#miloszkleczek nie ma takiej możliwości aby ze skierowaniem zapisać sie jednocześnie do konkretnego specjalisty w kilku miejscach. System wyklucza taka możliwość. Jesli znajdziemy szybszy termin, należy wycofać skierowanie i dopiero mozna nas wpisac
Szpital Południowy 2.0 - zachęcam, by śledzić kolejną aferę KO - temat Beskidzkiego Centrum Onkologicznego w szpitalu w Bielsku-Białej.
🔴 Butna senator KO Agnieszka Gorgoń-Komor.
🔴 Jej mąż - Klaudiusz Komor, będący lekarzem naczelnym szpitala i ordynatorem Oddziału Kardiologii i Kardioonkologii, a jednocześnie radnym KO i medykiem, prowadzącym prywatną praktykę.
🔴 Wykorzystywanie placówki w kampanii wyborczej na „pikniki zdrowotne”.
🔴 Nadzór nad szpitalem ze strony zastępcy prezydenta miasta Przemysława Kamińskiego (szykowanego jako jedynka KO do Sejmu w 2027r. w okręgu bielskim).
Czy Poseł @DrabekBB trafił na ślad jeszcze bardziej rozbudowanej i moralnie godnej potępienia ośmiornicy w służbie zdrowia, podległej samorządowi z większością KO?
Warto śledzić tę sprawę (link do zapowiedzi tematu w komentarzu poniżej).
Napisałem wczoraj, że polskość i polskie elity skończyły się w piecach Auschwitz, ruinach Powstania, dołach Katynia i spalonych stodołach na Wołyniu. To cztery symbole kolejnych ciosów wymierzonych w tkankę narodu: biologiczną, intelektualną i moralną.
Auschwitz pochłonęło miliony istnień, w tym znaczną część polskiej inteligencji żydowskiego pochodzenia: lekarzy, prawników, naukowców, przedsiębiorców i artystów. Katyń był świadomą próbą pozbawienia Polski warstwy przywódczej: oficerów, profesorów, urzędników i ludzi zdolnych odbudować państwo. Powstanie Warszawskie zakończyło się fizycznym unicestwieniem stolicy, tego miasta, które przez stulecia było centrum polskiego życia intelektualnego i politycznego. Wołyń oznaczał zagładę całych społeczności kresowych oraz ostateczne zerwanie ciągłości świata, który przez wieki współtworzył polską kulturę.
Po 1945 roku zabrakło nie tylko ludzi, ale również przekazu pokoleniowego. Nie było komu wychowywać następców, przekazywać etosu służby publicznej, standardów wykonywania zawodów zaufania publicznego czy odpowiedzialności za państwo. Powojenny system komunistyczny nie odbudował tych elit, lecz stworzył nowe: selekcjonowane według kryterium lojalności wobec władzy, a nie kompetencji czy charakteru.
Skutki tej katastrofy są widoczne do dziś. Kryzys akademii, erozja autorytetu prawa, spadek zaufania do medycyny czy słabość instytucji publicznych można postrzegać jako odległe konsekwencje przerwania ciągłości elit. Społeczeństwo jest bowiem czymś więcej niż zbiorem obywateli. Jest łańcuchem doświadczeń, wartości i wzorców przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Gdy ten łańcuch zostaje brutalnie zerwany, jego odbudowa może trwać dziesięciolecia.
Nie oznacza to, że współczesne problemy Polski mają wyłącznie jedno źródło. Odpowiadają za nie również decyzje podejmowane po 1989 roku, globalne przemiany kulturowe, kryzys autorytetów oraz logika współczesnej polityki i mediów. Trudno jednak zrozumieć dzisiejszą kondycję państwa bez pamięci o tym, że XX wiek odebrał Polsce znaczną część jej naturalnych elit. I uczynił to z bezprecedensową skutecznością...
Być może największą stratą nie była sama śmierć setek tysięcy wybitnych ludzi, lecz utrata ciągłości. Naród może odbudować miasta, gospodarkę i armię. Znacznie trudniej odbudować wielopokoleniową kulturę odpowiedzialności, zaufania i służby. Być może właśnie ta niewidzialna strata jest najtrwalszym dziedzictwem tragedii XX wieku.
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
W pewnej małej bibliotece zatrudniono grupkę studentów I roku, do pomocy w katalogowaniu książek. Praca dorywcza, 38 PLN za godzinę, dowolne godziny pracy a co więcej - biblioteka zaraz przy budynku ich uczelni. Chyba całkiem dobra oferta?
A jednak praca trafiła na piramidalne trudności. Młodzi nie rozumieli na czym w katalogu polega układ... alfabetyczny. Gdy już im wyjaśniono okazało się, że nie znają kolejności liter - ale tu sobie wypisali na kartce.
Potem okazało się, że o ile rozumieją już układ alfabetyczny po pierwszej literze nazwiska, to nie wiedzą jaką dać kolejność, gdy są nazwiska na tę samą literę, np. Tolkien i Tołstoj. Skąd mają wiedzieć kto jest pierwszy?
Problemy jednak się mnożyły nadal.
1/4
cd.