Na ukraińskim portalu aukcyjnym „violity” pojawił się na sprzedaż polski Krzyż Virtuti Militari. Egzemplarze te są numerowane, co pozwala łatwo ustalić, że krzyż nr 3353 należał do por. Juliusz Heinzel. Otrzymał go za udział w konflikcie polsko-litewskim w 1920 roku. W 1939 roku trafił do niewoli sowieckiej, został osadzony w Starobielsku, a następnie zamordowany przez NKWD w Charkowie (pozycja 3558 na liście ofiar).
Zwraca uwagę fakt, że sprzedający pochodzi właśnie z Charkowa. Ten Krzyż nie ma historii handlu. Jest „z pierwszej ręki”. Jak więc wszedł w posiadanie odznaczenia należącego do oficera zamordowanego i pogrzebanego w tym rejonie? Zabrano mu tuż przed egzekucją czy zdjęto z trupa?
Nadchodzą lepsze czasy...🇺🇲🇵🇱
Wygrała JEDYNA prawidłowa opcja.
Nie można dopuścić kobiet do prowadzenia tak ważnej światowo funkcji jak prezydent.
#WyboryUSA#Trump#Trump2024#KamalaHarris
@MurzynfrogXXX to byśmy kurwa musieli wyrzucić połowę obecnego rządu.
I zupełnie szczerze, bardzo chętnie bym to widział. Od razu by się lepiej żyło bez Kłamcy numer 1, Donalda T.