypowiedzi sprzeczne z interesami i bezpieczenstwem państwa.
Kto przygotowuje te analizy? Dział Kadr Prokuratury Krajowej, ale rozumiem zdziwienie. Za Ziobry tak nie było, więc skąd temu panu z #AdVocem to wiedzieć 💁♀️
Panie Antoni idź pan tam i zgłoś kolumnę Zygmunta III Wazy, bo to był Szwed, a za żonę miał Niemkę, albo Austryiaczkę, nie wiem co gorsze. @donaldtusk o narastającej fali nienawiści do ludzi innych niż “stuprocentowi Polacy”
Daniel Olbrychski za Norwidem "Jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem" Wybierając na prezydenta Dude i Nawrockiego to nie jest wybitne społeczeństwo" Słowa, które jednych oburzą, a innych skłonią do refleksji.
Brawo! Jak tylko rządzacy słuchają fachowców, a nie kierują się pobudkami politycznymi, to podejmują dzialania sensowne i długoterminowo bardzo korzystne dla przyrody oraz odporności państwa na wszelakie kryzysy.
Reakcja Państwa na mój wczorajszy twit poświęcony sprawie Leszka pokazuje dobitnie jak zmienił się X.
Zostałem nazwany „pisowcem” powtarzającym przekaz dnia. Podczas, gdy w przeciwieństwie do wielu dyskutantów, znając osobiście Leszka i w wielu rzeczach kompletnie się z nim nie zgadzając, po prostu wyraziłem zdziwienie i wątpliwości, co do okoliczności jego aresztowania. Nie przesądzając ostatecznie o jego winie.
Rzecz dla niektórych, jak się okazuje, nie do pomyślenia!
I jak my mamy się jako naród ze sobą dogadać? Jak mamy dyskutować? Jak ze sobą rozmawiać?
Ja nie mam problemu z tym, że ktoś myśli inaczej, niż ja, wierzy w co innego, inaczej na pewne rzeczy patrzy i je ocenia. Na kogo innego głosuje. Nie kwalifikuję go z tego powodu z miejsca jako wroga, głupka i nie odsądzam od czci i wiary. Po prostu się z nim nie zgadzam. Ale nie muszę z tego powodu nienawidzić.
Zostawiam pod rozwagę, życząc miłej środy