Ministra u artystów
odcinek 2: Marta Cienkowska odwiedza muzyków Rów Babicze, którzy żalą jej się na realia swojej jego życia:
“Minęły 3 lata, a ja znowu Berlin – tym razem bez wujka, bez kurew
Co–, co się zmieniło? Pytają, czy im coś ogarnę, rzadziej jak się czuję
Ciągle się przykładam, jak im poziom spada, to dzwonią, wchodzę na ratunek
"Zrób tak, żeby miało to ręce i nogi" – mnie prosi co drugi kadłubek
Py–py–py–pytają: "Bardi, kiedy coming out?", mówię: "pas"
Póki co spójrz prawdzie w oczy
Bardzo długo rany leczy czas, widzę to, widzę was
Widzę ból, że już macie dosyć
Niejeden ma hajs i patrzy na świat przez przeszklony dach i zaszklone oczy
A teraz powiedzcie mi prawdę, czy to boli jak dupą zbijacie kokosy?
Ja trzy lata temu to bym nie pomyślał, że będzie tak dobrze, a nadal się martwię
A jak się zaczynasz opłacać, to nawet lojalność oddadzą Ci w barter
I choć kamień z serca, to ciągle się boję, że na nerki spadnie
I znowu coś z bólem wyleję na kartkę”
Ralph Kamiński skrytykował Skolima za jego słowa o artystach.
"Artyści to nie tylko te gwiazdy czy celebryci, których państwo tak niektórych nie lubią, tylko jest mnóstwo ludzi, których wy nie widzicie, którzy potrzebują wsparcia. (...) Dopiero zadebiutowałem jako 26-latek, ale to, że wydałem swoją pierwszą płytę czy drugą płytę... ja naprawdę nie czułem, że to jest coś, co pozwoli mi się utrzymać. Żyłem w ciągłym lęku, czy ja muszę szukać jakiejś pracy. W ogóle moim totalnym marzeniem było to, żeby móc się utrzymać z pracy artystycznej. [...] Ja mam taką prośbę do ciebie, Skolimuś. Weź ty chłopie, przeproś może po tym, co powiedziałeś. Pamiętaj, że masz ogromną moc, ogromną moc. Grasz 500 koncertów rocznie, dziennie to jeszcze nie. Weź ty wytłumacz, bo ja rozumiem, że cię poniosło"
Kolejne zamieszanie z powołanymi przez Zarząd PZN Kadrami Narodowymi w narciarstwie alpejskim❗️
Nagle po dwóch tygodniach od powołania kadr pojawiła się informacja, że dowołany do Kadry A został Michał Jasiczek!
Jak się okazuje nie jest to jednak zgodne z wytycznymi PZN. 1/4🧵
To w takim razie jestem dumnym ignorantem względem polskich artystów, którym umknęło płacenie składek. Gdzie godnościowa zmiana np. dla osób z niepełnosprawnością?
Typowy przykład artysty. Zarabiał dobrze ale składki płacił małe, po latach płacz na słabą emeryturę.
Oto taki Rudi Schuberth.
Żalił się że emerytura słaba(ponieważ opłacał małe składki).
Jednocześnie gość ma spore nieruchomości (4 domy, 20 hektarów), czyli stać go było na opłacanie większych składek.
Gdyby Kiepskich tworzono w baroku, to Jan Andrzej Morsztyn by se lubił horrory er*tyczne, oglądałby se balet mongolski i w ogóle byłby grubasem porn*graficznym i erosomanem.
Bezpośrednie nawiązanie do J.R.R. Tolkiena w świeżo wydanej encyklice papieskiej "Magnifica Humanitas"
(pkt. 213):
"...Pewien pisarz katolicki XX w., John Ronald Reuel Tolkien, ustami jednego z bohaterów swojej powieści wyraził naszą odpowiedzialność w ten sposób:
„Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi falami przepływającymi przez ten świat; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla tej epoki, w której żyjemy, wytrzebić chwasty ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy”.
Cywilizacja miłości nie rodzi się z jednego, spektakularnego gestu, lecz z sumy małych i wytrwałych aktów wierności, które stawiają tamę dehumanizacji.
Dlatego warto zatrzymać się i rozważyć kilka aspektów tego, w jaki sposób każdy – we własnej dziedzinie – może współpracować przy jej budowaniu."
Ordynacja wyborcza nie jest w porządku, ale na ten moment jakoś nikt z obu stron politycznych nie dąży do tego, by cokolwiek w niej zmienić, a niektórzy wyborcy nadal patrzą na polityków jak na bogów i bronią Miszalskiego po rejtanowsku.
Ale jak 23% uprawnionych do głosowania w Krakowie wybrało miastu panu Miszalskiego, to wszystko w porządku? Gdyby to dotyczyło polityka opozycji, to byłyby zachwyt i radość.
Szczerze? Abstrahując od samych wyników referendum w Krakowie, ja nie potrafię pojąć co za kretyn wprowadził zasadę w ordynacji wyborczej samorządów, że do przerwania kadencji wystarczy mniej głosów, niż do wygranej w wyborach.
Możemy też tak odwołać Nawrockiego?
Uprzedzam, że jeśli jeszcze raz przeczytam, że uczeń wybrał jakiś egzamin maturalny dla FABUŁY, to zacznę krzyczeć.
Uczeń wybiera przedmiot dla fabuły a my nauczyciele:
-jesteśmy rozliczani z jego wyników,
- czytamy, że słabo uczymy,
- sprawdzamy dużo więcej matur próbnych