Rozliczeniotywa
Stoi na stacji Rozliczeniotywa,
parą z papierów perony zakrywa.
Ciężka od teczek, długa jak mur,
a z okien wymówek dobiega chór.
W pierwszym - Pegasus, w drugim - fundusze,
w trzecim ktoś szepcze: „Nic mówić nie muszę”.
W czwartym - Willa Plus, w piątym - dotacja,
w szóstym - konferencja: „To prowokacja!”
W siódmym - faktury, umowy, pieczątki,
w ósmym się nagle urywają wątki.
W dziewiątym: „Nie znam”. W dziesiątym: „Nie byłem”.
W jedenastym - zdjęcie. „To dubler! Mówiłem!”
Na peronie wrzawa: „To prześladowanie!”
Konduktor Żurek: „Spokojnie. Poproszę o zeznanie”.
„Nic nie pamiętam!” - woła ktoś z wagonu.
„To akta pamiętają” - pada z peronu.
Najpierw powoli: stuk-puk! Stuk-puk!
Potem coraz głośniej, aż drży cały bruk.
„To wina Tuska!” - ktoś krzyczy z mównicy.
Lecz hasła nie ruszą kolejowej zwrotnicy.
Ciuch-ciach! Ciuch-ciach! Już mija skład las,
a z tyłu ktoś woła: „Dajcie jeszcze czas!”
Na stacji „Rachunki” Żurek wysiada:
„Proszę bez megafonu. Tu się odpowiada”.
@PolaMatysiak Dlaczego nie z rzekła się pani immunitetu sama, tylko przed sądem trzeba mówić prawdę pod przysięgą a jako posłanka chroniona immunitetem może pani mówić co chce bez konsekwencji.
@donaldtusk Wzajemnie Panie Premierze na Święta spokoju.
Zostało 17 miesięcy na policzenie głosów, na rozliczenie pisu na pokazanie sprawczości, na jazdę po bandzie, nie mamy czasu na polityczną poprawność po drugiej stronie jest Batyr i patoprawica.
@TomaszSiemoniak Panie Batyr nie wystarczy sfałszować wybory żeby zostać prezydentem. Może umie pan dać po mordzie ale funkcja jaką pan chwilowo pełni wymaga intelektu, wyczucia, samodzielności, wymaga gabinetu złożonego z ludzi odpowiedzialnych a nie z ruskiej kolumny.