Zachęcam do lektury.
W wywiadzie mówię dlaczego atak na AWS jest próbą generalną przed szturmem na Trybunał Konstytucyjny.
Inspiracje historyczne są znane.
Przypominam bowiem że pacyfikacja Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej (WOSP) w Warszawie nastąpiła 2 grudnia 1981 roku.
Dokładnie 11 dni przed ogłoszeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku.
I też była próbą generalną.
https://t.co/opIzlkDGWk
📆 62 lata temu zmarł Sergiusz Piasecki, pisarz, autor kultowych niegdyś powieści – „Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy”, „Bogom nocy równi” i „Siedmiu pigułek Lucyfera”.
📚 W roku 1948, w słowie wstępnym do tej ostatniej, londyński wydawca książki tak zrecenzował walory pracy i talent samego pisarza:
„Czytałem niedawno satyrę na podobny temat Georga Orwella >>Folwark zwierzęcy<<, która odniosła sukces w Wielkiej Brytanii i Ameryce. Uznaje ją za dobrą, lecz wydaje mi sią, że satyra Sergiusza Piaseckiego jest lepsza pod względem artystycznym. Orwell przedstawia ustrój społeczny wykorzystując tradycyjny chwyt satyry tego typu: maluje ludzi jako zwierzęta. Jest to satyryczny prymityw. Piasecki natomiast operuje w swej satyrze efektami o wysokich walorach artystycznych. Nie potrafię zwrócić uwagi na wszystkie walory >>Siedmiu pigułek Lucyfera<<. Zresztą dla każdego mogą być one inne. Lecz pewien jestem, że opowieść ta nie znudzi żadnego czytelnika”.
😈💊 „Siedem pigułek Lucyfera” to – jak chce Piasecki – „autentyczne przygody diabła Marka, w latach 1945 i 1946, w niepodległej Polsce demokratycznej, odtworzone na podstawie: dokumentów, zeznań świadków, wycinków prasowych oraz własnych obserwacji autora”.
➡ O tym, jak wolna i demokratyczna była to Polska, przekonuje jedna z pierwszych przygód, która spotkała Marka na Ziemi:
📚 „Marek trzeci dzień siedział w Toruniu, w areszcie Bezpieki, przy ulicy Bydgoskiej. Aresztowano go w pociągu, z powodu braku biletu i dokumentów. Milicjonerom Marek wydał się bardzo podejrzanym typem, więc z miejsca skierowano go do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Tam wzięto go na przesłuchanie w sekcji 4, prowadzącej kontrolę dróg komunikacyjnych, pod pretekstem zwalczania spekulacji. Zeznania Marka były tak mętne, że przekazano go do sekcji 8, „specjalnej". W ciągu trzech dni pobytu w UB Marek stracił 5 zębów, normalny kształt nosa, górną błonę łączącą lewe ucho z głową i 7 kilo wagi”.
👤 Biografia Sergiusza Piaseckiego obfituje w przygody nie mniej mrożące krew w żyłach. Poznaj tę niezwykłą postać➡ https://t.co/M8DjULGyRZ
_____________________________________________________
🏴 Sergiusz Piasecki zmarł 12 września 1964 r. Został pochowany na Borough Cemetery w Hastings. 29 września 2025 r. w Warszawie, z udziałem Prezydenta RP Karola Nawrockiego, odbyła się powtórna ceremonia pogrzebowa pisarza. Jego szczątki spoczęły na Wojskowych Powązkach. Uroczystości zorganizował Instytut Pamięci Narodowej.
🇵🇱 Rok 2026 został ustanowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Sergiusza Piaseckiego
„Brat Antoni doleciał do tego żołnierza, zaczął go prosić i całować po nogach. [Ten] kazał mu odstąpić na trzy kroki i przebił go bagnetem. Drugi brat, Stefan, schował się za zabite siostry Marię i Krystynę. Niemiec ze stanowiska karabinu maszynowego puścił do niego serię. Brat został ranny lekko trzy razy w głowę i dostał kulę pod prawy obojczyk […] Mama moja wraz z trzyletnim moim bratem, którego schowała pod spódnicą, zaczęła prosić o darowanie życia. Dostała serię w brzuch, za�� brat Edward schowany u niej w główkę. Mama miała postrzał w dolną część brzucha i nogi. Również bagnetem została zakłuta siostra stryjeczna Janina”.
