@fabiokowal90@_oceandepth_@deZeZed Dokładnie ludzie nie zdają sobie sprawy, że pewne mozliwosci regeneracyjne organizmu wydluzaja się w pewnym wieku, a pewne zmiany mogą już zostac na zawsze, jak chociaż by zmiany zwyrodnieniowe w kolanach spowodowane długotrwałym biegiem.
🍉🐟 To targ. Ludzie sprzedają tu warzywa, owoce, tanie ciuchy i suszone ryby. Nie zarabiają dużo, ale to ich jedyna możliwość, by jakoś wykarmić rodziny. Ci, którzy u nich kupują, też codziennie szukają sposobu, by zaoszczędzić grosz. Często ich emerytury nie przekraczają 50–100 dolarów miesięcznie.
Obok targu przejeżdża marszrutka. To tani, duszny, mały autobus, w którym hrywny przekazuje się z rąk do rąk - od pasażera do pasażera - i nawet z końca pojazdu docierają do kierowcy. Ten wydaje resztę co do kopiejki, a pieniądze wracają tą samą drogą do osoby, która zapłaciła. To nie jest środek transportu, który wybierają bogaci.
Zresztą… o czym my mówimy? Ten, kto mógł i miał taką możliwość, już dawno z Chersonia uciekł. Bo po co siedzieć w mieście, które jest pod nieustannym ostrzałem, gdzie latają drony, ulice pokryte są siatkami, a za rzeką znajduje się front? W większości zostali ci, którzy wierzą, że będzie lepiej, czują odpowiedzialność za swoje miasto i ludzi, którzy w nim pozostali, albo ci, którzy po suszoną rybę na targ jeżdżą marszrutkami.
Od wielu - chyba zbyt wielu - miesięcy w Chersoniu, ale też w innych miastach Ukrainy znajdujących się w zasięgu rosyjskich dronów, Moskale urządzają polowania na ludzi. Bo dron „kamikadze” i tak nie wróci. Trzeba go więc wykorzystać. Jeśli nie ma sensownego celu, a baterii zostało już niewiele, trzeba trafić w cokolwiek lub w kogokolwiek. W marszrutkę, w samochód, w busa z pomocą humanitarną, w babcię jadącą na rowerze, albo w ludzi na targu, bo jest ich tam dużo i nie zdążą uciec. Młodzi operatorzy też się „podszkolą”, ucząc się, jak gonić człowieka wokół samochodu dronem z podczepionym granatem.
Nieraz zastanawiam się, co czuje i co myśli ten po drugiej stronie kamery, gdy widzi, jak jego ofiara składa ręce w błagalnym geście, prosząc „pana życia i śmierci” w goglach VR: „Nie zabijaj”, „nie krzywdź”, „nie celuj”.
Niestety wyobrażam sobie, że bawi go bezbronność i bezsilność człowieka, który wie, że za chwilę może zginąć albo zostać ciężko ranny. Kiedyś latał za mną dron w Donbasie, niedaleko Iziumu, więc wiem, jakie to uczucie, gdy słyszysz ten charakterystyczny szum śmigiełek i całe życie staje ci przed oczami i myślisz: „Serio? Tak właśnie ma się to skończyć?”.
Ukraińska Policja udostępniła film, na którym możecie sami zobaczyć, jak wygląda „ludzkie safari” w wykonaniu rosyjskiego drona w Chersoniu.
Ten mężczyzna z filmu miał dużo szczęścia. Jest ranny, doznał wstrząśnienia mózgu, ale żyje. Ma wszystkie kończyny.
Agencje PR-owe, Kanał Zero i cała reszta propagandystów może stawać na głowie ale nie zmieni to faktu, że Karol Nawrocki to były kibol wywodzący się z najgorszego zbydlęconego środowiska bandytów.
- poręczył za neonazistę „Śledzia”, kibola Lechii Gdańsk aby wyszedł z aresztu
- jest kumplem Wielkiego Bu, któremu postawiono 6 zarzutów karnych, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i handel narkotykami
- bił się w lesie w kibolskich ustawkach z mordercami czy handlarzami narkotyków
- przytulał się i zbijał uśmiechnięty piąteczki z liderem kiboli Jagiellonii Białystok „Dragonem”, który kierował gangiem, miał liczne pobicia i propagował nazizm
- ułaskawił kibola Starucha
Takiego Polska wybrała Prezydenta - no to mamy.