80-letni szef ekipy ratunkowej z Meksyku, człowiek-legenda w środowisku latynoamerykańskich ratowników, potwornie wkurzony po tym jak "dziennikarka" publicznej telewizji w #Wenezuela poprosiła go aby na antenie podziękował szefowej reżimu Delcy Rodriguez za dobrą organizację.
„Kochana, powiem ci coś: mam 80 lat i nie będziesz mi dyktować, co mam mówić. Nie jesteś szefem. Ja nie jestem politykiem, jestem ratownikiem. Powiedziałem jej, żeby poszła do diabła”.
@FastInfo Zajebiście musi być pić sobie kawę albo jeść ciasto czując zapach gowna, brudu i alkoholu od bezdomnego w rogu któremu jakiś zjeb kupił kawę dla poklasku w Internecie