Powyższy opis to fragment wspomnień Władysława Supierza, świadka zbrodni w Komorowie w województwie świętokrzyskim, dokonanej przez niemiecką 13. Zmotoryzowaną Dywizję Piechoty 6 września 1939 roku. Tego dnia Niemcy rozstrzelali 28 Polaków (w tym kobiety i dzieci).
Zbrodnia była niemiecką zemstą za nieudany bój z polską 12. Dywizją Piechoty, w którym Niemcy ponieśli poważne straty.
Tego samego dnia we wsi Krasna dokonano również mordu na 5 Polakach i 5 Żydach.
Krasna – pomnik ku czci żołnierzy WP oraz mieszkańców Komorowa i Krasnej, którzy ponieśli śmierć w dniu 6.09.1939 r.
Jedna z historii z Powstania Warszawskiego.
" Pewnego dnia przyłączył się do oddziału "Jura".
Miał pseudonim "Tor".
Nigdy nie rozstawał się ze swoim chlebakiem, który przewieszony przez jego drobne ramię wydawał się wielką torbą.
Ten nieodłączny 'rekwizyt' sprawił, że wszyscy żołnierze zaczęli mówić na niego właśnie "Torba".
Został gońcem w oddziale "Jura'. Znał wszystkie przejścia, a ze względu na niewielką posturę zawsze przecisnął się przez każdą dziurę w murze.
Był niezwykle inteligentnym dzieckiem i nigdy nie 'nadstawiał karku' niepotrzebnie, dlatego mimo ciągłego biegania nie był nawet draśnięty.
Pewnego dnia, wieczorem, ktoś zapytał:
– Co ty masz w tej torbie, że tak się z nią ciągle nie rozstajesz?
– Wszystko.
– Jak to wszystko?
– Wszystko, co mi pozostało - ojca fotografia, co zginął na wojnie, mamy różaniec, co zginęła pod gruzami i lalkę siostrzyczki, co zginęła razem z nią.
To wszystko, co mi na świecie pozostało...
Uśmiechnął się i dodał:
– No i wy.
W schronie zrobiło się bardzo cicho..".
15 kwietnia 1928 roku urodził się Zdzisław Tkaczyk "Tor".
Przeżył wojnę.
Po wojnie aresztowany
i torturowany przez UB.
Zmarł w 2008 r.
#NieZapomnijONas
Za: Moje Powstanie
Wyszedł do Niemców z białym ręcznikiem. Zastrzelili go.
1 września 1939 r. obrońcy Poczty Polskiej w Gdańsku mieli wytrzymać około sześciu godzin. Bronili się czternaście. Niemcy użyli artylerii, materiałów wybuchowych, benzyny i miotaczy ognia.
Dyrektor Jan Michoń wyszedł z płonącego budynku z białym ręcznikiem i został zastrzelony. Józef Wąsik zginął od ognia. Po kapitulacji 38 obrońców skazano na śmierć i rozstrzelano.
Najmłodsza ofiara, 10-letnia Erwina Barzychowska, zmarła później wskutek ciężkich oparzeń.
Mieli być pocztowcami. Pierwszego dnia wojny stali się obrońcami Polski.
Pamiętajcie bo wczoraj cały aktyw KO o nich zapomniał a Pani prezydent Gdańska skupiła się na obrońcach Leningradu..
LEGENDARNE.
Prezydent Karol Nawrocki W POJEDYNKĘ ANIHILUJE niemieckie kłamstwa historyczne i ich relacje z Rosją w celu zniszczenia Polski.
"Istnieje prawda o II WŚ, której nie chce poznać Europa.
NIEMCY NIE POTRZEBOWAŁY HITLERA ŻEBY GARDZIĆ POLSKĄ, POLAKAMI I POLSKOŚCIĄ!
W XIX wieku wielkie marki liberalnej pruskiej literatury z pogardą pisali o nas, że jesteśmy "irokezami ze Wschodu".
Kontynuatorką tej antypolskiej histerii była demokratyczna Republika Weimarska, w której antypolonizm był centrum kultury politycznej.
Antypolonizm łączył tam lewicę i prawicę.
W 1920 roku, gdy Polacy bronili Europy przed bolszewikami szef Reichswehry, Hans von Seeckt, pisał wprost "jeśli diabeł chce zabrać Polskę, to powinniśmy w tym mu pomóc".
Te same słowa wypowiadali w okresie międzywojennym niemieccy dyplomaci, laureaci Nagrody Nobla, kanclerz Niemiec Joseph Wirth, który mówił wprost z nieskrywaną agresją do Polaków, że "Niemcy znów muszą stać się sąsiadem Polski, a Polska musi zostać zdruzgotana".
