Tymczasem program partii TISZA:
- ochrona granic (mocno krytykował Orbana za wpuszczanie pracowników tymczasowych)
- sprzeciw wobec relokacji imigrantów w UE
- silna polityka prorodzinna
- obniżka podatków
- uniezależnienie się energetycznie od Rosji
- wzmocnienie współpracy z NATO, szczególnie z krajami wschodniej Europy, które są zagrożone Rosją
Polska prawica nie ma nawet pojęcia jaką partią jest TISZA i że Magyar jeszcze parę lat temu był członkiem Fideszu - odszedł, gdy okazało się, że Fidesz stał za ułaskawieniem pedofila.
Węgrzy nie wybrali sobie do rządzenia jakiejś skrajnie lewicowej partii, tylko umiarkowaną prawicę, której głównym hasłem jest rozliczenie korupcji Orbana i obranie kursu na Zachód, nie na Wschód.
No ale łatwiej kręcić propagandę na 0:1 podejściu do świata, gdzie każdy, kto nie jest z nami, jest wrogiem totalnym, reprezentującym wszystko co złe.
Czemu ten kraj jest tak zjebany, że wystarczy postraszyć Niemcami, złą Unią i lewactwem i miliony debili postanawia głosować na takiego człowieka. Przez te kadencje się tylko cofniemy w rozwoju, a za 2 lata koalicja konf i pisu i możemy zwijać państwo.
Albo wypłacamy 800+ wszystkim małoletnim dzieciom w Polsce, jak dotąd, bez względu na narodowość, albo tylko tym, których oboje rodzice lub jedno z nich pracuje i płaci podatki, także bez względu na narodowość. Dlaczego dziecko polskiego nieroba ma być uprzywilejowane?