Ale ma Pan świadomość, że samo prawo to za mało? Rozumie Pan, że można ustanowić dowolne prawo, ale trzeba mieć siłę je egzewować?
Kiedy Mały Książe spotkał króla ten powiedział
"Gdybym rozkazał swojemu generałowi zamienić się w morskiego ptaka, a on by rozkazu nie wykonał to czyja by to była wina?"
"Albo gdybym nakazał poddanym rzucić się do morza to przecież by mnie nie posłuchał i wzniecił rewolucję.
Albowiem wymagać od innych można tylko tego co realnie mogą dać"
Jak Pan zamierza wymusić na milionach ludzi takie prawa? Serio uważa Pan, że terrorem wymusi Pan posłuszeństwo? Lub w dobie internetu i wolnego przepływu myśli pańsywo wymusi posłuszeństwo siłą?
Bez zmiany umowy społecznej, bez współdzielenia stawki ryzyka szarych obywateli, inteligencji i elit nie będzie ani armii, ani poboru, ani oddanego obywatela.
Można shamingować mężczyzn, można ich zastraszać, ale z niewolnika nie zrobisz żołnierza.
Albo zaśpiewamy "nową pieśń" albo cytując Martę Lempart proszę "Wypierdalać!" ze swoimi pomysłami.
No i jeszcze ważna kwestia. Co z bezdzietnymi kobietami? Co z juleczkami i anetkami w korpo? Myśli Pan, że po tylu latach feminizmu, opluwania mężczyzn w mediach nagle młodzi chłopacy, bez mieszkań, bez szans na awans, bo stetryczałe dziadki w nieskończoność zajmują swoje stanowiska rzuca się bronić ojczyzny?
Marzenie ściętej głowy.
Chcecie mężczyzn? Chcecie wojska? Chcecie oddanych obywateli gotowych poświęcić w razie czego swoje życie? To zacznijcie tworzyć takie warunki, bo Polska rozwija się nie dzięki rządom, a pomimo ich działań.
A gadka o ojczyźnie, piędzi, chwale i rubieży działa tylko na romantycznych świrów zakochanych w historycznych narracjach.
@dangjoci@PeteVonKujawski https://t.co/41JC2o7Obl
Mamy już w Polsce Koreańczyka mówiącego po polsku który zachwyca się polską kuchnią i do wszystkiego próbuje jeszcze kimchi z chrzanem 😅
@GRSgrigoryev@amaterasmikado Mówi to obywatel kraju, który od lat 90 stoi w miejscu, mając zasoby naturalne, świetne gleby itp. Jesteście zakałą Europy. Jesteście banda skorumpowanych kretynow, którzy niepotrafia zrobić porządku u siebie a próbujecie pouczać cały cywilizowany świat jak żyć. Won do budy.
Na posiedzeniu pojednawczym stawili się dziś Oskarżony - p. Jakub Wiech wraz Obrońcą - p. adw. Zofią Goetz.
I to właściwie wszystko, co mogę napisać, gdyż z mocy prawa rozprawy toczą się za zamkniętymi drzwiami, chyba że... pokrzywdzony złoży wniosek o jawne rozpoznanie sprawy.
Pokrzywdzonym w tej sprawie jestem ja i z uwagi na jej precedensowy charakter (w końcu to pierwsza sprawa "w drugą stronę") i znaczenie społeczne z takim wnioskiem wystąpię. Zależy mi na tym, byście Państwo wiedzieli wszystko. Zresztą gdy postępowanie będzie prowadzone przy otwartych drzwiach serdecznie Państwa zaproszę, chętnie na sali zobaczę również media.
Sprawę tę uczynię jawną i publiczną, podobnie jak jawne i publiczne są obrony prac doktorskich.
Transparentność ponad wszystko.
Nieustannie i gorąco pozdrawiam panią Mecenas, gdyż wniosła sporo kolorytu w posiedzenie, które zapowiadało się na wyjątkowo nudne, a takim nie było!