Rosja bolszewicka, dojrzewająca do ogromnego, sowieckiego totalitaryzmu, była głównym partnerem Republiki Weimarskiej.
To zbliżenie Niemiec z Rosją trwało na długo przed Hitlerem i paktem Ribbentrop-Mołotow.
W 1931 roku Republika Weimarska była największym handlowym partnerem ZSRR.
Przypominają się te relacje z XXI wieku, gdy tuż przed katastrofą, której świadkiem jesteśmy dzisiaj, historia się powtórzyła.
Gdy śp. Prezydent Lech Kaczyński i polscy politycy przestrzegali przed handlowymi i finansowymi relacjami z Rosją, Niemcy i Europa znowu nie słuchali.
Inwestowali w Rosję, która wywołała kolejną wojnę.
To wszystko, ta histeria i pogarda Prusaków i demokratycznej Republiki Weimarskiej, doprowadziła do tragedii II Wojny Światowej.
Wszystko to wydarzyło się:
ZANIM podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow.
ZANIM Adolf Hitler w Obersalzbergu krzyczał do oficerów "Badźcie bezlitośni, bądźcie brutalni, zniszczenie Polski jest waszym głównym zadaniem".
ZANIM było Westerplatte, Wieluń, Warszawa i Kępa Oksywska.
Politycy nie zauważyli tego co się dzieje, albo nie mieli odwagi by reagować.
I nie ponieśli odpowiedzialności".
To jeden z najpiękniejszych i najmocniejszych momentów w wykonaniu polskiego polityka w całej najnowszej historii Polski.
Śp. Prezydent Lech Kaczyński byłby dumny.
I jestem przekonany, że jest.
Karol Nawrocki uświadamia Polaków, dlaczego dewastacja sowieckich pomników to polska racja stanu i tożsamości Rzeczypospolitej.
"Sowiecki pomnik w Olsztynie został uratowany przez lokalnych samorządowców i NAUKOWCÓW.
Ale niekiedy pomnik sowiety z pepeszą to JEDYNY pomnik w gminie.
Tam odbywają się POLSKIE ŚWIĘTA.
I wyobraźcie sobie, co się dzieje w głowie dziecka, które czci pamięć POLSKICH ofiar, a patrzy na dumnego żołnierza z SIERPEM I MŁOTEM.
Tam ciągle trwa destrukcja polskiej tożsamości.
Mam nadzieję, że te pomniki skasuje sie jak najszybciej".
Niebywałe to jest po prostu.
❗ „My takije samy ludi jak wy…”
🟥 Napadu na Ostrówki i Wolę Ostrowiecką dokonano w ramach szeroko zakrojonej akcji eksterminacyjnej ludności polskiej. W ciągu zaledwie kilku godzin Ukraińcy wymordowali w obu wsiach ok. 1050 osób❗
🟥 W Woli Ostrowieckiej zgromadzono niemal wszystkich mieszkańców w szkole i na placu szkolnym. Następnie Ukraińcy wyprowadzali mężczyzn, grupami po 10 osób, do pobliskich zabudowań Strażyca. Tam za stodołą mordowali uderzeniami w tył głowy. Używali siekier, młotów do uboju bydła oraz wielkich drewnianych maczug. Tak zginęły co najmniej 243 osoby❗
🟥🔥 Gdy do Ostrówek nadjechali Niemcy i rozpoczęła się strzelanina, banderowcy uwięzili pozostałych (głównie kobiety i dzieci w liczbie ok. 200 osób), oblali drewniany budynek benzyną i podpalili. Następnie wrzucili granaty. Tych, którzy ratowali się ucieczką przez okna płonącego budynku, zabijano z broni palnej. Z ok. 200 osób uszło zaledwie kilka, byli przeważnie ranni. Ukraińcy podpalili też znajdującą się po drugiej stronie drogi stodołę u Jesionków, gdzie spłonęło ok. 30 osób – głównie kobiety.
