Hey hi hello, Lorka FrancuskiAkcent z tej strony, poprzednie konto mi z*wiesili. Jak się okazuje, nie można po obejrzeniu durnego filmiku napisać, że zrobiłaby się kuku mężczyźnie. Tamtego konta raczej nie odzyskam, gdy pisałam z centrum pomocy kazali mi spadać, więc będę tutaj.
nie jest mi łatwo publikować ten wpis, ale zmagam się z problemami finansowymi, dlatego postanowiłam pokazać tutaj coś, co tworzę.
Wrzucam moją ręcznie robioną biżuterię.
Każde ❤️, RT i komentarz również bardzo pomagają.
Więcej na zdjęciach. Dziękuję.
voi nuove generazioni non lo sapete davvero cos'è la psicosi di massa per un personaggio perché ai miei tempi le ragazze impazzivano e trovavano sexy LUI
Siedmiu mężów Evelyn Hugo jest w produkcji od zarania dziejów, a league of their own skasowano drugi sezon po tym jak serial już go dostał, ale przez to, że heated rivarly odniosło sukces, teraz dostaniemy 10 wysrywów o *checks notes* hokeju
Sezon ślubny, czyli coroczny festiwal hipokryzji, konsumpcjonizmu i teatru jednej aktorki.
Przez kilka lat wspólne mieszkanie, seks przed ślubem, Kościół widziany ostatnio przy bierzmowaniu, a potem nagle odkrycie w sobie wielkiej katolickiej tradycji.
Biała suknia, która w tradycyjnej symbolice oznaczała czystość.
Trzymetrowy welon katedralny.
Ślub w zabytkowym kościele.
Zdjęcia przy ołtarzu.
Wzruszające cytaty o Bogu i miłości.
Wszystko pięknie - tylko często więcej w tym estetyki niż wiary.
Do tego druhny skopiowane z amerykańskich filmów, pałac albo stodoła "premium", fontanna z prosecco, ścianka do zdjęć, pokaz fajerwerków i wesele za kwotę, za którą można byłoby urządzić mieszkanie.
Bo panna młoda przez pięć lat oglądała Instagram i Pinterest, więc teraz musi odegrać własną wersję królewskiego ślubu.
A pan młody?
Ma założyć garnitur, uśmiechać się, nie zadawać pytań, płacić i powtarzać, że "najważniejsze, żeby ona była szczęśliwa".
Nieważne, że to także jego ślub.
Nieważne, że pieniądze są wspólne.
Nieważne, że połowy atrakcji nawet nie chciał.
Dzisiejszy ślub coraz rzadziej jest początkiem małżeństwa, a coraz częściej finałem wieloletniej produkcji pod tytułem "mój idealny dzień".
W centrum nie stoi już sakrament, przysięga i zobowiązanie na całe życie.
W centrum stoi panna młoda, jej suknia, jej welon, jej wizja, jej zdjęcia i jej marzenie z Instagrama.
A dzień później dekoracje znikają, rolka trafia do sieci i zaczyna się prawdziwe życie, do którego nie da się wynająć wedding plannera.
Ślub nie powinien być przedstawieniem jednej osoby.
Powinien być początkiem wspólnego życia dwojga ludzi - przed Bogiem, rodziną i własnym sumieniem.