Dziennikarz lifestyle'owo-muzyczny. Głównie rap, głównie polski. Ebilet now, podcast Scena Główna, kiedyś Rytmy. Związany z ekipą Sajko. Miłośnik Premier League
Rzecz, której od dawna mi brakowało to Orienty. Dlatego mega się cieszę, że mogę wrócić do swojego formatu comiesięcznego przeglądu polskiego rapowego podziemia na łamach portalu FollowRap. Sprawdźcie co ciekawego wydarzyło się w naszym underze w maju!
https://t.co/ibjKTpCZBF
Zeus to chyba najlepiej rapujący z raperów mających zero wyczucia do refrenów. Ale to piękne, szkoda, że mało chociaż zbliżonych momentów mało na płycie.
@novaccinovacci Nie traktuje w ten sposób kwestii najlepszości. Dla mnie np. Sarius był najlepszy w Polsce gdy był w swoim peaku. No a potem wydał co wydał. Wierzę, że jesteś tak dobry jak twoje ostatnie rzeczy. Więc patrząc na ostatnie kilkanaście miesięcy najlepsi są Łona, Kaz Bałagane i Bisz
Fajnie móc w końcu ogłosić, że dołączyłem do ekipy eBilet NOW. Fajnie, że zebrała się tam część starej ekipy (shoutout to @IgorWisniewski_). Wreszcie fajnie, że to przestrzeń gdzie mogę realizować,+ tak nietypowe pomysły, jak ten. Stay tuned.
https://t.co/CIX03w8GZZ
W przypadku PG$ gratuluję producentom i wykonawczemu, że tak dobrze kumają trendy i to perfekcyjnie realizują. Bambi skilla rapowania. I nie wiem komu, pisania catchy refrenów, chciałbym wierzyć, że raperkom. Maruda jestem i kalkulowany, produktowy rap mnie nie robi, ale jest spk
Polski rap osiągnął w ostatnich dniach poziom chujni jak do tej pory nieosiągalny. Portale, fanpejdże, raperzy, wszyscy. Festiwal już nie tyle żenady, co zwykłego skurwysyństwa. I tylko człowiekowi żal własnej bezsilności wobec tego. Żeby nie być gołosłownym jeden z przykładów:
Nowy Chivas brzmi dalej jak edgy White z intonacją Bedoesa, tylko teraz jeszcze wymieszany z Bring Me The Horizon (nawet sampel z "Throne" jest). Może to nawet imponować realizacyjnie, ale artystycznie to jest kserokopiarka. No i teksty jak były straszne, tak dalej są.
@Lustyk123 Sensowny i rzetelny =/= hejterski komentarz pod płaszczykiem publicystyki. To nawet jak na glamrap jest wysoko. Poza tym poziom medium nie zmienia faktu.
Obrzydliwe hejterstwo, niemające nic wspólnego z dziennikarstwem, dodatkowo nagięte pod tezę. Jeszcze tchórzowsko napisane anonimowo (choć domyślam się autora). Serdecznie niepozdrawiam glamrapu i autora.