💬 Oddajmy głos Helenie Popek z domu Szwed – ocalałemu świadkowi rzezi:
▪ „Nagle od wioski dał się słyszeć przeraźliwy krzyk. Był to chyba głos Łukasza Palca. Wszyscy odwrócili głowy w tym kierunku. Ukrainiec zawiesił karabin na plecy i powiedział do szwagra: «Pojeżdżaj w siło». Gdy wjechali do wsi, dostrzegli w niej pełno bulbowców [banderowców]. Wpadali po 2–4 do mieszkania, uzbrojeni w broń palną, siekiery, drągi i widły, wypędzając wszystkich do szkoły na zebranie. Szwagier wyprzągł konia i skrył się w oborze na wyszkach. Siostra była w domu, gdy weszli Ukraińcy. Kazali jej iść na zebranie. Chcąc się ratować, zaczęła udawać, że będzie rodzić (była w ostatnim miesiącu ciąży). Bulbowcy popatrzyli i jeden z nich powiedział: «Tak ty sedi w chati». Po chwili przyszli następni. Siostra tłumaczyła się, że nie może iść na zebranie, bo ich kolega zakazał jej wychodzić z domu. Razem z siostrą Agnieszką w mieszkaniu była także Julianna Jesionczak, siostra męża. Gdy Ukraińcy wyszli, postanowiły uciekać. Schowały się w rosnącym w pobliżu zielu. Po chwili na podwórze wpadło kilku Ukraińców. Rozbili kłódkę od mieszkania i zaczęli rabować cenniejsze rzeczy. W ten niemal cudowny sposób rodzina mojej siostry ocalała.
▪ Mniej szczęścia miała rodzina mojej drugiej siostry, Zofii Lewczuk. Ona z dwojgiem małych dzieci została zabita pod Sokołem. Szwagier zginął u Strażyca za stodołą. Teściową Ukraińcy spalili w szkole, a teścia zamordowali w Połapach, gdy poszedł w niedzielę do znajomych. Po odjeździe szwagra Stanisława wróciliśmy do domu. Gdy krzątaliśmy się po podwórzu, dostrzegliśmy bulbowca siedzącego na pięknym, siwym koniu. Ubrany był w mundur, za pasem trzymał granaty. Był uzbrojony. Zatrzymał się przy płocie i obserwował nas. W tym czasie na podwórzu był tato, brat Julek, mama i siostra Marynia. Bulbowiec powiedział do nich: «Hej, chadziaj, idi na zebranie do szkoły i to chutnij, bo nasz kamandir maje wam coś skazaty i pojdiom dalsze». Nagle we wsi Jankowce zaczęło się palić. Ukrainiec spiął konia, popatrzył i pojechał do naszej sąsiadki, „Hrabinki”. Tam wszyscy jeszcze spali. Krzyczał głośno: «Chadziaj, wstawaj!» „Hrabinka” pierwsza wyskoczyła z mieszkania i na widok bandyty zaczęła się ze strachu trząść. On patrzy na nią i mówi: «Czoho tak trasajesia? My takije samy ludi jak wy. Niechaj chadziaj ide na zebranie, eto wsij czas! I to do chutnij w szkołu». Przycisnął konia butami i popędził do dalszych sąsiadów, Hanczurów i Soroków.
▪ I znowu cicho, i spokojnie. Wszyscy wzięli się do pracy. W domu rozmawialiśmy o tym, że wczoraj było tyle strachu, że będą palić, mordować, a to nieprawda. Przyjechał, obszedł się bardzo grzecznie, powiadomił, gdzie będzie zebranie. Przecież, gdyby chciał nas zabić, to miał broń przy sobie i mógł to zrobić. Trzeba komuś pójść na to zebranie. Julek po namyśle postanowił iść. Po drodze spotkał „Hrabinkę”, która spytała: «Julek – ty idziesz na zebranie? A może tam będą młodych zabierać do wojska? Bo oni coś tak mówią, że będą most wysadzać na Bugu. Ja bym ci radziła nie iść. Mój mąż poszedł, to niech i wasz ojciec idzie.»
▪ Julek zawrócił i w domu mówi do mamy, co usłyszał. Po naradzie tato postanowił iść do szkoły na zebranie. Odchodząc, powiedział: «Lepiej jak ja pójdę. Mam 65 lat, to mnie nie zabiorą». W progu się przeżegnał i poszedł, trzymając w dłoni jałowcową laskę. Mama zauważyła, że zapomniał wziąć różaniec, z którym się nigdy nie rozstawał. Wybiegła z domu, krzycząc: «Ojciec! Weź różaniec ze sobą!» Tato obejrzał się i odrzekł: «Mam na sobie krzyżyk».
