Zbigniew Parafianowicz, bardzo pragmatycznie i bez tego całego wzmożenia emocjonalnego o konieczności przeformatowania relacji polsko-ukraińskich
"Za takie podejście Ukraińcy się nie obrażą. Bo są do bólu cyniczni i praktyczni" - pisze
https://t.co/EOrFoajyzV
@poczobut Uu no to się pan teraz przedstawił przed milionami słuchaczy… pan pewnie nie wie tego ale podpadł pan śmiertelnie bardzo niebezpiecznej sekcie tzw. Światków wiechowych tzw. Hałabałowców. Czcicieli czarnej mapy. Uważaj pan na siebie. Pozdrawiam
@michalkuz Nie musi przychodzić wcale AGD, wystarczy że będzie rozejm i Niemcy wrócą do biznesu z Rosją kosztem Ukrainy. Wtedy okaże się że jednak upa to faszyści.
Kiedy przekonuję, że dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne i niezbędne dla naszego bezpieczeństwa, gdy dbam o nie i troszczę się, by były jak najlepsze, to najpierw słyszę śmiech, a później ataki i krytykę. Po kilku dniach ci sami ludzie ścigają się o palmę pierwszeństwa w budowie Fortu Trump.
Gdy podejmuję decyzje zgodne z polską racją stanu wobec Ukrainy, która coraz częściej przekracza granice dobrosąsiedzkich relacji, scenariusz się powtarza. Próbuje się w sposób skandaliczny stawiać znak równości między Prezydentem własnego państwa a Prezydentem państwa, które czci ludobójców mordujących Polaków. I znów, po paru dniach (niektórzy) politycy niejako dojrzewają i zaczynają swój błąd rozumieć.
Cieszy mnie to! Tak wyobrażam sobie rolę Prezydenta RP. Jestem częścią Narodu, który mnie wybrał, moje serce bije polskim rytmem. Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce.
Dlatego mam obowiązek narzucać wolę Narodu tym, którzy nie czują się wobec Polek i Polaków szczególnie zobowiązani. Tym, którzy zamknęli się w świecie politycznych kalkulacji, słupków sondaży czy plemiennych walk, przez co stracili kontakt ze społeczną rzeczywistością i oczekiwaniami obywateli.
Niech żyje Polska, niech żyją Polacy! 🇵🇱