🚨 THEY WERE HARVESTING ORGANS FROM LIVING PEOPLE 🚨
Secretary Kennedy just dropped the most horrifying bombshell in American medical history:
U.S. hospitals and organ networks were cutting organs out of patients who were STILL ALIVE… still showing signs of life… still fighting.
“That’s horrifying — and it ends now.”
This isn’t medicine.
This is industrial-scale murder wearing a white coat.
Federal investigators found dozens of cases.
Patients thrashing. Crying. Shaking their heads.
And the “donation” teams kept going.
Kennedy is declaring total war.
Decertifications. Investigations. A full purge of the transplant system.
The veil has been ripped off.
The medical underworld just got exposed in broad daylight.
Share this before they try to bury it.
The American people deserve to know what was being done in the name of “saving lives.”
#HarvestedAlive #RFKJr #OrganHarvesting
DER OSTEN STEHT (WIEDER) AUF!
In Plauen in Sachsen protestieren Tausende mit Deutschlandflaggen gegen die Merz-Regierung und singen gemeinsam die Nationalhymne - GÄNSEHAUTMOMENT.
Der Osten ist schon einmal aufgestanden und hat schon einmal eine Regierung zum Teufel gejagt.
Manifestaciones masivas en Alemania para pedir deportaciones masivas hartos de ataques terroristas cada semana por parte de lobos solitarios islamistas.
El legado de Merkel ha sido una bomba de relojería para Alemania.
Se terminó la era del multiculturalismo.
🇫🇷 30-letnia Djanaya Hampton z Perth opowiada jak w Paryżu cudem uniknęła porwania przez handlarzy ludźmi.
Była w Paryżu w maju 2025 r. samotnie na dwutygodniowych wakacjach z okazji urodzin. Wieczorem przy Wieży Eiffla podeszło do niej dwóch mężczyzn w wieku 25–30 lat. Jeden z nich był „bardzo przystojny” i ubrany w markowe ciuchy. Zaczęli wypytywać po angielsku czy podróżuje sama, czy ma chłopaka i gdzie mieszka.
Zaprosili ją na imprezę, ale skłamała, że czeka na nią koleżanka w hotelu. Mimo to nalegali. Zrobili z nią zdjęcia wbrew jej woli i dała im swój Instagram (czego później żałowała.
Później próbowała ich zgubić, poszła do restauracji, potem do metra, ale w metrze pojawili się znowu – tym razem z pięcioma innymi mężczyznami i dwiema młodymi kobietami. Osaczyli ją na stacji Notre-Dame. Jeden powiedział: „Yep, she’s here”.
Zaczęła płakać i prosić o pomoc. Pomógł jej pasażer – wyprowadził ją ze stacji, dał kurtkę, odprowadził do hotelu i poczekał na taksówkę.
Następnego dnia poszła do australijskiej ambasady. Pracownica powiedziała jej wprost: „Trzeba wracać do domu” i dodała, że istnieje duże ryzyko, iż została „oznaczona” przez gang handlarzy ludzmi i może zostać porwana.
Przyspieszono jej lot (zostało jej jeszcze 5 dni urlopu) i wróciła następnego dnia. Porównała całą sytuację do filmu „Taken”. Australijskie MSZ potwierdziło, że udzieliło pomocy konsularnej. Oficjalnego potwierdzenia zorganizowanej próby handlu ludźmi przez francuskie władze na razie nie ma.