▪ Po odejściu taty wszyscy wróciliśmy do swoich zajęć. Tylko Julek wszedł na strych i obserwował wieś. Gdy zszedł, powiedział, że widział, jak u Strażyca za stodołą mężczyźni kopali dół. Niespodziewanie do domu przybiegł Stach, który w sąsiedztwie pasł krowy. Przerażony powiedział, że ktoś do niego strzelał. Do domu przybiegł także Wacek, który po krótkiej naradzie z Julkiem kazał nam pakować się i uciekać. Zdołaliśmy zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy, wypuściliśmy ze stajni konia i cielaka, i poszliśmy w kierunku cmentarza. Po drodze spotkaliśmy rodziny Waleczków i Trusiuków. Razem z nimi ukryliśmy się pod miedzą. Cały czas obserwowaliśmy wieś. Dostrzegliśmy Ukraińców pędzących w kierunku Sokoła kobiety i dzieci. Gdy zaczęła płonąć wieś, do Ostrówek przyjechało kilka samochodów z Niemcami. Otworzyli ogień do bulbowców, którzy w popłochu zaczęli uciekać w kierunku Woli Ostrowieckiej.
▪ Z kryjówki wyszliśmy po kilku godzinach, gdy we wsi zapanowała cisza. Spotkaliśmy Józefa Szweda, od którego dowiedzieliśmy się, że Ukraińcy zamordowali mu żonę i czworo dzieci. Ocalała tylko jedna córka. Gdy zaczął zapadać zmierzch, w grupie około 20 osób ruszyliśmy w kierunku Jagodzina. Uszliśmy nieduży kawałek drogi, gdy posłyszeliśmy strzały z karabinu maszynowego. Przerażeni ukryliśmy się w pobliskiej olszynie. Po naradzie postanowiliśmy wracać do Ostrówek. Pierwszy poszedł Wacek, sprawdzając, czy we wsi nie ma Ukraińców. Idąc przez podwórze Jana Szweda, przechodziliśmy obok sterty słomy, w której ukrył się ksiądz Stanisław Dobrzański. Bulbowcy dostrzegli kawałek wystającej sutanny i wyciągnęli go, a następnie na podwórzu Trusiuka zamordowali.
▪ Ostrówki wyglądały przerażająco. Pootwierane okna, drzwi. Powyrzucane na podwórza rzeczy i sprzęty. Słychać było wyjące psy. Wieś zasnuta była gryzącym dymem z dopalających się budynków. Idąc całą noc, nad ranem dotarliśmy okrężną drogą do Rymacz. Spotkaliśmy tam znajomych, ocalałych z pogromu Polaków. Zgromadzeni w szkole opłakiwali swoich najbliższych. Następnego dnia, we wtorek 31 sierpnia, razem z mamą, siostrą Marynią i najmłodszym bratem Stachem ruszyliśmy wzdłuż toru w kierunku mostu na Bugu. Z mojej rodziny zostali zamordowani przez Ukraińców: ojciec, siostra z mężem i dwojgiem dzieci oraz wiele osób z dalszej rodziny”.
______________________________________________________
📣 Zachęcamy do śledzenia cyklu, w którym przypomnimy makabryczne szczegóły zbrodni, jakiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej dopuścili się Ukraińcy. Przybliżymy też historię polskich starań o przy-wrócenie pamięci o bestialsko pomordowanych. Już 30 sierpnia, w 83. rocznicę zbrodni, na cmentarzu w Ostrówkach spoczną Polacy, których szczątki odnaleźliśmy podczas tegorocznych prac badawczych.
🟥 Dowiedz się więcej➡ https://t.co/SwIxNvjDYl
Z kart historii...
Miał siedem lat. Niemcy najpierw do niego strzelili, a potem kazali zakopać go żywcem.
Romuald Lenczewski zobaczył niemieckie ciężarówki zbliżające się do rodzinnego gospodarstwa w Leńcach. Pobiegł w stronę pola. Chciał tylko ostrzec pracujących tam rodziców.
Niemcy otworzyli ogień do uciekającego dziecka. Seria z karabinu maszynowego dosięgła chłopca.
Romek jednak jeszcze żył.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co szczególnie pokazuje bezwzględność niemieckiego terroru okupacyjnego. Niemcy nie pozwolili udzielić rannemu dziecku pomocy. Kazali przypadkowemu mieszkańcowi wsi pogrzebać dającego oznaki życia chłopca w dole przeznaczonym do przechowywania ziemniaków.
Miał siedem lat.
Jego „winą” było to, że zobaczył zagrożenie i pobiegł ratować mamę i tatę.
Przez dziesięciolecia nie znano dokładnego miejsca jego pochówku. Dopiero we wrześniu 2020 roku specjaliści IPN odnaleźli szczątki Romualda. Badania genetyczne potwierdziły jego tożsamość. W maju 2022 roku został uroczyście pochowany w Łomży, niedaleko swoich rodziców.
