jeszcze wczoraj zostałem dojebany kolejnym numerem do czyjejś matki żebym dzwonił jakby coś się działo
mam w telefonie pod literą m chyba z 10 numerów do czyichś matek i one w większości są po to żebym dzwonił jak coś złego dzieje się z ich dzieckiem
wszyscy czegoś ode mnie potrzebują
gdzieś mam być coś mam robić czegoś mam nie robić mam być taki mam być inny
a ja już chyba nie potrafię się do tego dopasowywać i tylko cały czas słucham pretensji z każdej strony
jezu ja zawsze wszystkim mówię, że jestem beznadziejny i nie jestem dobrym materiałem na przyjaciela i totalnie można to poprzeć moimi relacjami z przeszłości
to już nie jest moja wina, że nikt nie chce w to wierzyć bo czasem jestem dla nich miły
wszystko co zrobię i tak nie będzie wystarczające
jestem cały czas nieszczęśliwy i nie wiem co musiałbym zrobić żeby tak nie było
chyba uszczęśliwić wszystkich dookoła, ale to też mi nie wychodzi