Inni niech się tym zajmują. Ja w tym czasie doprowadzę do końca sprawę dętego oskarżenia, kafkowskiego procesu, wyjętych miesięcy z życiorysu, warunkowego umorzenia, kuratora na plecach i dziesiątek tysięcy złotych kosztów (setek tysięcy, gdy liczyć utracony czas, który mogłem poświęcić na działania pożyteczne). O tym wypowie się Europejski Trybunał Praw Człowieka.
A oczernianie mnie, naruszanie moich dóbr osobistych poprzez nazywanie mnie „hejterem”, „skazanym za przestępstwa” itp. wyprostuję na drodze licznych spraw sądowych, które każdorazowo doprowadzę do najwyższej możliwej instancji.
Nie tylko w imieniu swoim. W imieniu tych wszystkich niszczonych i zastraszanych przez tę krzywą socjetę prostych ludzi, których nie stać było na obronę i byli zmuszani do aktów nikczemnego samoupokorzenia, którymi później socjeta się publicznie napawała i szykowała sobie wygodny model biznesowy na „zwalczaniu mowy nienawiści”.
Hańba im, po trzykroć hańba.
Panie @jakubwiech , dziękuję za odpowiedź.
Odnoszę się do meritum. Krótko.
Po pierwsze jestem rozczarowany tym, że nie podziękował Pan za analizę Pana pracy, gdyż z pewnością dała ona Panu kilka dni do przygotowania się do obrony.
Zadałem Panu 12 pytań. Odpowiedział Pan co do istoty na dwa (o Bankwatch i rola KE), częściowo na jedno (model).
Bez odpowiedzi zostało dziewięć:
· zmiana „most controversial” na „najistotniejszym”;
· kim byli rozmówcy wywiadów prowadzonych „odnotowanych w pamięci”, jaka była próba tego badania jakościowego?;
· daty dostępu z 2021 r. do źródeł o wydarzeniach z 2022 r.;
· raport ACER, który nie istnieje;
· metodologia uzasadniona dla lat 1989-2004;
· wynik sprawy C-36/14 (Polska przegrała, praca pisze o wycofaniu skargi);
· rozporządzenie 2017/1938, decyzja 2017/684, dyrektywa 2019/692;
· zapowiedziana na s. 104 analiza Austrii, Litwy i Niemiec; publikacja z art. 186 ust. 1 pkt 3.
Model. Rozprawa na s. 9 deklaruje „autorski model analityczny (…) w oparciu o mierzalne wskaźniki”. Pan pisze, że model jest „rozłożony na strukturę rozdziałów 5 i 6” i że praca „nie deklaruje ilościowego indeksu”. Nikt nie pisał o indeksie. Model to nie kolejność rozdziałów, tylko zmienne, ich operacjonalizacja, pomiar i reguły oceny.
Zmienne ma Pan nazwane (s. 60). Wskaźników, pomiaru dla 2004 i 2019 r. ani kryteriów oceny nie ma.
Prof. Nowak-Far, na którego Pan się powołuje, opisał model z „metodami ilościowymi”, „miernikami, wskaźnikami” i „luką efektywnościową” 2004/2019. Albo taki model jest - proszę wskazać stronę z luką - albo recenzent opisał coś, czego w pracy nie ma?
Bankwatch. Przyznaje Pan, że podrozdział 6.3 powstał na podstawie Bankwatch bez przypisu. Przypis 329 stoi na s. 202 w innym podrozdziale, przy zdaniu o zasadzie DNSH, z formułą „Por.”. Nie mówi czytelnikowi, że 31 zdań pięć stron dalej to przekład. To nie 0,6% „dodatku”: to cały podrozdział o reakcji Polski w rozdziale, który sam Pan nazywa testem modelu. JSA (system antyplagiatowy) nie porównuje przekładów.
Hipoteza i rola UE.