Romuald Lenczewski. Dziecko zamordowane przez niemieckich okupantów.
To zrobili Niemcy.
Nie anonimowa „ofiara wojny”.
Nie statystyka.
Romek. Siedem lat.
Takie nazwiska trzeba pamiętać. 🇵🇱
Jedna uwaga: świętujemy powszechnie, przynajmniej na pierwszy rzut oka, zwycięstwo w tzw. bitwie warszawskiej 1920 roku i ogólnie szczęśliwe zakończenie wojny polsko-sowieckiej 1918-1921.
Tak wiec przypomnienie dla dzielących włos na czworo: w 1944/45 znowu tu przyszli i przez kilkadziesiąt lat nie wyszli. To ci sami bolszewicy. Współpraca z nimi w Dwudziestoleciu, choćby nie wiadomo, jak piękne idee za nią się kryły, była zdradą. Współpraca z nimi w latach 1939-1941 choćby nie wiadomo jak piękne aforyzmy tworzył później Lec, była kolaboracją tak samo jak w przypadku Niemiec. W l. 1944/45 nie było żadnej wojny domowej, ale już w innych okolicznościach najazd sowiecki i instalowanie w Polsce „rewolucji odwschodniej”, a Sznepf et consortes to nie bohaterzy, którzy pokonali Hitlera, lecz zdrajcy i ciemiężyciele.
Przywróćmy słowom właściwe znaczenie po dziesięcioleciach prania mózgów.
🇵🇱🇫🇷 French authorities have evicted the Polish Veterans’ House and its associated Polish school in Paris
The historic building, named after General Władysław Anders, was purchased after WWII with funds from the Polish government-in-exile and soldiers and served for decades as a hub of Polish cultural life.
Valued at over €30 million, it became the subject of a complex legal dispute that ended in a court-ordered eviction.
Police enforced the order, cutting off access to belongings, historical collections, and the school. Over 100 children are left without a place to study ahead of the new school year.
Community leaders call the house a symbol of Polish presence and a memorial to soldiers who fought in France.
11 sierpnia 1937 roku rozkaz NKWD nr 00485, podpisany przez Nikołaja Jeżowa i zatwierdzony przez Józefa Stalina oraz kierownictwo partii komunistycznej, rozpoczął zaplanowaną akcję eksterminacji Polaków żyjących w Związku Sowieckim.
Niepojęte, co to za środowisko... 🤮
Następny pedofil - śmieć z KO złapany.
Ludwik Sz., który przez ponad dekadę pracował w Urzędzie Marsza��kowskim w Gdańsku, został ujawniony przez policję jako posiadacz dziecięcej pornografii. Potwierdziła to prokuratura. Namierzono go w hermetycznej grupie na jednym z komunikatorów.
Herr Botschafter @Amb_Berger :
"Z okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego flaga przed naszą ambasadą powiewa w połowie masztu".
"Flaga przez niemiecką ambasadą powiewa w połowie masztu" 😳🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️❓❓❓
To ja Panu PRZYPOMNĘ dlaczego powinniście dać pod zastaw całe niemieckie państwo aby spróbować pokryć przynajmniej PROMIL tego co ZROBILIŚCIE Polakom ❗️❗️❗️⬇️
Śp. Stefan Staszewski, intendent szpitala Św. Łazarza.
Protokół nr 215 :
„Z 5 na 6 sierpnia, w nocy zdobyto szpital Św. Łazarza, Wobec bardzo silnego bombardowania przez artylerię i bombowce personel i ranni schronili się do schronu. Niemcy rzucili tam granaty i miny, nalali benzyny i podpalili. Spłonęło około 600 osób. Cały budynek
szpitalny też spalili, usunąwszy poprzednio wszystkich Niemców, którzy pielęgnowani byli tam z taką TROSKLIWOŚCIĄ. Gdy jedna z zakonnic zaczęła wstawiać się za rannymi, Niemcy rzucili na nią granat".
