Ale jak coś jest na korzyść Polski i jest ok to prawi mówią wina Tuska. A im więcej wyją tym Premier z rządem lepiej działają. W PRZYSZŁYM ROKU SPRAWMY BY TE WYBORY TEŻ BYŁY NASZE.
🚨ℹ️
Hmm, kolejny cios ze strony #zondanawrocki 😱
Wyobraźcie sobie, że Krypto-Rumcajs @BoguckiZbigniew nie trzyma ciśnienia i dał "moi" perfidnego bana, i do tego w weekend 🧐🤔
📢
I gdzie tutaj wolność słowa i demokracja ⁉️
#oszustnawrocki#zondaPiS
Wiecie, czemu on tak siedzi, jakby właśnie usłyszał, że ktoś nagrywał?
Kral sypie.
Oferty wet.
Obietnice ułaskawień.
2 miliony, fundacja, „pan X” i „jak Nawrocki wygra, to załatwimy”.
A on tylko patrzy w dół i poprawia krawat.
Gorąco w spodniach?
Nie.
Po prostu ktoś właśnie przypomniał, że niektóre rozmowy nie kończą się na słowie.
Upadek leżących.
Afera Zondacrypto to dowód jak Polska, przez 8 lat pis-u, była przeżarta korupcją i złem. To akt zdrady wobec państwa, w którym PiS, Zbigniew Ziobro, Przemysław Wipler, Michał Moskal sprzedawali bezkarność jak drogie gacie na bazarze.
Przemysław Kral zeznał wprost, 2 mln dla Ziobry, obietnica ukręcenia łba sprawom i ułaskawienie, które ktoś miał mu załatwić po zwycięstwie Nawrockiego. Donald Tusk ten chaos zbiera i idzie po Trybunał Konstytucyjny.
Każda duża afera ma moment, w którym przestaje być luźnym zbiorem nazwisk, spotkań i przelewów, a staje się opowieścią o państwie sprzedanym za gotówkę. Dla Zondacrypto nadszedł on w piątek. Tusk wszedł na mównicę z protokołami i namalował zatrważający obraz - prawica nie broniła Polski przed przestępcami, tylko kradła i handlowała z przestępcami bezkarnością, sama chroniąc własne złodziejstwo pod parasolem Ziobry i kryjąc się za immunitetami.
Według zeznań cytowanych przez premiera Tuska, Przemysław Kral umówił się ze Ziobrą na dwa miliony złotych za rozwiązanie swoich problemów z prawem. Były minister miał znać akta i obiecywać, że po powrocie do resortu „ukręci łeb” prowadzonym sprawom. Pieniądze miały iść na fundację założoną przez Witolda Kornickiego, brata Ziobro który zmienił nazwisko na panieńskie matki, szczegóły miała dogrywać Patrycja Kotecka. Ziobro mówi o legalnych, bezinteresownych darowiznach. Ot, człowiek z poważnymi kłopotami wpłaca niemal pół miliona byłemu prokuratorowi generalnemu i niczego nie oczekuje. 2 mln. zł taka była cena zdrady Polski i wymiaru sprawiedliwości.
Na tym się nie kończy. Kral miał usłyszeć od tajemniczego „pana X”, że po zwycięstwie Karola Nawrockiego da się załatwić prezydenckie ułaskawienie. Zapłatą miały być pieniądze na reklamy, kongres CPAC w Rzeszowie i imprezę w USA. Nawrocki odpowiada, że jego podpisem nikt handlować nie może. Tylko dlaczego ludzie krążący wokół prawicy obiecywali bezkarność w imieniu przyszłego prezydenta? Prezydent, wokół którego krąży handel łaską, nie jest strażnikiem konstytucji, jest strażnikiem bezkarności dla przestępców i aferzystów.
Ten sam mechanizm objął resztę obozu prawicowego. Wipler brał pieniędze na fundację Dobry Rząd po kontaktach ze środowiskiem Krala i jednocześnie występował jak adwokat branży. Moskal spotykał się na Ibizie z prezesem Zondy, a potem pisał poprawki i pisma do KNF, jakby legislacja była usługą posprzedażową.
Afera Zondacrypto pokazuje cały schemat, pieniądze otwierają drzwi do polityki, znajomości rodzą obietnice ochrony, a prezydencka prerogatywa staje się towarem kampanijnym. Kral zaczął mówić i ten mechanizm pęka razem z jednością prawicy.
W tym wszystkim Zbigniew Bogucki od miesięcy ryczy o „kryptorządzie” i „kryptokłamstwach” Tuska, jakby największym problemem Polski była ustawa, a nie to, że wokół prezydenta krążyły obietnice ułaskawienia za sponsoring. Szef kancelarii, który zamiast odciąć prezydenta od handlu łaską, idzie w wojnę narracyjną, przegrywa ją, nie broni urzędu tylko go kompromituje.
Nawet Morawiecki atakuje Kaczyńskiego za związki jego ludzi z Zondą. Nowogrodzka odpowiada, że aresztowany szef PKOl Radosław Piesiewicz to człowiek byłego premiera, choć wszyscy wiedzą, że to zdeklarowanego "sasinowiec". Tak wygląda kłótnia złodziei o to, kto pierwszy sprzedał honor, Polskę i jej bezpieczeństwo, mafii o rosyjskich korzeniach.
Panie Kaczyński, to zdrada, wstyd i hańba!
❌ Jak to możliwe, że były minister, któremu grozi 15 lat więzienia, zostaje dziennikarzem❓
Zbigniew Ziobro - były minister sprawiedliwości, członek prezydium PiS - został ogłoszony amerykańskim korespondentem Telewizji Republika. Dzięki wizie dziennikarskiej polityk mógł wyjechać do USA, podczas gdy w Polsce ścigany jest listem gończym.
🔴 Jest jeszcze jeden ważny wątek. TV Republika za czasów PiS otrzymywała dotacje z resortu Zbigniewa Ziobry.
Czy między tymi faktami istnieje związek? To właśnie sprawdzili @ankasobolewska i @sulowski_kacper. "Korespondent za miliony” – oglądaj już teraz w @tvn24plus🔻
https://t.co/WYIhCIHduS