Pisze Pan, że KE popierała polskie postulaty, a blokowały państwa członkowskie. Zgadzam się - to właśnie mój zarzut. Hipoteza mówi o instytucjach i prawie UE, a materiał pokazuje konflikt interesów państw. Sama praca (s. 175) nazywa wspólne zakupy gazu, jako najdalej idący instrument, „w praktyce nierealizowalnymi” z powodu różnic interesów państw. Weryfikacja wiedzą z 2022 r. nie jest testem hipotezy o latach 2004-2019.
Moja analiza nie była recenzją, tylko pytaniami do procedury, która jest jawna z mocy ustawy. Nie zajmuję się Pana osobą. Wszystkie zarzuty mają numery stron, każdy może je sprawdzić w BIP UW. Poprawiony wykaz zarzutów, z zaznaczeniem tego, co przyznałem wyżej, opublikuję.
W kontekście odniesień do mojej osoby. Ja nie twierdzę, że jestem wpisany na listę biegłych, to jest stan faktyczny, który każdy może zweryfikować na stronie Sądu. Wklejam Panu taki screen z listy SO w Warszawie oraz część decyzji Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. W procesie wpisu na listę biegłych składa się dokumenty (dyplomy, doświadczenie, rekomendacje instytucji branżowych, listę publikacji itp.) a do tego przechodzi się często rozmowę z samym Prezesem Sądu, który weryfikuje kandydata.
W kwestii energetyki, mam z pewnością o jedną publikację naukową w tej dziedzinie więcej niż Pan. Była ona opublikowana w 2013 r. – „Wpływ ceny zielonych certyfikatów na efektywność inwestycji w farmę fotowoltaiczną w przypadku uchwalenia ustawy o odnawialnych źródłach energii”, podaję mój ORCID dla sprawdzenia, choć nie ma tam moich wszystkich publikacji: 0000-0002-0808-7257.
Później w kwestii tematów okołoenergetycznych, byłem inwestorem w projekcie dużej farmy fotowoltaicznej o mocy pow. 50Mwp, moja firma opracowywała analizy opłacalności, studia wykonalności, przygotowywała wnioski o dofinansowanie dla zrealizowanych projektów PV, kogeneracji. Analizy te przełożyły się na realizację chociażby farm fotowoltaicznych w województwie zachodniopomorskim (m. in. ZPW Miedwie dla ZWiK Szczecin), ale też wskazywały brak opłacalności w przypadku budowy takiej instalacji dla Zakładów Chemicznych Police.
Odnośnie telefonów. Były dwa. Pierwszy w ub. tygodniu aby upewnić się czy pisma przesłane do UW dotarły, drugi w poniedziałek ok.8:30 aby się zapytać czy obrona się odbędzie. Pani sekretarka nie była w stanie mi odpowiedzieć i oddzwonił do mnie Prorektor ds. doktoranckich i prawnych i mieliśmy kilkuminutową rozmowę. To że tak było przedstawia screen z mojego telefonu, dołączony do tego posta.
Nie wiem kim jest „John Bingham” i uważam, że komisja raczej w trakcie trwania obrony nie śledziła relacji na X, a jednak przysłuchiwała się Pana prezentacji i wsłuchiwała w odpowiedzi na postawione pytania.
Kilka słów od siebie. Mam wrażenie, że przed zdaniem pracy nie przeczytał jej Pan, gdyby Pan to zrobił z pewnością wyłapałby Pan kilka ze wskazanych wątpliwości. Poza tym bije od Pana jakaś dziwna buta, z jednej strony przyznaje się Pan do oczywistych błędów, nie odpowiada na postawione pytania, a z drugiej strony atakuje. Ja w swoim komentarzu do Pana pracy (oraz innych postach w tym temacie w ostatnich dniach), starałem się skupić na warstwie merytorycznej, którą znam, bo w 2009 r. otworzyłem przewód doktorski, jednak skupiłem się na działalności komercyjnej (nie akademickiej) i rodzinie, jednak publikowałem również w międzyczasie prace w punktowanych wydawnictwach, w tym przypadku Uniwersytetu Szczecińskiego i UMCS w Lublinie.
