Biznes przy zmarłych. Co działo się w prosektorium Szpitala Południowego ⁉️
W Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzono biznes pogrzebowy, czego zakazuje prawo. Szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Publikuje też w internecie drastyczne zdjęcia rozczłonkowanych ludzkich ciał. Nie ustaliliśmy, czyje ciała przedstawiają te fotografie.
🖋️ @PatrykSlowik@barejka_p@JakubStyczynski (@portalzeropl)
@Gasiuk_Pihowicz Rozumiem, że czytała Pani tylko oświadczenie ZDM. Polecam też artykuł na https://t.co/9VDJ5t97VJ Wtedy nie wyzywaliby Pani od kłamców.
Czy ja dobrze rozumiem, że pan Dawid Kacprzyk do dziś nie został przesłuchany w śledztwie w sprawie oszustwa na pół miliona zł ? Po tym jak się do tego przyznał oddając kwotę, a ona do niego wróciła bo coś tam z przelewami? 🤦♂️🤦♂️ A dziś zostanie przesłuchany?
W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. @portalzeropl ma na to dokumenty
🖋️@PatrykSlowik
https://t.co/KwkkkGJsfY
@K_Galecka@OficjalneZero@jprusinowski Muszę przyznać, że obserwuje Pani wpisy i nie mogę wyjść z podziwu. Że rzecznik tak poważnego resortu pozwala sobie na taki sposób kominikacji. Niebywałe.
Kupujecie czasami na targu albo bazarze ? To posłuchajcie tych, którzy tam sprzedają. Jakie "fajne" rozporządzenie @MF_GOV_PL im wprowadziło.
https://t.co/t8gYSFBR9W
Jade bezprzedziałowym. Chłop włączył na głośnomówiący i rozmawia sobie jakby wykupił cały wagon. Co trzeba mieć...Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać.
@MON_GOV_PL@K_Stanowski Drogie @MON_GOV_PL - przecież w materiale wielokrotnie pada informacja, że pan Dariusz otrzymał przydział na dowódcę kompanii. Nie jestem przekonany czy sformulowanie " jedynie" jest właściwe. Kompania to wciąż ponad 100 osób. A pan Dariusz nadal nie wie jak miałby nimi dowodzić
Podczas kolegium redakcyjnego w zasadzie jednogłośnie uznaliśmy, że w materiale o sprawie z Kłodzka nie będziemy mówić o polityce. Nie będziemy mówić o konkretnej partii, w ramach której działała pani Kamila. Osobiście uważam, że robienie z tego sprawy politycznej jest obrzydliwe. Partia, o której mówimy, ma ponad 20 000 członków. Takich Kłodzków jest kilkaset, w każdym takiej miejscowości jest ktoś, kto chce się przebić w polityce i ktoś kto ma męża, który… No, ta historia jest tak gruba i obrzydliwa, że chcę wierzyć, że w swej obrzydliwości niepowtarzalna. Ale mówimy o gigantycznej organizacji, pełnej przyzwoitych ludzi i na pewno też niewolnej od szumowin. Łączenie historii lokalnej z samą wierchuszką partii, z rządem, jest moim zdaniem dalece nie fair. To jest zbyt straszna historia, by robić na niej politykę. Zwłaszcza, że tu przecież policja zadziałała, prokurator zadziałał, sąd zadziałał. Zapadły wyroki. Nie ma żadnych przesłanek by mówić o tym, że partia chciała coś zatuszować bądź kogoś ochronić. Jeśli takie fakty się pojawią, nagramy o tym mnóstwo filmów. Ale na razie się nie pojawiły. To czy „na co dzień” pani Kamila była aktywna politycznie, czy kibicowała klubowi piłkarskiemu X albo Y, to czy słuchała takiej, a nie innej muzyki - nie ma to dla nas znaczenia. Nie mamy zamiaru stygmatyzować innych osób horrorem z Kłodzka.