Co wam @Amb_Berger ZAWINIŁY młodziutkie Sanitariuszki AK które spaliliście ŻYWCEM 😳❓❓❓⬇️
Śp. Zosia Riedel "Ster" (lat 15) ❓
Śp. Janina Sławińska "Szczyt" (lat 16) ❓
Śp. Adriana Wodnicka "Grażyna” (lat 16) ❓
Śp. Alina Gralewska "Alma" (lat 16) ❓
Śp. Zdzisława Kempska "Strumyk" (lat 16) ❓
Śp. Leokadia Wysocka "Giewont" (lat 15) ❓
Śp. Janina Jamiołkowska "Sława" (lat 16) ❓
Śp. Krysia Gadomska "Granit" (lat 17) ❓
Śp. Irena Matysiak "Ita" (lat 17) ❓
Śp. Danusia Bobik "Wisła" (lat 16) ❓
Świadek Jakubowska. Protokół nr 59 :
"Warszawa dnia 5 VIII 1944 r. ok. godziny 16-17, ul. Wolska nr 105, 107, 109, zaraz za wiaduktem tzw. Domy Hankiewicza. Wszystkie trzy bloki otaczają zewsząd Niemcy, rzucają granaty i podpalają dom, sypiąc z toreb jakiś biały proszek. Była tam masa mieszkańców i bardzo dużo ludzi z miasta. Gdy Niemcy dom otoczyli, nikt żywy już stamtąd nie wyszedł. Wszystkich spalili żywcem. W domach Hankiewicza spłonęło żywcem 2 000 ludzi czy nawet wi��cej".
Od 4 000 do 6 000 budynków, kamienic, domów w których mieszkali lub przebywali Mieszkańcy Warszawy...uległo w sierpniu i wrześniu całkowitej ZAGŁADZIE. W ilu z nich SPŁONĘŁO ŻYWCEM bezbronnych Polaków ❓❓❓
Nie była to spontaniczna „eksplozja przemocy”, lecz metodyczna akcja. Niemcy wypędzali mieszkańców z domów ulica po ulicy, gromadzili ich w wybranych miejscach (podwórka, fabryki, parki, cmentarze) i rozstrzeliwali z broni maszynowej - często grupami, strzałami w tył głowy.
1 VIII 1944 r. Hitlera dał jasny przekaz Himmlerowi :
„Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców !"
W 1945 r. rozpoczęto ekshumacje i zbieranie prochów z miejsc egzekucji i palenia ciał na Woli (ulice, podwórka, fabryki jak „Ursus” czy Franaszka, park Sowińskiego i inne) i innych miejsc w Warszawie, zebrano od 12 do 20 ton LUDZKICH PROCHÓW.
ŻADEN z kluczowych niemieckich dowódców nie został po wojnie skazany konkretnie za ZAGŁADĘ Warszawy.
"O ! Niemiecki narodzie zbrodniarzy,
w pysk twój podły niech plunie historia,
gdy za odsieczy wiedeńskiej szarże
dziś nad Sołą dymią krematoria !"
#NiemieckieZbrodnie #GodzinaW #PowstanieWarszawskie #Warszawa1944
Pani od historii ma dostęp do 100 a może 1 000 protokołów w relacjami Świadków ZAGŁADY Warszawy.
Dlatego WSZYSTKICH którzy czują się Polakami, proszę :
- RT każdej unikalnej lekcji
- komentarz pod wpisem
- i wsparcie...żeby Siłaczka nie straciła wiary w człowieka.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Ambasador Niemiec Miguel Berger :
"W naszej ocenie temat reparacji odwraca uwagę od kwestii naprawdę kluczowych, takich jak bezpieczeństwo, obrona czy wsparcie dla Ukrainy" 😂😂😂.
To akurat było bardzo "śmieszne".
Ale już to...że pytanie skromnej wiejskiej nauczycielki...które zadałam Panu Ambasadorowi...zamiast MINIMUM 180 000 wyświetleń...miało zaledwie 18 000. To KORONNY dowód, że świadomość narodowa Polaków...to już jest prawdziwa AGONIA ❗️⬇️
GDZIE jest :
2 800 obrazów malarstwa europejskiego ❓
11 000 obrazów polskich malarzy ❓
1 400 rzeźb ❓
15 000 000 książek ❓
1 290 dzieł sztuki pochodzących z Azji wschodniej ❓
5 825 wyrobów rękodzieła artystycznego (biżuteria i monety) ❓
5 000 dzwonów kościelnych ❓
Które do 15 VII 1944r. Niemcy UKRADLI i wywieźli z okupowanej Polski.