Po ludzku, życzę Panu, żeby Pan okrzepł, rozwinął dorobek publikacyjny i napisał solidny doktorat, który wniesie coś do nauki, rozstrzygnie jakiś problem, wskaże praktyczne zastosowanie dla Pana pomysłów, ale oczywiście tylko tych, które będą miały logiczne podstawy i wnosiły pozytywne pomysły dla polskiego systemu energetycznego i poprawy jego konkurencyjności.
Niemieckie DHL ma w Polsce 2,7 MLD zł przychodu i płaci 0 zł podatku. Dla picu mogliby zapłacić chociaż milion.
A tu nic.
Tymczasem skarbówka KAS ściga polskich strażaków i gospodynie wiejskie na dożynkach mandatami za sprzedaż kiełbasy…
‼️Marszałek @krzysztofbosak UJAWNIA ‼️
- Naszą poprawkę dotyczącą niewpuszczania do Polski ludzi bez zaświadczeń o niekaralności większość rządząca ODRZUCIŁA!
Podajcie dalej, przecież to skandal! 🔁
Piekło zamarzło!
Demagog przyznał mi rację. Polska musi wypłacać 13 i 14 emeryturę ludziom z całego świata, jeżeli przepracowali w Polsce chociaż jeden dzień!
W dodatku, jeżeli dojdzie do ratyfikacji podpisanej przez ten nieszczęsny rząd umowy z Indiami, to będziemy te emerytury wysyłać na rachunki bankowe w Indiach!
Każdemu, kto przepracował tu chociaż jeden dzień. Do końca życia!
Trzeba natychmiast zmienić te przepisy!
Mam wrażenie, że kwestia doktoratu @jakubwiech wymaga aktualizacji. Postaram się w punktach.
1. Pan Jakub mimo aktywności w social mediach, w tym na X, nie skomentował artykułu. Może nie zauważył, proszę o dalsze udostępnianie.
2. Poruszył się Pan Profesor @NowakFar, dla którego przygotowałem odpowiedź.
3. Moja motywacja? Więcej merytoryki w życiu publicznym. Energetyka jest obecnie jedną z najistotniejszych dziedzin, gospodarka konsumuje dużo energii, jest ona ważna dla dalszego rozwoju, a spojrzenie Pana Jakuba jest rozbieżne z moim. Moim zdaniem więcej uwagi należy teraz poświęcić zagadnieniom Kopalni Kłodawa - zachęcam @oficjalnezero oraz @K_Stanowski i @PatrykSlowik i oczywiście @SzJadczak
4. Do @UniWarszawski zostały wysłane pisma do odpowiednich komórek w kontekście wyjaśnienia sprawy, przez EPUAP i mailowo. Szybkość odpowiedzi Uniwersytetu zasługuje na szacunek. Screen w załączniku.
5. Wiele osób prosiło o moją obecność podczas obrony, nie wiem czy będzie to możliwe, argumenty/pytania są dostępne dla wszystkich - każdy może udać się na obronę i zadać pytanie - zachęcam.
6. Biorąc pod uwagę charakter i siłę argumentów, nie wiem czy obrona nie zostanie wstrzymana, liczę na publiczną informację UW w tej sprawie.
7. Mówi się, że nie mam mandatu by oceniać eksperta. Oceniam prace analityczne od prawie 20 lat. Moja publikacja o OZE, została opublikowana w 2013 r. Mój ORCID w komentarzu poniżej. Jestem również wpisany na listę biegłych sądowych w obszarze energetyki, zespół prowadzony przeze mnie wykonywał takie ekspertyzy. Moje firmy doradzały w zakresie OZE dużym firmom, również międzynarodowym korporacjom, pozyskiwały dofinansowanie z NFOŚ na inwestycje energetyczne (fotowoltaika, kogeneracja).
Jak pojawi się coś nowego będę dawał znać.
@mushlowy@deZeZed Ja jeżdżę przepisowo, a używam yanosika po po prostu wsyzystko wyświetla i nie muszę się martwić że nie zauważyłem zmiany ograniczenia itp