GDZIE jest :
obraz Rafaela ❓
zbiór Albrechta Dürera ❓
Madonna Wieluńska ❓
figura Pięknej Madonny Toruńskiej ❓
medalion cesarza Jowiana ❓
Obrazy Canaletta, van Dycka, Fałata i 500 000 innych dzieł sztuki które Niemcy UKRADLI Polakom ❓❓❓
Jeżeli tylko garstka MĄDRYCH i WIERNYCH Uczniów będzie pomagała mi w zajęciach i mnie wspierała...to jest tylko kwestią czasu....kiedy to wszystko o czym od dekady piszę...będziemy musieli ponownie "przeżyć" ❗️❗️❗️
https://t.co/uYX0ELCMFj
Przekazuję wiadomość w butelce, wysłaną o świcie 23 lipca 1941 r. z masowego grobu niedaleko Tarnowa.
"Śp. Stefania Hanausek z Tarnowa, córka Karola i Zofii z Janotów, wysoka, faliste blond włosy, na palcu pierścionek z nazwiskiem (...) Janina Bednarska z Krakowa, wdowa po lektorze Un. Jag., wysoka brunetka, włos gładki, na szyi różaniec i krzyż z napisem Roma (...) Zofia Buczeniewska z Krakowa, siwa, na palcu pierścionek Czerwonego Krzyża (...) Helena Popławska z Zakopanego (...) Amelia Szczudłowa z Krakowa (...) Stefania Lepiarz z Krakowa."
Wraz z 25-letnią Stefanią Hanausek, wywiadowczynią Związku Walki Zbrojnej w Landkomissariacie w Dąbrowie Tarnowskiej - schwytaną przez Gestapo, torturowaną, by zdradziła innych (bez skutku), wreszcie skazaną na śmierć - Niemcy zamordowali 85 lat temu pięć innych kobiet. Butelkę po lekarstwach, zawierającą kartkę z powyższą wiadomością, znaleziono w roku 1957 podczas ekshumacji anonimowego grobu w pobliżu Tarnowa. Stefania leżała na jego dnie, co oznacza, że umarła jako pierwsza.
Karteczkę w butelce zostawiła albo ona, albo jej matka, która za składanie kwiatów w miejscu śmierci córki zginęła w niemieckim KL Ravensbrück. Ktokolwiek to był, chciał, by te nazwiska nie zostały zapomniane, by wiadomość została przekazana.
Więc ją przekazuję.
W kampanii wyborczej była przedstawiana jako wiarygodny świadek w sprawie Karola Nawrockiego. Dziś Anna K. odbywa karę więzienia za oszustwo. Wcześniej otrzymała od prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz prestiżową nagrodę „Złota Malwa” oraz nagrodę finansową. 👇 https://t.co/cOjo4IhPj8
Andrzej Morozowski z tvn24 :
"Wielu Żydów zaraz po wojnie bało się swoich sąsiadów".
Pani od historii :
Większość Polaków po wojnie bało się UB w którym "pracowało" wielu Żydów.
Katownia UB w Gdańsku, miejsce kaźni Polskich Powstańców z V Wileńskiej Brygady AK.
Tutaj nie było żadnej LITOŚCI, krew lała się strumieniami a krzyk nieludzko torturowanych Ofiar było słychać całą dobę.
płk. UB Chaim Wołkow - niepiśmienny parkieciarz. Naczelnik Wydziału III.
mjr UB Józef Bik aka Bukar aka Gawerski - Naczelnik Wydziału Śledczego.
Gestapo mogłoby pobierać korepetycje z metod tortur stosowanych przez Wołkowa i Bika na Polskich Ofiarach.
"Konwejer"- przesłuchiwanie więźnia przez 92 godziny...non stop...bez jedzenia, picia i snu.
"Baletnica" - bicie cienkim żelaznym prętem po piętach i palcach u stóp.
"Pal Andersa"- zmuszanie do siadania na zaostrzonej, metalowej nodze od taboretu.
"Amerykańskie kajdanki"-permanentny ucisk na dłonie...powodujący napływ krwi, pękanie skóry i tryskanie krwi spod paznokci ( po wielokrotnym powtarzaniu tej tortury...ręka się dosłownie : rozpadała 😢).
Śp. por. AK Leon Pawłowicz ps. "Lampart" - Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, Szef Wywiadu Strategicznego Okręgu „Inflanty”. Tatuś Pani Profesor @KrystPawlowicz , również trafił po wojnie do tej katowni w krwawe ręce Wołkowa.
Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️
W wakacje nie zwalniamy tempa ❗️
Sytuacja wymaga jeszcze większej intensyfikacji Pracy u Podstaw. Dlatego bardzo proszę pamiętać o RT, komentarzach i korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki.
https://t.co/uYX0ELCMFj